Miasto - Tygodnik Koszaliński

Co za historia!

 Arkadiusz Pater :: Fot: Magda Pater

Arkadiusz Pater wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z muzyką, a konkretnie z koszalińskim zespołem Pampeluna. Niektórzy, zgodnie z prawdą, łączą go też z filmowymi przedsięwzięciami. A te z kolei łączą go z umiłowaniem historii. Historią właśnie zajmuje się na co dzień, bo jest nauczycielem tego przedmiotu. Koszalinianin słynie z kreatywnego podejścia do życia i to on właśnie pokazał, jak powinny wyglądać lekcje online z prawdziwego zdarzenia. Lekcje przed kamerą, emitowane na YouTubie, zaciekawiły nie tylko uczniów, ale również wielu dorosłych. Pierwsze określenie, które od razu przychodzi na myśl, żeby opisać Arka, to charyzma. Jedni wypracowują ją latami, drudzy po prostu się z nią rodzą. On niewątpliwie należy do tych ostatnich szczęśliwców.

Mam takie wrażenie, że w życiu starasz się wykorzystać większość swojego czasu na rzeczy, których nie musisz, a lubisz robić. Tak było z muzyką, później z produkcjami filmowymi, tak też jest z lekcjami historii. Wydaje mi się, że jak już za coś się zabierasz, to jeśli nie jest to jeszcze twoją pasją, za chwilę nią będzie...
– Kiedy zaczynałem być nauczycielem historii, głównie koncertowałem. Wtedy to muzyka była dla mnie najważniejsza. Na początku tych godzin w szkole miałem niewiele. Traktowałem to bardziej jako dodatek i też w jakimś stopniu ministabilizację, bo wtedy liczył się tylko rock'n'roll.

Motoryzacja podczas pandemii

 Myć czy nie myć :: Fot: Magda Pater

Wirus uderzył w nasze życie, jego styl, zdrowie, zachowania, gospodarkę, a nawet motoryzację. Dopasowujemy się w różnym stopniu do zmian, a te zachodzą dość szybko i intensywnie. Jak z kwarantanną radzi sobie zmotoryzowany Koszalin?

Jeszcze do niedawna liczne zakazy nie pozwalały nam na wykonywanie wielu czynności życiowych. Teraz możemy legalnie poruszać się w miejscach zamkniętych jeszcze tydzień temu. Wciąż jednak powinniśmy uważać na siebie i innych oraz jako zmotoryzowani dostosować się do nowych okoliczności.

400 tysięcy takich jak Einstein

Kończy się kwiecień, miesiąc świadomości autyzmu. Od lat coraz więcej osób słyszy o tym zaburzeniu. Powstają placówki oświatowe dla dzieci nim dotkniętych. Na autystów otwierają się też uczelnie. Jak wygląda życie ich rodzin w czasie epidemii koronawirusa?

Czym jest autyzm? To rodzaj zaburzenia nierozwojowego. Do tego pory nie wykryto żadnego czynnika, który byłby specyficznie związany z autyzmem. Są jednak pewne czynniki, które mogą wywołać zaburzenia autystyczne zarówno w okresie prenatalnym życia dziecka, podczas porodu, jak i po jego urodzeniu. Należą do nich: zakażenia wrodzone, choroby matki w ciąży, spożywanie przez nią leków, komplikacje okołoporodowe, zielone wody płodowe, wcześniactwo. Po porodzie czynnikami takimi są infekcje wirusowe, zapalenie mózgu, zatrucia metalami ciężkimi czy pestycydami.

Czarnobyl – ku przestrodze

 Elektrownia w Czarnobylu :: Fot: Wikipedia

Katastrofa w czarnobylskiej elektrowni jądrowej miała miejsce dokładnie 26 kwietnia 1986 roku. Wtedy, w wyniku awarii przy przegrzaniu się rdzenia reaktora doszło do wybuchu oraz rozprzestrzenienia się substancji promieniotwórczych. Do dziś aktualne pozostają pytania: czy do tej tragedii musiało dojść? Kto zawinił? Czy był to przejaw megalomanii, a może ludzki błąd?

Lenin i piołun
Nazwa ukraińskiego miasta Czarnobyl w tłumaczeniu oznacza roślinę, a konkretnie piołun, który występuje w tym regionie. Natomiast powstała 18 km na północny zachód od miejscowości elektrownia jądrowa nosiła imię, jakżeby inaczej, W.I. Lenina. To właśnie Czarnobyl ze względu na niską populację i łatwy dostęp do wody (lokalizacja nad rzeką Prypeć) został wybrany przez Ministerstwo Energii ZSRR na budowę elektrowni, co miało być zaszczytem.

Praca w czasach kryzysu

 Praca zdalna to też wyzwanie :: Fot: Magda Pater

W świecie biznesu obowiązują obecnie restrykcyjne zasady. Kontakty ograniczane są do minimum. Zaleca się przede wszystkim pracę w formie zdalnej. Nowa sytuacja zmusiła wiele osób do licznych ustępstw. Jak zatem wygląda ta sytuacja od strony pracownika? Czy to, co nazywamy pracą zdalną, jest na pewno dobrym rozwiązaniem? A może osoby pracujące poza domem mają lepiej?

Czy w ogóle praca zdalna ma jakieś plusy? Teoretycznie, pracując z domu, można jednak nieco dłużej pospać, zwłaszcza jeśli do tej pracy trzeba było dojechać przez całe miasto. Zwykle nie obowiązuje tu także sztywny biurowy styl – można ubrać się dość swobodnie, z wyjątkiem konferencji czy oficjalnych rozmów np. z szefem lub kontrahentami. Przede wszystkim jesteśmy tu także w swojej prywatnej strefie bezpieczeństwa. Siedzimy przy biurku, mając na sobie ulubione kapcie, słuchając przy tym przyjemnej muzyki (jeśli nie rozprasza), jemy na spokojnie śniadanie, a co jakiś czas widzimy twarze bliskich czy naszych pupilów. To także idealna możliwość, by w trakcie krótkiej przerwy zerknąć, jak radzi sobie nasza latorośl w nauce, nawiązać z nią lepszy kontakt. Czy jednak nie brzmi to jak nazbyt wyidealizowana rzeczywistość?

Cała apteka w jednym ząbku

 Czosnek :: Fot: Magda Pater

Ta roślina, która jest jednocześnie warzywem, przyprawą oraz surowcem zielarskim i leczniczym zasługuje jak najbardziej na swój dzień świętowania. W tym roku Kalendarz Świąt Nietypowych proponuje, by to był 19 kwietnia.

A chodzi o… czosnek, w dodatku zwany pospolitym lub zwyczajnym. Pochodzi z Azji Środkowej, gdzie rósł jako dziki, ale dziś jest rozpowszechniony na wszystkich kontynentach. Udomowiono go ok. 5 tysięcy lat temu, najpierw w Chinach, potem w Indiach. Uprawiali go Rzymianie, Asyryjczycy, Egipcjanie, Grecy, Hebrajczycy. Ma ok. 600 odmian uprawnych, dzielących się na wiele grup. W Polsce uprawia się odmiany z grupy Sativa oraz rokambuł z grupy Ophioscorodon, zwany czosnkiem wężowym. Na rynku pojawił się niedawno czosnek niedźwiedzi, ale to inna opowieść. Nasz przywieźli nam w średniowieczu Tatarzy lub kupcy ze Wschodu. Początkowo zwano go składnikiem pokarmu ubogich, jednak szybko poznano się na jego właściwościach.

Czy grozi nam epidemia przemocy?

 MOPR :: Fot: Magda Pater

Tuż przed świętami Wielkiej Nocy w gminie Wałcz kobieta dźgnęła nożem swojego męża. W efekcie 58-letni mężczyzna zmarł. Oboje w chwili zdarzenia byli pijani. Kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od 8 lat nawet do dożywocia. Alkohol to częsta przyczyna stosowania przemocy domowej, której poziom zdecydowanie wzrasta w czasie społecznej kwarantanny.

Zamknięcie w domu przez wiele dni może prowadzić do zaostrzenia rodzinnych nieporozumień czy konfliktów. Może także być ich zarzewiem. W sytuacji, gdy nie można wyjść, aby się kogoś poradzić się lub komuś poskarżyć, stres i napięcie narastają i często znajdują ujście w agresji słownej czy fizycznej. Przemoc dotyczyć może każdego, tak samo jak każdy może być sprawcą, bez względu na płeć, wiek, wykształcenie czy status materialny albo zawodowy.

Dlaczego warto jeść kiszonki?

 Burak :: Fot: Magda Pater

Jogurty, kasze i kiszonki mają zbawienny wpływ na naszą mikroflorę jelitową, a jest ona tzw. bramą naszej odporności. Kisić można nie tylko ogórki i kapustę, ale też rzodkiew, kalafior czy fasolkę szparagową. Zawierają one zarówno żywe bakterie (probiotyki), jak i błonnik odżywczy dla bakterii jelitowych. Kiszonki możemy uwzględnić w swojej diecie codzienniej. Są proste w przygotowaniu, niedrogie i pozwalają uratować wszelkie warzywno-owocowe nadwyżki, czyli można maksymalnie je wykorzystać i przy tym nie marnować jedzenia. Kiszenie to też wielka frajda rozwijająca kreatywność i windująca nasze kubki smakowe na nieznane wyżyny. O fermentacji buraczanej i nie tylko opowiedziała nam weganka Ewa Ukleja.

Ciało jest naszą świątynią. Lekarzy na studiach uczy się obecnie, jak pozbyć się bakterii u ludzi. Mądrzy po latach praktyki, przerażeni doświadczeniem życia w superczystej erze, schylają się w końcu nad naszym ludzkim mikrobionem, bez którego krystalicznie czysty człowiek choruje, a nawet umiera. My też powinniśmy zwrócić na to uwagę – podkreśla Ewa Ukleja. Najprostszym i najbardziej naturalnym i nieinwazyjnym sposobem interwencji jest radykalna zmiana sposobu żywienia.

Czego chcą koszalinianie?

 Wybieg dla psów :: Fot: Magda Pater

Osiem z 42 pomysłów osiedlowych, sfinansowanych w przyszłym roku z Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego, zgłosili mieszkańcy osiedla Jamno-Łabusz. Reszta to inicjatywy ogólnomiejskie. Łącznie w tym roku do Urzędu Miejskiego wpłynęły wnioski wykonania 73 pomysłów.

Koszaliński Budżet Obywatelski na 2021 r. wynosi prawie 3 mln zł. Łączna wartość wszystkich pomysłów zgłoszonych w KBO 2021 to ponad 15 mln zł. Obecnie urzędnicy ratusza oceniają je pod względem formalnym. Sprawdzają między innymi, czy wymyślona przez mieszkańców infrastruktura rekreacyjna może powstać we wskazanym miejscu, bo musi ono należeć do miasta.

Strona 5 z 1408

Oglądasz teraz: Start