Miasto - Tygodnik Koszaliński

Era e-recepty

 Wzór e-recepty :: Fot: Magda Pater

Chociaż już od kilku miesięcy nowy rodzaj recepty był wprowadzany sukcesywnie w całym kraju, to wciąż jej forma może budzić pewne wątpliwości u pacjentów. Teraz staną przed jeszcze większym problemem, bo czas na wdrożenie e-recepty minął i teraz stała się ona naszą codziennością, a wraz z nią weszły w życie nowe zasady.

Od 8 stycznia lekarze mają obowiązek wypisywać e-recepty zamiast recept tradycyjnych. Co istotne, można otrzymać ją w aż trzech różnych wariantach – jako wydruk papierowy (gdy nie mamy aktywowanego Internetowego Konta Pacjenta – dostęp na stronie www.pacjent.gov.pl, zakładka Internetowe Konto Pacjenta), jako e-mail z plikiem pdf, zawierającym podstawowe informacje wraz z czterocyfrowym kodem i kodem kreskowym, lub w formie sms-a, w którym otrzymujemy kod i informację, kiedy recepta została wystawiona.

Albo ekspresja, albo depresja

 Wojciech Eichelberger :: Fot: Magda Pater

Centrum Edukacji Nauczycieli po raz czwarty przygotowało konferencję w ramach Akademii Nauczyciela. Tym razem wykład wygłosił znany terapeuta Wojciech Eichelberger. Zgromadzonym licznie nauczycielom wyjaśniał, dlaczego tak ważny jest ruch w życiu człowieka, zwłaszcza młodego. Jego brak prowadzi do chorób somatycznych i psychicznych. Równie szkodliwe jest tłumienie emocji i uczuć. Zakaz biegania uczniów w szkole czy robienie z dzieci naukowców wcale nie jest dla nich dobre.

Wojciech Eichelberger przywołał sytuację sprzed lat, gdy został zaproszony na wykład do Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Adresatami jego wykładu mieli być jednak nie studenci, a rodzice.
– Zastanawiałem się, o kogo chodzi – przyznaje terapeuta. – O rodziców studentów? To dziwne, przecież na uczelni kształcą się dorośli, więc po co mieliby spotykać się ze mną ich rodzice? A może chodzi o studentów, którzy już zostali rodzicami i potrzebują jakiejś porady w tej dziedzinie? Okazało się, że na wykład przyszli ludzie w wieku około czterdziestu lat, których dzieci, w wieku około lat dziesięciu, miały na SGH zajęcia pod tytułem „Mały finansista”. Wyobraźcie sobie państwo: po kilku godzinach siedzenia w szkole, dwa razy w tygodniu musiały te biedne dzieci znowu siedzieć w ławce, bez ruchu, aby uczyć się czegoś, co nie jest odpowiednie dla ich wieku.

Koszaliński noblista z ulicy Dworcowej

 Wiza dziecięca Lesliego Brenta :: Fot: www.ajrrefugeevoices.org.uk

 

Pod koniec ubiegłego roku świat obiegła smutna wiadomość. 21 grudnia zmarł mieszkający w Londynie profesor Leslie Brent, jeden z laureatów Nagrody Nobla. Naprawdę nazywał się Lothar Baruch i urodził się w Koszalinie w 1925 r.

Był synem żydowskiego kupca Athura Barucha i przez pewien czas mieszkał w naszym mieście przy ulicy Dworcowej. Jego rodzina została wymordowana podczas II wojny światowej. On sam ocalał tylko dzięki temu, że w 1938 roku trafił do dziecięcego transportu ratunkowego, zorganizowanego przez angielskie organizacje żydowskie. W Wielkiej Brytanii zrobił zawrotną karierę naukową, w 1960 r. znalazł się w trzyosobowym zespole, kierowanym przez Petera Medawara, który zdobył nagrodę Nobla za przełomowe odkrycia immunologiczne. To one dały podstawę współczesnej transplantologii.

W obronie szacunku dla człowieka

 Jolanta i Andrzej Rudnikowie :: Fot: Archiwum prywatne

Kiedy 10 grudnia w Sztokholmie Olga Tokarczuk otrzymywała literacką nagrodę Nobla – w Warszawie, w Muzeum Polin, odbywała się niemniej podniosła uroczystość. Wręczano tegoroczne nagrody Grand Press w największym prestiżowym konkursie dziennikarskim organizowanym od 1997 roku przez magazyn „Press”.

Tytuł dziennikarza roku zdobył Tomasz Sekielski. Nagrodę w kategorii „Reportaż radiowy” otrzymali wówczas koszalińscy dziennikarze – Jolanta i Andrzej Rudnikowie. To nie jest ich pierwsza, ani druga nagroda za reportaże radiowe. Na pytanie, w którym miejscu sporego szeregu laurów postawią tę nagrodę – odpowiadają różnie.
– Dla mnie to nagroda jedna z ważniejszych – mówi pani Jolanta. – Trochę ich mam i trudno mi je porównywać.

Będzie nowe miejsce dla niesamodzielnych seniorów

 Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc :: Fot: Marcin Torbiński

Obecnie w strukturach Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie działa 27-łóżkowy Zakład Opiekuńczo-Pielęgnacyjny. Znajdują się w nim sale chorych, mała świetlica i salka do rehabilitacji. Jednak sale są ciasne, a cały zakład nie spełnia już wymogów technicznych. Dlatego dyrekcja lecznicy od kilku lat planowała budowę nowoczesnego obiektu dla większej liczby chorych, którzy przebywaliby w dużo lepszych warunkach.

– To długo oczekiwana inwestycja w Koszalinie i w całym regionie – przyznaje Robert Szank, dyrektor szpitala.
W drugiej połowie roku zacznie się budowa Centrum Opieki Długoterminowej. To ważne, bo obecnie na miejsce w zakładzie czeka 300 osób. Placówka jest przeznaczona dla osób niesamodzielnych, wymagających całodobowej opieki pielęgnacyjnej. To osoby np. po udarach, po wypadkach, sparaliżowane albo niesamodzielne z powodu wieku.

Latem turyści pojadą odnowioną ulicą w centrum kurortu

 Burmistrz Mielna Olga Roszak-Pezała :: Fot: Archiwum

Rozmowa z Olgą Roszak-Pezałą, burmistrz Mielna

Mielno zajęło 7. pozycję w kategorii małe miasta w rankingu pisma samorządowego „Wspólnota”, dotyczącego wydatków inwestycyjnych samorządów w latach 2016-2018. Jak pani to ocenia?
– To bardzo wysoka lokata. Dodatkowo buduje nas fakt, iż przodujemy w wydatkach inwestycyjnych wśród silnych konkurentów – samorządowców m. in. z Karpacza, Krynicy Morskiej, Łeby. Ten prestiżowy ranking powstaje wyłącznie na bazie obiektywnych danych z GUS. Jednak pragnę podkreślić, iż ta nagroda to efekt wytężonej pracy wielu osób, ogrom wysiłku mnóstwa moich współpracowników i pracowników Urzędu Miejskiego. Bez ich zaangażowania i merytorycznego wsparcia nie byłoby tak wielkiego sukcesu miasta Mielna.

Biblioteka jest chlubą naszej gminy

 Burmistrz Sianowa Maciej Berlicki :: Fot: Archiwum

Rozmowa z Maciejem Berlickim, burmistrzem Sianowa

Czy według pana miniony rok był udany dla mieszkańców Sianowa?
– Moim zdaniem tak, bo obfitował w wiele ciekawych wydarzeń, szczególnie kulturalnych, sportowych, charytatywnych. Do najważniejszych zaliczam Dni Ziemi Sianowskiej, Film Folk Festival, imprezy sportowe. W ostatnich tygodniach roku po raz kolejny na terenie gminy miały miejsce wydarzenia charytatywne: „Dziewczynki z Zapałkami”, „Terenowa Integracja dla Choinki”, bal Fundacji Jesteśmy Razem. Nie po raz pierwszy sianowianie okazali się bardzo aktywni. Widać to nie tylko po ich uczestnictwie w takich akcjach, ale także w działalności w organizacjach pozarządowych. Pod koniec zeszłego roku przygotowaliśmy Powiatowy Dzień Organizacji Pozarządowych.

Czekamy na miejskie targowisko i zasypanie dołu przy Emce

 Prezydent Koszalina Piotr Jedliński :: Fot: Magda Pater

Rozmowa z Piotrem Jedlińskim, prezydentem Koszalina

Co oceniłby pan jako największe osiągnięcie koszalińskiego samorządu w minionym roku?
– Kiedy patrzymy na budżet miasta w 2019 roku nie sposób nie zauważyć wysokich wydatków na oświatę. Ale te wydatki dotyczą także kilku wcześniejszych lat. Przypomnę, że w tym roku szkolnym naukę w szkołach ponadpodstawowych rozpoczął tzw. podwójny rocznik, czyli absolwenci zarówno zlikwidowanych już gimnazjów, jak i ósmych klas szkół podstawowych. To wymagało wielu zabiegów logistycznych, związanych zarówno z przygotowaniem niezbędnej infrastruktury technicznej, jak i ruchami kadrowymi nauczycieli. Proszę uwierzyć, że to nie było łatwe zadanie. Wymagało ono nie tylko wiedzy i wizji rozwoju koszalińskiej oświaty, ale także zwykłego taktu w kwestiach personalnych.

Arie i kolędy dla pielgrzymów i turystów

 Siostry szensztackie :: Fot: Magda Pater

„Brunetki, blondynki”, „Przetańczyć całą noc, czy „Gdybym był bogaty”- te i inne przeboje zabrzmiały w Filharmonii Koszalińskiej podczas III Świątecznego Koncertu Charytatywnego. Zorganizowała go Fundacja Przymierze, prowadząca budowę Centrum Pielgrzymkowo-Turystycznego na Górze Chełmskiej.


Gospodarzami wieczoru byli Czesław Majewski i Janusz Tylman, muzycy znani z rozrywkowego programu „Śpiewające fortepiany”. Razem z nimi wystąpili: Wojciech Malina Kowalewski (perkusja, bas), Tadeusz Melon (skrzypce) oraz soliści Warszawskiej Opery Kameralnej i Gliwickiego Teatru Muzycznego: Joanna Stefańska-Matraszek i Ireneusz Miczka.
– Bardzo się cieszymy, że znowu możemy wystąpić w Koszalinie, w dodatku w koncercie na rzecz takiego przedsięwzięcia – przyznali Czesław Majewski i Janusz Tylman. – Mamy nadzieję, że zagramy na otwarciu placówki.

Strona 5 z 1402

Oglądasz teraz: Start