Coraz mniej koszalinian

Urząd Stanu Cywilnego w Koszalinie podsumował miniony rok. Niestety, znacząco spadła liczba urodzeń, a co za tym idzie ogólna liczba mieszkańców. Niebezpiecznie zbliżamy się do progu stu tysięcy koszalinian.
W ubiegłym roku USC wydał 1646 aktów urodzeń. Dla porównania, w roku 2017 było ich 2078. To ponad 400 mniej noworodków w naszym mieście! Więcej osób odeszło. Aktów zgonu sporządzono 1721. To liczba na niemal takim samym poziomie jak w roku 2017.

Ta różnica między zgonami a urodzeniami powoduje zmniejszenie ogólnej liczby ludności. Do tego dochodzą emigranci, którzy nie zawsze są objęci statystyką. Koszalin w przeciągu kilku lat najprawdopodobniej stanie się miastem poniżej 100 tysięcy mieszkańców. Co to oznacza w funkcjonowaniu administracyjnym? Dla miast poniżej tej liczby, wybierana jest rada miejska 23-osobowa a nie jak dotychczas 25-osobowa. Za pięć lat być może będziemy wybierać mniejszą liczbę naszych reprezentantów. W związku z tym, że żyjemy coraz dłużej, więcej jest różnego rodzaju jubileuszy. W ubiegłym roku aż 32 pary obchodziły 50-lecie pożycia małżeńskiego. Cztery pary obchodziły 60-lecie, a jedna 70-lecie! Pięcioro mieszkańców Koszalina skończyło w ubiegłym roku 100 lat. Zawsze w takiej sytuacji jubilat może się spodziewać wizyty prezydenta, a także specjalnej emerytury od państwa. Warto więc żyć długo. Młodych małżeństw jest z kolei coraz mniej. W całym roku sporządzono jedynie 505 aktów ślubu. To mniej niż w ubiegłych latach. Najpopularniejszymi imionami w Koszalinie w ubiegłym roku były Zofia i Aleksander. Mniej popularne wśród dziewczynek były Julia, Hanna i Zuzanna, a wśród chłopców Szymon, Jan i Jakub. Trafiły się także tak oryginalne imiona jak Safira, Dobrosława oraz Józefina.

(mp)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Start