Bez "Marsza Radetzky'ego"

        Koncert ::  Fot:   Magda Pater

Nie tak miał się zacząć cykl karnawałowych koncertów w Filharmonii Koszalińskiej. Na moment przed pierwszym z nich miasto sparaliżowała wiadomość o pożarze w escape roomie przy ul. Piłsudskiego. Rozmiar tragedii przekraczał zakres ludzkiego pojmowania. W szoku i nie do końca jeszcze zdając sobie sprawę, co się wydarzyło, orkiestra i widzowie uczcili pamięć ofiar chwilą ciszy. Potem z estrady popłynęły dźwięki uwertury do „Wesołych kumoszek z Windsoru” Otto Nicolai. Resztę koncertu wypełniły marsze, walce i polki skomponowane przez braci Jana i Józefa Straussów oraz ich ojca.

Dyrygent Paweł Kotla ułożył program koncertu na wzór noworocznych gali, transmitowanych przez telewizję w pierwszym dniu nowego roku. – Te słynne gale były dla mnie inspiracją przy układaniu programu tego szczególnego koncertu – przyznaje Paweł Kotla. – Szczególnie jeden, z 1992 roku, dyrygowany przez Carlosa Kleibera uważanego za absolutnie najlepszego dyrygenta w historii. Dyrygenta o pięknej, eleganckiej technice, który bardzo starannie dobierał swoje programy. Nawet kolejność utworów jest bardzo podobna do tego, co na tamtym koncercie 1 stycznia 1992 roku grano. Wprowadziłem tylko parę małych zmian pod kątem publiczności. Zamiast „Polki pizzicato”, którą wtedy grano, zagraliśmy tę najbardziej znaną. I jeszcze jedna ważna rzecz, z której bardzo się ucieszyłem: „Polka warszawska” Johanna Straussa Drugiego, chyba za mało grana w Polsce...
W dalszej części „Koncertu wiedeńskiego”, zaplanowanego na piątek i sobotę w pierwszy weekend nowego roku, znalazły się jeszcze skomponowane przez Johanna Straussa Drugiego polki „Stadt und Land”, „Vergnugungszug”, czyli „Luksusowy pociąg”, „Tritsch-Tratsch”, „Unter Donner und Blitz” („Grzmoty i błyskawice”) oraz polki Josefa Straussa: „Feuerfest!” („Fajerwerki”) i „Jokey-Polka”. Wiedeński wieczór naturalnie nie mógłby się odbyć bez fragmentów Straussowskiego „Barona cygańskiego”, „Marsza perskiego” i walca „Nad pięknym modrym Dunajem”, który – jak zauważył Andrzej Zborowski – z reguły nie figuruje w noworocznych programach, a zawsze jest wykonywany. – Strauss uosabia całą elegancję operetki – uważa dyrygent Paweł Kotla. – Wiedeń, który był wtedy właściwie sercem świata po 150-letniej historii, w której znaleźli się także Mozart, Beethoven, Brahms... Zaraz przed epoką Schoenberga i tych współczesnych kompozytorów, którzy oczywiście pisali bardzo dobrą muzykę, ale niekoniecznie tak przystępną dla słuchaczy. Natomiast wśród wspaniałej sztuki operetki, jaka wybuchła pod koniec epoki austrowęgierskiej, wszyscy się odnajdywali! Paweł Kotla jest dyrygentem, który prowadził koszalińską orkiestrę symfoniczną w pierwszym jej „zwyczajnym” koncercie, czyli tym zagranym po uroczystym otwarciu obecnej siedziby pod koniec 2013 roku. – Cieszę się, że tutaj znowu jestem, że orkiestra się rozwija, że jest złożona z naprawdę świetnych muzyków, że ta sala jest taka piękna i doskonała pod względem akustycznym – wylicza dyrygent. – Naprawdę Koszalin może być bardzo dumny. Dlatego wybrałem tak szczególny program. Muzyka Johanna Straussa jest ponadczasowa! Ona powoduje, że czujemy się lepiej, bardziej elegancko. Szczególnie teraz, w czasach, kiedy próbuje się nam na siłę wciskać muzykę, która jest popularna, ale często jest bardzo słabej jakości. Nie powinniśmy poddawać się temu! To mówię z pełną świadomością. Do pewnych wartości, do dobrej jakości powinniśmy wciąż wracać. Żałuję, że przez ostatnich 30 lat zaniedbano edukację muzyczną w szkole. Nie wszyscy dostali wykształcenie, by zrozumieć piękno utworów, zawartych w dzisiejszym koncercie. Powinniśmy uczyć muzyki dlatego, że jest to jedna z najbardziej rozwijających dla młodzieży gałęzi sztuki.
Jako finałowy utwór wiedeńskiego koncertu przewidziany był oczywiście słynny „Marsz Radetzky’ego” Jana Straussa Pierwszego. Dyrygent wspomniał jednak inną noworoczną galę, kiedy to tego radosnego marsza nie z agrano – dla uczczenia ofiar tsunami w Australii. Podobnym gestem on i muzycy oddali hołd dziewczętom, które zginęły 4 stycznia w Koszalinie. (mig)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Start