Moda jest dla nas

 Wystawa The Nord Fashion :: Fot: Magda Pater

Jak powiedziała podczas wernisażu Iza Madajczyk, szefowa Bałtyckiej Galerii Sztuki, rok 2019 rozpoczęto w tej galerii prezentacją dokonań lokalnych. 1 lutego otwarto tam wystawę koła naukowego The Nord Fashion działającego na Politechnice Koszalińskiej od 2013 roku, a zatytułowaną „Slow fashion”.

Kreacje, jakie zobaczyliśmy na wystawie zaprezentowano pierwszy raz w trakcie pokazu mody podczas jubileuszu 50-lecia Politechniki Koszalińskiej i 20-lecia Instytutu Wzornictwa w czerwcu 2018 r. Teraz poznaliśmy tajniki powstawania projektu sukni czy spodni od momentu zainspirowania się projektantki po efekt końcowy. I to w dwójnasób, bo niektóre modele na manekinie można było dotknąć, obejrzeć dokładniej niż podczas pokazu, a inne prezentowały autorki na... sobie.

Projektantki nie kryły swoich inspiracji. Zapisały je fotografiami, skrawkami tkanin, a także w komentarzach, gdzie czytamy, iż były to m.in. skóra węża, pióra papug, ale też młodość, energia, powtarzalność, kontrasty, nawet recykling. Wpływ morza i wiatru widać było i bez czytania opisów. Większość pokazanych projektów zawierała powłóczyste muśliny, lekkie jak podmuch bryzy woale utrzymane w biało-niebieskiej tonacji fal morskich.
Temat tej wystawy to także – fotografia modowa. To odrębna dziedzina sztuki fotograficznej, która może potencjalnego klienta omamić, ale i pozytywnie zaczarować, przekonać do zakupu stroju. Autorem niektórych zdjęć na wystawie jest Wojciech Szpak, także student Instytutu Wzornictwa PK. – Najtrudniejsze jest oddanie charakteru stroju, pokazanie, jak jest zbudowany i z jakiego materiału – przyznaje. – Ważna jest też praca z modelem. To moja jedna z pierwszych takich sesji i jestem zadowolony. Dało mi to taką satysfakcję, że chcę iść w stronę fotografii modowej. Przedtem o tym kierunku nie myślałem, ale teraz nabrałem smaku. Wybrałem plenery morskie oraz z końmi i chyba wyszło nieźle. Zdjęć się robi dużo, na jednej sesji nawet trzysta i przychodzi trudny moment wyboru. Ja wybierałem dziesięć do jednego stroju, a potem nastąpiła dalsza selekcja do jednego – dokonywaliśmy jej w całej grupie. Mogę powiedzieć, że generalnie koleżanki projektantki były ze zdjęć zadowolone.
Zadowolona była także opiekunka koła, Sara Betkier: – To, co mogliśmy zobaczyć na czerwcowym pokazie mody, dziś obejrzymy głównie na zdjęciach. Jestem bardzo dumna z dokonań członków koła i z tego, że spróbowali. Niektórzy po raz pierwszy projektowali stroje. Są ambitni i pracowici, ale i otwarci.
Adrianna Wichrowska, przewodnicząca koła wyjaśniała natomiast ideę „slow fashion”: – Idea ta jest może mało spopularyzowana. To moda robiona dla tych, którzy dokonują świadomych wyborów przy zakupach ubiorów, zastanawiają się, z czego one są wykonane, kto i w jakich warunkach je wyprodukował. To także świadomość własnych potrzeb i tego, że moda jest dla nas, a nie my dla niej.
W wystawie udział wzięły: Renata Barteczko, Ewa Borowińska, Adrianna Wichrowska, Magdalena Wiśniewska-Kukuła i Sara Betkier. Wystawa jest czynna do 24 lutego.

(dj)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Start