Przedszkolaki pomagają potrzebującym

 Podczas aukcji UNICEF-u :: Fot: Magda Pater

W piątek, 1 marca, jedno z pomieszczeń Przedszkola nr 8 im. J. Korczaka zamieniło się w salę aukcyjną z prawdziwego zdarzenia. Wszystko to za sprawą ogólnopolskiej akcji „Wszystkie Kolory Świata” organizowanej przez UNICEF Polska, która ma na celu wsparcie programu szczepień ratujących życie dzieci w krajach najuboższych.

W tym roku odbywa się po raz V. W ciągu czterech pozostałych edycji udało się uzbierać 2,7 miliona złotych. Akcja UNICEF-u skierowana jest do szkół i przedszkoli. – Bierzemy udział w ich działaniach od kilku lat – mówi Żaneta Tomaszewska, wychowawczyni w przedszkolu, i dodaje:.– Akcja ma na celu uwrażliwienie nas na dobro innych ludzi i szczególnie małych dzieci z krajów zagrożonych chorobami, takich jak polio czy odra. U nich są to choroby śmiertelne.

Wcześniej prowadzone były zajęcia dla dzieci, dzięki czemu mogły zrozumieć cel akcji i to, jak ważne jest, aby pomagać innym. – Dzieci były uświadamiane, że nie zawsze, jeżeli my mamy ten obiad, to dzieci z krajów uboższych mają to na co dzień.

Aukcję poprowadził Marcin Betliński wraz z synem Dominikiem. Nad poprawnym przebiegiem akcji czuwała Żaneta Tomaszewska. Na licytujących czekało ponad 30 szmacianych laleczek, które przygotowali rodzice i dzieci. Co więcej, uszyli je na własny koszt. Każda z lalek była inna i przez to wyjątkowa. – Mają wymyślone imiona, nadane daty urodzin, mają przypisane także swoje hobby i są w różnych kolorach tęczy, tak jak wszystkie kolory świata – opisuje Żaneta Tomaszewska. Obok modeli żeńskich (np. Madlen, Kleo, Marcelina, Tosia, Agatka), pojawiły się też męskie (np. Marcello, Jacek, Mirek).

W aukcji brali udział przede wszystkim najbliżsi przedszkolaków – m.in. rodzice, dziadkowie. Nim zaczęto licytację danej laleczki, ta była najpierw przedstawiana według przyczepionej do niej wizytówki ze zdjęciem. Dzięki temu można było lepiej poznać jej historię. Na przykład stylowa Madlen, która nosi dwa koki i dżinsową sukienkę, urodziła się 15 stycznia 2019 r. we Francji. Stworzyła ją Hanna. Lubi bawić się z dziećmi i śpiewać piosenki. Natomiast Mirek jest lalką bardziej tajemniczą, ponieważ data, miejsce jego urodzenia nie są znane, podobnie jak twórca. Chodzi w brązowo-niebieskiej bluzie z kapturem i ma jasnoniebieskie włosy. Wiadomo też, że jest pogodnym chłopcem. Lubi bawić się na świeżym powietrzu i grać w piłkę.

Cena wywoławcza każdej zabawki wynosiła 10 zł i była podbijana stopniowo o kolejne 5 zł. Na sali nie brakowało emocji spowodowanych zaciekłą walką o ulubieńca. Jednymi z najwyżej licytowanych lalek były: Madlen z Francji oraz słowiańska Kleo (obie po 60 zł). Rekordem, który padł podczas aukcji było 75 zł. Tyle zapłaciła za blondynkę z ubrankiem w jednorożca Anna Wiśniewska. Każda lalka miała swoje imię i historię. Każda znalazła też nowy dom i właściciela. Dzięki wsparciu uczestników wydarzenia podczas aukcji zebrano łącznie 680 zł. – Wszystkie pieniądze zostaną przekazane na konto UNICEF-u – podsumowuje Żaneta Tomaszewska.

(at)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Start