Opowieść ratuszowa

 Opowieść ratuszowa :: Fot: Magda Pater

Ostatnio przebywaliśmy w klimacie powojennego Koszalina. Cofnijmy się tym razem do tych stuleci, gdy kształtował się charakter naszego miasta. A że każda aglomeracja związana jest z ratuszami, dziś o koszalińskich siedzibach włodarzy słów parę.

Otóż ratusze Koszalina budowano wiele razy. Koszalin został miastem na mocy aktu biskupa Hermana von Gleichena w roku 1266, a prawdopodobnie już w 1280 roku pojawił się tu pierwszy ratusz. W tym przypadku była to nazwa umowna, bo na rynku stała ponoć tylko drewniana buda. Pierwszy ratusz z prawdziwego zdarzenia powstał za zgodą kamieńskiego biskupa Henryka von Wacholt w roku 1308, po ukończeniu budowy murów miejskich. Budynek ten został zbudowany na środku rynku. Spłonął całkowicie w wielkim pożarze w 1504 roku i nie zachował się prawdopodobnie żaden ślad dotyczący jego wyglądu. Drugi ratusz zbudowano w 1609 roku w miejscu poprzedniego. Był to obszerny obiekt z wieżą, zegarem i dzwonem pożarowym. Do tego budynku po jednej stronie dobudowano pięć bud kupieckich, które wydzierżawiono. Pod ratuszem znajdowała się piwnica ratuszowa, czyli gospoda, która także była dzierżawiona oraz stanowiła mieszkanie dla tzw. starszego sługi dobra publicznego. Po stronie północnej znajdowały się kramy z mięsem i chlebem, waga miejska oraz strażnica. Obok stała wielka bursa, która jeszcze w 1591 roku służyła do posiedzeń sądowych. Bursa w czasie wojny trzydziestoletniej służyła wojsku cesarskiemu i szwedzkiemu. Choć uległa zniszczeniu, to po wojnie znowu ją urządzono – służyła do posiedzeń gildii strzeleckich, krawieckich i browarników. W jednym z miejsc komory miejskiej znajdowała się apteka ratuszowa. Nad wejściem do sali posiedzeń znajdowała się czarna tablica z łacińską inskrypcją : „Rajca, który urzędową drogą wchodzi do ratusza, ten powinien odłożyć wszelkie prywatne namiętności, jak gniew, gwałtowność, nienawiść, przyjaźń, ludzka usłużność. Powinien swoją osobę i troskę poświęcić wyłącznie wspólnocie, bo po tym, jak był wobec innych prawy albo niesprawiedliwy, będzie również oczekiwał i ponosił osąd Boży”. Niestety, ratusz ten spłonął całkowicie w czasie największego chyba koszalińskiego pożaru 11 października 1718 roku. Nasze miasto miało, niestety, pecha do ogarniającego je ognia.


Pożar spowodował dotkliwe straty. Spłonęło archiwum miejskie i piękna Biblioteka Schwederów, która znajdowała się w wielkiej sali ratusza. Postanowiono nie budować nowych ratuszy na rynku miejskim, być może kojarzono to miejsce z jakimś fatum. Ratusze na Pomorzu budowano według tego samego modelu, można więc przypuszczać, że wyglądał on jak na rycinie z 1612 roku z prawdopodobnie najbardziej znanej mapy naszego regionu – tej autorstwa Eliharda Lubinusa, wykonanej na polecenie Księcia Filipa II.

Trzeci ratusz powstał na zakupionej w 1720 roku przez miasto jedynej wolnej parceli w południowo-zachodniej stronie rynku. Do niedawna znajdował się tam znany wszystkim jubiler. Na parterze ratusza znajdowała się główna strażnica. Na piętrze urządzono sale ziemskie i ratuszowe dla zebrań i zgromadzeń stanów powiatów księstwa kamieńskiego. Pod skrzydłem, od strony kościoła znalazły się stragany mięsne, a od strony rynku – kramy chlebowe. Na ścianie frontowej wmurowany był herb miasta, wykuty w kamieniu. Obiekt nie miał, niestety, dobrej konstrukcji i po upływie wieku przystąpiono do generalnego remontu. Jego zakres okazał się tak wielki i kosztowny, że ostatecznie postanowiono rozebrać cały obiekt.

Na jego miejscu postawiono... czwarty ratusz. W 1827 roku położono kamień węgielny. Front budynku był podobny do poprzednika, ale już w o wiele lepszym wykonaniu. Układ pomieszczeń ratuszowych był także podobny do tego w trzecim obiekcie. XIX-wieczny ratusz widoczny jest na zachowanych fotografiach. I to właśnie on został zniszczony 4 marca 1945 roku w trakcie ostrzału artyleryjskiego Koszalina przez Armię Czerwoną.

Piąty ratusz urządzono w budynku mieszkalnym przy ul. Armii Czerwonej 11-15. W obiekcie tym nie mieściły się niestety wszystkie wydziały. Stan techniczny budynku był krytyczny – trzeszczące, drewniane podłogi i stropy groziły zawaleniem.

Szósty ratusz oddano do użytku w 1962 roku. Jego inicjatorem był ówczesny Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej Tadeusz Ozga. Decyzja o jego budowie zapadła w Urzędzie Rady Ministrów w Warszawie. Wykonawcą zostało Koszalińskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego. Koszt inwestycji wyniósł ponad 15 milionów złotych (dla porównania: T. Ozga zarabiał 5 tysięcy złotych miesięcznie). Obiekt przechodził kilka remontów i oczywiście zachował się do dnia dzisiejszego, chociaż niektórzy krytykowali ten obiekt za zbyt nowoczesną, toporną formę. Mimo że stoi dumnie na rynku od wielu lat, nie dosięgło go fatum poprzedników...

Tomasz Wojciechowski

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Start