Miasto - Tygodnik Koszaliński

Drogowa odnowa

Koszalin w końcu udrożniony. Naprawiono to, co spaskudzili poprzednicy na skrzyżowaniu ulic Zwycięstwa, Stawisińskiego i Pileckiego.

Przez dwa nowe ronda jedzie się teraz płynnie i nie ma wytworzonych wcześniej urzędniczą myślą wiecznych korków.Są jednak i tacy koszalinianie, którzy robią wszystko, żeby omijać ruch okrężny. Wolą klasyczne krzyżówki, nawet gdyby mieli czekać na zmianę świateł bardzo długo. Słychać też, że nigdzie nie ma, szanując proporcje i wielkość miast, tylu rond co w Koszalinie. Fakt, sporo tego. Jednak nie da się ukryć, że jeździmy ostatnio płynniej.

Gdyby tak jeszcze zainwestować w czytelne i częstsze oznakowanie tablicami kierunkowymi obwodnicy wewnętrznej, wtedy zyskalibyśmy także na szacunku kierowców tranzytowych. Miło byłoby jeszcze, gdyby inżynierowie ruchu pogłówkowali i rozwiązali węzeł gordyjski tłoku na Gnieźnieńskiej. Co rusz mamy sygnalizację świetlną, niestety nieskoordynowaną ze sobą i tłokiem pojazdów. A to miejsce szczególne, bo jest to odcinek krajowej „jedenastki”, jest nekropolia, są stacje paliw i przede wszystkim jest często odwiedzana galeria handlowa.
W mieście front robót ogromny. Gdy zostanie zakończona modernizacja Krakusa i Wandy (z nowym rondem!) oraz Armii Krajowej, wtedy pojedziemy jeszcze sprawniej. Byłoby jeszcze lepiej i bezpieczniej, gdyby więcej kierowców zatrzymywało się przed zieloną strzałką, gdyby włączano kierunkowskazy i poruszano się prawym pasem. To wszystko kodeksowe obowiązki prowadzących auta. Dodałbym jeszcze, u nas wciąż nieskodyfikowany, obowiązek parkowania po tej stronie jezdni, którą się poruszamy. Niestety u nas zjeżdża się często na przeciwny pas ruchu i parkuje pod prąd. Nie dość, że to komplikuje poruszanie się pojazdów i utrudnia ponowne włączenie się do ruchu, to stwarza niebezpieczeństwo kolizji lub wypadku. U naszych zachodnich sąsiadów, którzy rozwiązali problem nakazując parkowanie i zatrzymywanie się tylko zgodnie z wcześniejszym kierunkiem jazdy, podnosi się także problem szybkiej i płynnej ewakuacji w razie ewentualnego niebezpieczeństwa. W Koszalinie czeka nas jeszcze możliwa instalacja sekundników, bo prawo na to jednak pozwala. To także powinno usprawnić ruch. Gdy doczekamy się ścieżek rowerowych wiodących z Rokosowa oraz przecinających centrum miasta, wtedy komunikacyjne szczęście będzie naprawdę coraz bliżej. Do rozwiązania są także problemy w skali mikro. Czy ktoś pamięta plany stworzenia deptaka na ulicy Kaszubskiej? Idea przednia i stara jak świat, ale nikt do tej pory, żadna służba, nie próbuje problemu rozwiązać. Kaszubska jest po prostu parkingiem, mimo stosownych znaków drogowych. Dodajmy permanentne parkowanie na chodnikach i trawnikach. Niewiele trzeba, żeby żyło nam się razem wygodniej. Kierowcy, rowerzyści i piesi, szanujmy się wzajemnie!
Dariusz Pawlikowski


Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Drogowa odnowa