Miasto - Tygodnik Koszaliński

Graj albo...

Po skończonym meczu pewnego klubu grupa kibiców weszła do autokaru z niesłusznie  zmęczonymi piłkarzami nożnymi.

Ciosami „z liścia”, czyli otwartą dłonią, oraz protekcyjnymi uderzeniami w tył głowy lub kark przekazała im swoje zdanie na temat kolejnego przegranego starcia. I co? I nic. Nikt nic nie zrobił. Ani zawodnicy, ani klub, ani związek zrzeszający kopaczy piłki na zielonej murawie. Nikt nie wezwał policji ani nie zgłosił tej niewątpliwej napaści.

Wynika z tego, że kibice, a więc nabywcy biletów na mecze, mieli rację i przyjęli słuszną metodę dyscyplinowania zawodników marnujących ich pieniądze, energię wkładaną w zagrzewanie do boju i zwarcia z kibicami przeciwnika oraz produkcję banerów, coraz częściej nijak się mających do samego meczu. Teraz tylko czekać, jak niezadowoleni widzowie spektakli teatralnych wtargną w finale na scenę lub do garderób, kinomani do kabiny operatora (bo do reżysera czy aktorów chyba nie pojadą, choć, kto wie?), melomani złamią skrzypkowi smyczek, a dyrygentowi poczochrają fryzurę i pokażą palcem: nu, nu... Do tej pory było tak, że nie podoba się – nie kupuję biletu, a jak już kupiłam – gwiżdżę i wychodzę w trakcie, nigdy nie wracając i robiąc w towarzystwie czarny PR. Znana i podobno skuteczna jest też odzywka weselno-sylwestrowa do zamówionej kapeli: „Gracie porządnie albo oddajecie pieniądze”. Subtelniejszą formą wyrażenia negatywnego zdania była cisza po koncercie czy przedstawieniu lub co najwyżej tzw. rzadkie oklaski. Były czasy, gdy na sceny i estrady rzucano zgniłe owoce lub jaja, potem bukiety kwiatów, intymne części garderoby, misie... Wyrazicielem opinii są też krytyczne recenzje w prasie i innych mediach. To wszystko się chyba już skończyło. Teraz będzie można w kelnerkę rzucić niesmakującym daniem, a lekarzowi, który zaordynował nieskuteczne leczenie, kazać samemu zażyć przepisane medykamenty albo zrobić sobie zaleconą operację. I dołożyć mu „plaskacza”. Bo wygląda na to, że nie kluby mają kibiców, to kibice mają kluby.
Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Graj albo...