Miasto - Tygodnik Koszaliński

Ważą się losy stadionu

  Ważą się losy stadionu      ::  Fot:  Mariusz Czajkowski

Trwa tymczasowy remont stadionu Gwardii, który ma umożliwić drugoligowej drużynie grać mecze na swoim terenie. Koszt prac to ok. 2,5 mln zł. Za tę kwotę powstały zadaszone trybuny i odnowiono budynek reporterski.
Pierwszy mecz na odświeżonym obiekcie piłkarze Gwardii mają rozegrać 28 października z Błękitnymi Stargard. Będą to pierwsze rozgrywki w tym sezonie. Stanie się tak, o ile obiekt uzyska pozytywną opinię Komisji Licencyjnej Polskiego Związku Piłki Nożnej. Odwiedzi ona Koszalin 23 października.

– Ta opinia dotyczyć będzie przede wszystkim bezpieczeństwa meczu – zaznacza Jan Bednarek, wiceprezes PZPN. – Trzymam kciuki za piłkarzy Gwardii, aby utrzymali się w drugiej lidze. Koszalin, jako miasto stutysięczne, zasługuje na porządny obiekt sportowy, taki jaki jest chociażby w Kołobrzegu. To powinien być stadion wykorzystywany nie tylko przez piłkarzy, ale także sportowców innych dyscyplin. Można by zimą murawę zamienić na lodowisko.
– Zamontowaliśmy trybuny na ponad dziewięćset miejsc – informuje Monika Tkaczyk, prezes Zarządu Obiektów Sportowych, administrującego stadion Gwardii. – W budynku reporterskim wyremontowaliśmy szatnie, które spełniają wymogi PZPN, położyliśmy sześć metrów kabli, aby jak najsprawniej można było przeprowadzać transmisję meczu. Do tego zainstalowaliśmy szybki Internet.
Remont obiektu przy ul. Fałata 34 miał zakończyć się wcześniej, ale w pracy przeszkodziła pogoda.
– Mam pozytywne nastawienie przed meczem – podkreśla Ireneusz Bazgier, wiceprezes zarządu klubu Gwardia Koszalin. – Odnowiony stadion poprawi komfort oglądania meczów. Musimy się liczyć z tym, że wydana w tym miesiącu licencja PZPN będzie tymczasowa. Obecnie możemy się cieszyć, że udało się zrobić tak dużo w kwestii remontu obiektu w tak krótkim czasie.
Piotr Jedliński, prezydent Koszalina, zapowiada konsultacje społeczne dotyczące stadionu Gwardii:
– Jego grzechem jest to, że powstał na centralne dożynki w 1975 roku – przyznaje włodarz miasta. – Tylko w ich trakcie zapełniły się wszystkie miejsca na trybunach. Inne mecze i wydarzenia sportowe nie zgromadziły nigdy tak licznej publiczności. Myśląc o nowym obiekcie, musimy patrzeć na nasze możliwości finansowe i potrzeby Koszalina.
(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Ważą się losy stadionu