Miasto - Tygodnik Koszaliński

Po prostu był

Wiele lat temu popularne były kawały o Masztalskim. Miał być bardziej znany od wielu osób publicznych, do tego stopnia, że gdy jego kolega oglądał zdjęcia Masztalskiego z papieżem, spytał: – Ty, Masztalski, a kim jest ta postać w białym kitlu obok ciebie?
Do niedawna w Koszalinie też mieliśmy kogoś takiego. Kogoś, kto bywał niemal wszędzie, gdzie działo się coś ważnego. Kogoś, kto znał osoby pełniące ważne funkcje publiczne, ale i te na pozór zupełnie zwyczajne, anonimowe. Mimo że pan Stanisław Żabiński poruszał się na wózku inwalidzkim, nie użalał się nad sobą i nie uważał, że ma gorzej w życiu od innych. Wspierał niepełnosprawnych, ale i każdego, kto potrzebował pomocy.

Brał udział w akcjach charytatywnych, organizował wiele wydarzeń sportowych, kulturalnych, artystycznych. Żył aktywniej niż niektóre osoby od niego młodsze, albo w pełni zdrowe. Jemu po prostu chciało się chcieć. Pana Stasia znało wiele osób, choćby tylko z mediów, bo od wielu lat stał na czele Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Ikar”. Dzielił się swoimi talentami. Jak wielu z nas, pan Stasiu lubił fotografować się ze znanymi ludźmi, na przykład występującymi w Koszalinie artystami. Dlatego czasem, gdy pokazywał mi takie zdjęcia, pytałam żartobliwie: „A kim jest ta osoba obok pana?”  
Podobno nie ma ludzi niezastąpionych. Trudno mi się z tym zgodzić, kiedy pomyślę o miłym, zawsze uśmiechniętym, ciepłym człowieku, który okazywał innym wiele życzliwości i dobroci. Mam wrażenie, że Koszalin bez niego nie będzie już takim samym miastem.   
Odejście pana Stasia w miesiącu, gdy w polskiej tradycji wspominamy naszych zmarłych, to kolejny znak, że nigdy nie jest za wcześnie na okazywanie bliskim wdzięczności za to, że są. Wyrazów życzliwości, pamięci, miłości nigdy nie jest za dużo. Za to czasu zwykle jest za mało. Zazwyczaj myślimy, że jeszcze zdążymy. Zadzwonić, odwiedzić, przeprosić, pogodzić się, powiedzieć, że kochamy. A jeżeli drugiej okazji nie będzie?
Ewa Marczak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Po prostu był