Miasto - Tygodnik Koszaliński

„Żałuję, że jestem”

Niska samoocena, krytyka ze strony rodziców, nauczycieli, rówieśników. Brak wsparcia z ich strony. Depresja lub inna choroba – psychiczna albo fizyczna. Niepowodzenia miłosne, złe oceny. Brak sensu życia.

Nastolatki popełniają samobójstwa lub próbują go dokonać z wielu powodów. Czy można przewidzieć, że syn, córka, siostra, wnuczka, koleżanka planują targnąć się na własne życie? Czy można temu zapobiec?

Kilka tygodni temu Stowarzyszenie Profilaktyki i Terapii „Młodzi – Młodym” zorganizowało debatę ph. „Sens i bezsens profilaktyki”. Organizacja od ponad 20 lat pomaga nastolatkom w rozwiązywaniu ich problemów. Jednak, aby wsparcie było skuteczne, potrzebna jest także edukacja rodziców i nauczycieli. Jedna z uczestniczek debaty, nauczycielka wychowania fizycznego i wychowania do życia rodzinie, przyznała ze smutkiem, że uczniowie w jej szkole pasjonują się śmiercią. Stwierdziła, że nie wie, dlaczego tak się dzieje. Dlaczego młodzież nie widzi sensu życia, nie umie się nim cieszyć?
Pewną odpowiedzią na te pytania może być filmik animowany, przygotowany przez Beatę Piwar-Borowską i Tomasza Marko. Opowiada on o mysiej rodzinie, w której rodzice coraz bardziej zaniedbują dorastające dziecko. Początkowe zachwyty i troskę zastępują zaniedbywaniem jego emocjonalnych potrzeb i krytyką. Nie poświęcają dziecku czasu i nie okazują wsparcia w trudnych chwilach. Dziecko staje się dla nich źródłem kłopotów, bo stale czegoś chce. W końcu pada znamienne zdanie: „Żałuję, że jesteś!”. Młoda mysz bierze sobie te słowa do serca. Zaczyna wierzyć, że jest nikomu niepotrzebna i żałować, że istnieje. Tragicznego finału można się domyślać po wystrzale, kończącym filmik.

Rozwód rodziców – największa trauma dzieciństwa
– Miałam myśli samobójcze dwa lata temu, gdy moi rodzice się rozwodzili – przyznaje uczennica trzeciej klasy jednego z koszalińskich gimnazjów. – Tata walczył wtedy z mamą o mnie i moją siostrę. To wywoływało we mnie bardzo duży stres. Często płakałam. Nie szukałam pomocy. Próbowałam sama rozwiązać ten problem. Ale teraz uważam, że osoby, które myślą o samobójstwie, powinny podzielić się z innymi swoimi uczuciami i planami odebrania sobie życia. To bardzo pomaga. Zdejmuje z ramion cały ciężar. Mój tata w końcu zauważył, jakie skutki wywiera na nas jego zachowanie, odpuścił i zostałyśmy z mamą. Ale i tak myślę, że nawet w mniej poważnych sytuacjach będę się bardzo stresować, a nawet dostawać ataku paniki. Już po rozwodzie rodziców poszłam do pani psycholog i ona też mi bardzo pomogła. Mogłam z nią porozmawiać o różnych sprawach. Nie uważała, że jest coś nie tak z moją psychiką.

Lepiej nie mówić w szkole
Częstą przyczyną upokorzeń, które mogą prowadzić dzieci i młodzież do samobójstwa, są
negatywne opinie, kompromitujące zdjęcia czy filmiki, krążące w Internecie. To kolejna forma psychicznego znęcania się nad rówieśnikami.
– Obecnie bardzo łatwo mieć myśli samobójcze, bo wystarczy przeczytać coś na swój temat w Internecie – dodaje inna gimnazjalistka. – Ktoś coś napisze o kimś innym, nawet dla żartu, a ta osoba weźmie to poważnie, przejmie się tym. Mieliśmy na początku roku szkolnego taką sprawę w klasie, że dziewczyna przeczytała coś o sobie w Internecie i tak ją to załamało, że chciała się pociąć i myślała o samobójstwie. Na szczęście powiedziała o tym swojej mamie i znalazła pomoc. Była też inna dziewczyna, anorektyczka. Wszyscy w klasie widzieli, że strasznie schudła, ale nikt nie zareagował. Trafiła do szpitala i na odwyk. Już jest z nią lepiej. Jesteśmy w wieku, w którym najłatwiej nas zranić.
– Jeśli ktoś ma problem, boi się o tym komukolwiek powiedzieć, żeby nie doszło to do dorosłych – twierdzą piętnastolatki. – Nie chcemy znaleźć się w centrum uwagi. Jeśli to się rozejdzie po szkole, to inni uznają nas za dziwnych. Można zostać wyśmianym.
– Gdyby ktoś mnie dopytywał, co się stało, jak się czuję, to wpadłabym w jeszcze większą depresję – dodaje kolejna gimnazjalistka. – Najlepiej porozmawiać o swoich problemach z rodzicami, jeśli ma się z nimi dobry kontakt. Szkolny pedagog nie jest dla nas osobą, do której się zwracamy, bo nie jest kimś bliskim i nie wiemy, co zrobi ze sprawą, którą mu przekażemy.

Moda na okaleczanie się
Przyczyn myśli i podejmowania prób samobójczych przez nastolatki jest wiele.
– W wieku dorastania jest duża labilność emocjonalna, czyli przechodzenie od impulsu do działania – wyjaśnia Monika Małocha, psycholog w Miejskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. – Do tego dochodzą uzależnienia, mechanizmy z nimi związane i stany świadomości, uzyskane pod wpływem różnych substancji psychoaktywnych. Podobną rolę odgrywają niektóre gry komputerowe, Internet. U niektórych młodych ludzi mogą występować zaburzenia psychiczne, poczucie braku sensu życia.
Nie tylko na próby zabicia się, ale i inne rodzaje szkodzenia sobie, swemu zdrowiu i życiu mają wpływ różne mody, docierające do młodych przez media, na przykład rzucanie wyzwań na samookaleczanie.
– Dzieciaki chcą być takie, jak inni, więc obserwują celebrytów internetowych, wrzucających filmiki na YouTube, nie myśląc o tym, że robią sobie krzywdę – zaznacza Monika Małocha. – Inną przyczyną skłonności samobójczych jest osłabienie więzi z rodzicami, którzy nie mają czasu dla dzieci, na przebywanie z nimi, rozmowy. Dziecko, które ma problem, często woła o pomoc w sposób nieczytelny dla dorosłych, na przykład zaczyna się źle zachowywać, traci chęć do nauki. Dzieci, które najbardziej potrzebują wsparcia, sprawiają najwięcej problemów. Nauczyciel zwykle radzi rodzicom, aby się nim zajęli, jeszcze bardziej pilnowali, „dokręcili śrubę”. Mało który powie: „Proszę dziecko przytulić, usiąść z nim, porozmawiać”. W szkole nadal mamy tresurę.

Wirtualna rzeczywistość wygrywa
Rodzice nie wiedzą, co ich dzieci robią w wolnym czasie, co oglądają w Internecie. Dorośli korzystają z niego w sposób staroświecki, jako narzędzia pracy, spędzania czasu. Tymczasem dzieci żyją w Internecie, tam przeżywają swoje miłości, smutki. To jest ich cały świat, a ten realny jest tylko jego odbiciem. Dzieci nie wiedzą, że w Internecie też obowiązuje prawo, działa policja, wiec mogą zgłaszać łamanie ich praw, takich jak wrzucanie bez ich zgody i wiedzy zdjęć, filmików, obrażanie.
Wirtualny świat odziera ludzkie życie z wartości. Bohaterowie wielu gier mogą ginąć wiele razy, a potem odżywają. Młodzi ludzie łatwiej tracą poczucie sensu życia, jeśli nie mają odniesienia do wyższych wartości, np. Boga:
– Prawdziwa religijność, przyjęcie zasad danej wiary jako własnego systemu wartości, chroni mnie przed negatywnymi wpływami otoczenia – uważa Monika Małocha. – Najbardziej podatne na samobójstwa są osoby, które nie mają wsparcia w domu, są zawieszone tylko na grupie rówieśniczej, a ta może w każdej chwili obrócić się przeciwko nim. Więzi społeczne też są słabsze.

Chory lub słabszy nie znaczy gorszy
Wiele młodych osób ma problemy psychiczne. Zaburzenia zbliżone do depresji mogą występować także w chorobach somatycznych, np. astmie, cukrzycy, chorobach układu krążenia. Nastolatek czuje się inny, gorszy, bo musi brać na stałe leki, chodzić do lekarza częściej, niż rówieśnicy, przechodzić zabiegi, operacje.
Poziom stresu u nastolatków zwiększa siedzący tryb życia, zamknięcie w domu.
– Kiedyś dzieci całe dni siedziały na podwórku, przebywając na słońcu – przypomina psycholog. – Często ludzie cały rok spędzają w domu, przed telewizorem, a tymczasem ryzyko depresji i depresyjnych nastrojów zmniejsza kontakt z naturą.

„Nie chcę tu być”
Często nastolatek, który chce się targnąć na swoje życie, mówi o tym, ale otoczenie nie bierze jego słów na poważnie. O planach podjęcia próby samobójczej mogą świadczyć słowa: jestem do niczego, jestem nikim, nie chcę tu być, świat jest beznadziejny, już niedługo będzie się ze mną męczyć, przestanę wam sprawiać kłopoty. Osoba, która stanowi zagrożenie dla swojego życia, powinna zostać odizolowana i poddana farmakoterapii. Niestety, w Polsce brakuje psychiatrów dziecięcych i szpitali psychiatrycznych dla dzieci. Wizyta u psychiatry jest w naszym kraju wciąż tematem tabu, podobnie jak problem uczniów, którzy odebrali sobie życie.

Ewa Marczak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: „Żałuję, że jestem”