Miasto - Tygodnik Koszaliński

Co mamy w telefonie?

Dawno minęły czasy, gdy kobiety nosiły w portmonetce, portfelu albo w dowodzie osobistym za przezroczystą częścią plastikowej oprawy (przypomnijmy młodym – dowód był w formie książeczki ze sztywnymi, zielonymi okładkami) zdjęcia sercu najbliższych.

Najpierw był chłopak, potem mąż, dzieci, jeszcze potem wnuczęta. Teraz to są czasy! Takie fotki możemy mieć w telefonie. I nie tylko fotki, ale i filmik, jak wnuczek stawia pierwsze kroki albo napoczął cichcem czekoladę. Ani dawny, ani tym bardziej dzisiejszy dokument tego nie pomieści, nie mówiąc o tym, że zdjęcia analogowe w zasadzie robimy tylko wtedy, gdy potrzebne są do „wyrobienia” dowodu, paszportu czy prawa jazdy.

Ta niezaprzeczalna wygoda ma jednakże skutki! Czasem zabawne, a czasem niestety, irytujące. Otóż nie należy wcale do rzadkości widok siedzących za stołami dojrzałych pań pochylonych, niczym uzależniona od technologii młodzież nad... ekranikami smartfonów. Swoich i cudzych. Z dobrej woli i niekoniecznie. Słychać wtedy: – Patrz, to mój drugi wnuk! A tu pierwszy raz stanął! A tu to, a tam tamto... Babcie są czasem tak zawzięte, że dobrowolny widz czy ktoś, kto niebacznie zadał pytanie „Co tam u twoich wnuków?” – nie ma wyjścia. Najzabawniejsze są jednak spotkania dwóch „świeżych” babć, które zostały nimi niedawno. Prześcigają się w prezentacji latorośli i ich progenitury pod hasłem „A mój...”. W rezultacie takich starć każda babcia ogląda po raz setny tylko swoje zdjęcia, bo co tam inni, mój wnuk jest cudem świata! Nie pogadasz, póki seans się nie skończy. Albo bateria. Na szczęście ta przypadłość dotyczy przede wszystkim, a może nawet tylko – pań. Panowie, jak już wyciągają swój najnowszy albo najdoskonalszy model aparatu – chwalą się, co on może. I chętniej opowiadają, niż pokazują. Jest jakaś interakcja. Bo nad zdjęciami należy tylko cmokać i się zachwycać, dyskusji nie ma. Teraz telefoniczne pojemności zapełnią się zdjęciami wnuków pod choinką, z prezentami, na kolankach babci... Drogie babcie, dajcie pożyć!
Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Co mamy w telefonie?