Miasto - Tygodnik Koszaliński

Historia miasta w nowych rękach

  Łukasz Trzeciak  ::  Fot:   Mariusz Czajkowski

Łukasz Trzeciak, od urodzenia koszalinianin, ma 33 lata, obecnie pracuje w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej. Doktor nauk humanistycznych, absolwent filologii polskiej UAM w Poznaniu. Od grudnia 2017 roku jest prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina.
– Już wcześniej byłem członkiem stowarzyszenia, przyznam, że najmłodszym i wiekiem, i stażem – mówi Łukasz Trzeciak. – Do działalności w SPK zachęciła mnie i potem zarekomendowała poprzednia prezes, Bożena Kaczmarek. Znałem, oczywiście, wcześniej działalność SPK i liczyłem tu na udział w pracach nad wydawnictwami, dotyczącymi historii miasta.

Ostatnio jest to nieco skromniejsza część pracy stowarzyszenia, a przyczyny to koszty. Jednak zmieniają się czasy i nowy prezes nie rezygnuje z wydawnictw, myśli o nowej formie publikacji – cyfrowej. – Tu są znacznie większe możliwości – mówi. – A do odkrycia i pokazania nieznanych faktów z historii miasta jest jeszcze sporo.

 

Prezesem został trochę niespodziewanie, po rezygnacji Bożeny Kaczmarek. Po prostu zaproponowano mu kandydowanie na tę funkcję. Naturalnie odbyło się głosowanie, zgodnie z procedurami, a prezes od razu zastrzegł sobie pomoc członków zarządu, zdecydowanie bardziej doświadczonych od niego.
Ta zmiana to zarazem zmiana pokoleniowa w stowarzyszeniu, bo do głosu dochodzą nowe, już w powojennym Koszalinie urodzone, roczniki. Jakie plany ma Łukasz Trzeciak, poza tym, że nie zamierza zrywać z dotychczasowymi zadaniami i linią działalności SPK? – Chciałbym zmienić, unowocześnić naszą stronę www.przyjaciele.koszalin.pl – zdradza w pierwszej kolejności. – Chcę ją przebudować i uczynić nowocześniejszą, atrakcyjniejszą wizualnie. To co jakiś czas trzeba robić i chyba przyszedł na to dobry moment.
Kolejne zadania wynikają z kalendarza. Rok 2018 stoi pod znakiem 100-lecia odzyskania niepodległości i stowarzyszenie będzie się włączać w obchody oraz podejmować samodzielnie pewne działania. To także rok 100-lecia powstania wielkopolskiego, ważny, bo mamy w Koszalinie odnalezione groby powstańców i ich potomków, powojennych osadników. – Zawsze pamiętamy o nich – wyjaśnia prezes. – W tym roku przygotowujemy się do szczególnie uroczystych obchodów.
SPK będzie kontynuować działania dotyczące lapidarium. W 2017 roku złożono do ratusza wniosek, dotyczący zachowania opuszczonych grobów koszalinian. To groby najstarsze, z lat 40.-50. ub.w. – Nie chcielibyśmy, by ci ludzie zostali zapomniani – zaznacza Łukasz Trzeciak. – Przecież to oni budowali dzisiejszy Koszalin.
Stowarzyszenie liczy obecnie ok. 150 osób. Prezes zgadza się z uwagą, że za mało jest w nim osób młodych. Wśród członków są pionierzy i ich dzieci, ale już wnuki i prawnuki jakby mniej się interesują historią miasta. A może im już to niepotrzebne?
– Takie stowarzyszenia, jak nasze, są bardzo potrzebne – mówi zdecydowanie rozmówca. – Człowiek zawsze potrzebuje tożsamości, świadomości swojego pochodzenia. To istotne, zwłaszcza na naszych terenach, gdzie najstarsze groby są z 1945 roku. Warto znać przeszłość miasta, w którym się żyje, z którego się pochodzi. Mimo wielości źródeł informacji takie zbieranie w jednym miejscu wiadomości o historii i współczesności jakiegoś miejsca jest potrzebne. Ja sam korzystałem z publikacji SPK przy pisaniu swojej pracy licencjackiej.
Dlatego Łukasz Trzeciak namawia do zgłaszania się – zarówno jako nowych członków SPK, ale i tych, którzy mają jeszcze nieznane informacje lub dokumenty z dziejów Koszalina. – Postaramy się je wykorzystać z pożytkiem dla wszystkich – zachęca. – Mamy siedzibę przy ul. Andersa 34, dyżurujemy w poniedziałki, ale prosimy też o zgłaszanie się drogą mailową na: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Pracujemy społecznie, nie mamy nikogo na etacie, dlatego nie zawsze dyżury możemy pełnić.
Na koniec dodaje, że stowarzyszenie będzie wdzięczne za przekazanie 1% z podatku, środki zostaną przeznaczone wyłącznie na prowadzenie działalności pożytku publicznego. (dj)
Stowarzyszenie powstało w maju 1994 roku, od 2004 ma status organizacji pożytku publicznego. Pierwszym prezesem był współzałożyciel Eugeniusz Żuber. Celem SPK jest m.in. prowadzenie działalności na rzecz ochrony i rozwoju dziedzictwa kulturowego – słowiańskiego, polskiego, niemieckiego, poznanie osób i rodów zasłużonych dla miasta, promocja ludzi i miasta w kraju i zagranicą, w tym utrzymywanie kontaktów z byłymi mieszkańcami Koszalina, troska o utrwalanie historii tej najdawniejszej i najnowszej, opieka nad pionierami miasta. W ramach SPK działają: Klub Pioniera Miasta Koszalina, Klub Historii Miasta i Klub Literacki. Zarząd SPK to Łukasz Trzeciak (prezes), Wojciech Grobelski i Małgorzata Chyła (wiceprezesi), Jadwiga Chapat (sekretarz), Marianna Biłat (skarbnik), Tadeusz Motyczyński, Ryszard Wieczorek, Bogusław Wolf (członkowie).

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Historia miasta w nowych rękach