Miasto - Tygodnik Koszaliński

Pojedynczy przypadek czy plaga?

   Pojedynczy przypadek czy plaga?    ::  Fot:   Mariusz Czajkowski

– Widziałam szczura w centrum miasta – zaalarmowała nas Czytelniczka. Koszalinianka gryzonia zobaczyła przy centrum handlowym, przy ulicy Zwycięstwa. – Mam nadzieję, że to nie plaga – mówi z obawą w głosie.
Szczury w Koszalinie to nie nowość. W 2016 roku w Parku Książąt Pomorskich prowadzona była deratyzacja. Wzdłuż rzeki zamontowano kilkadziesiąt tzw. karmników tunelowych z preparatami trującymi. Miasto zdecydowało się na ten krok po sygnałach od mieszkańców, którzy spacerując wzdłuż rzeki zaobserwowali szczury. Okazało się, że gryzoni było tam bardzo dużo.

Być może deratyzacja będzie musiała się teraz powtórzyć. Nasza Czytelniczka opowiedziała nam o sytuacji, która wydarzyła się tydzień temu. – Wracałam do domu ulicą Zwycięstwa. Była godzina 19 – relacjonuje koszalinianka. – W pewnym momencie przy centrum handlowym drogę przebiegł mi szczur. Nie wyglądał na przestraszonego, mimo że na chodniku było kilka osób. Stanęłam i obserwowałam, co się stanie. Tymczasem zwierzę, jak gdyby nigdy nic, pobiegło w stronę jasno oświetlonego budynku. Zaczęłam się zastanawiać, czy to pojedynczy przypadek, czy szczurów w Koszalinie rzeczywiście jest dużo, tylko dotychczas nie zwracałam na nie uwagi.
Urzędnicy zapewniają, że regularnie walczą z gryzoniami. – Zgodnie z uchwałą o Porządku i czystości w mieście raz do roku, w październiku przeprowadzamy deratyzację w parku oraz na targowiskach – wyjaśnia Robert Grabowski, rzecznik prasowy ratusza. – Podejmujemy też działania po sygnałach mieszkańców, którzy informują nas o obecności szczurów w jakimś rejonie Koszalina. Obowiązek deratyzacji mają też administratorzy budynków, którzy zgodnie z przepisami muszą przeprowadzić ją raz do roku na zarządzanym przez siebie terenie.
Na obecność szczurów zwracają też uwagę mieszkańcy koszalińskich osiedli, m.in. Lechitów. Tam ze względu na bałagan panujący przy osłonach śmietnikowych i dużą ilość odpadków zagnieździły się gryzonie. Zwierzęta bytowały nie tylko przy kontenerach, ale także na parkingach samochodowych i przy placu zabaw.
(amb)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Pojedynczy przypadek czy plaga?