Miasto - Tygodnik Koszaliński

Raz na wozie, raz pod wozem

W sporcie czasem tak bywa, że po dłuższej serii zwycięstw trzeba przełknąć gorycz porażki. Przekonały się o tym szczypiornistki Energa AZS Koszalin.

Najpierw zanotowały piąte z rzędu zwycięstwo, bo pokonały u siebie KPR Jelenia Góra, a następnie w meczu wyjazdowym nie dały rady liderkom ligowej rywalizacji, MKS Perła Lublin.
Mecz 18. kolejki z KPR Jelenia Góra na początku przebiegał po myśli koszalinianek, jednak między 17 a 21 minutą nie wykorzystały one aż trzech rzutów karnych. Przeciwniczki zwietrzyły szansę i odrobiły straty z nawiązką, bo do przerwy prowadziły 13:12. W drugiej połowie koszalinianki nie pozwoliły już na zbyt wiele rywalkom i pewnie wygrały mecz 29:21. - Cieszymy się z trzech punktów. Do jedenastej minuty grałyśmy dobrze, bo wygrywałyśmy 9:4. Po tym jak trener zespołu z Jeleniej Góry wziął czas, zamiast motywować się i grać dalej „stanęłyśmy”. Zrobiło się 10:10. Myślę, że przyczyną tego był tydzień bez spotkań o stawkę i zgubiłyśmy rytm meczowy. Nie mogłyśmy zagrać też żadnego sparingu, bo w naszym zespole było dużo mikro urazów. Wydaje mi się, że dlatego pierwsza połowa tak wyglądała. W drugiej połowie zagrałyśmy fajnie, zespołowo – mówiła po tym spotkaniu Anita Unijat, trenerka Energa AZS.
W Lublinie w meczu 19. kolejki nasze szczypiornistki miały mniej szczęścia. Długo udawało im się utrzymywać na prowadzeniu, jednak tamtejsza Perła okazała się lepsza i odrobiła straty, a do przerwy prowadziła 16:13. W drugiej połowie przeciwniczki powiększyły przewagę, nie dając szans na wygraną naszej drużynie. - Do dwudziestej szóstej minuty dziewczyny zagrały bardzo fajne zawody. Nastraszyły kandydata na mistrza Polski. Grałyśmy bardzo dobrze zarówno w obronie, jak i w ataku. Później niestety zabrakło trochę sił. W czwartek grałyśmy mecz, dzień później czekała nas długa podróż do Lublina. Zmienniczki nie wniosły do gry tego, czego byśmy oczekiwały, więc dziewczyny grające w pierwszym składzie nie mogły odpocząć. Z kolei każda zawodniczka przeciwnej drużyny, która weszła na boisko wnosiła bardzo dużo. Zespół z Lublina ma świetne szczypiornistki rzucające z drugiej linii, a poziom między nimi jest wyrównany i to nas zgubiło. Nasza drużyna bardzo się starała, jednak to nie wystarczyło. Myślę, że należą się jej jednak  duże brawa za walkę do samego końca i zaangażowanie. Można powiedzieć, że to był fajny mecz mimo, że nie zakończył się tak jak wszyscy tego od nas oczekiwali, ale mam nadzieję, że wstydu nie przyniosłyśmy – podsumowała spotkanie Anita Unijat.
Skład i bramki Energa AZS w obydwu spotkaniach: Beata Kowalczyk, Aleksandra Sach -  Dominika Grobelska 2 i 1, Kseniia Protsenko, Monika Michałów 5 i 8, Paula Mazurek, Marcelina Budnicka, Paulina Tracz 5 i 3, Romana Roszak 10 i 4, Kamila Kaczanowska 1, Kinga Lalewicz, Gabriela Urbaniak 3 i 2, Hanna Rycharska 1 i 5, Adrianna Nowicka 2 i 1.
Wyniki pozostałych spotkań 19. kolejki: UKS PCM Kościerzyna – KRAM Start Elbląg 25:37, KPR Jelenia Góra – GTPR Gdynia 25:33, KPR Ruch Chorzów – SPR Pogoń Szczecin 20:33, MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Metraco Zagłębie Lubin 20:29, KPR Gminy Kobierzce – Korona Handball Kielce 30:18.
Zaległy mecz 17. kolejki z Ruchem Chorzów rozpoczął się w czwartek, 22 lutego już po zamknięciu tego wydania naszego tygodnika. O wyniku poinformujemy w następnym numerze.
W meczu 20. kolejki PGNiG Superligi koszalińskie szczypiornistki podejmą UKS PCM Kościerzyna, przedostatnią drużynę ligowej rywalizacji. W pierwszej rundzie koszalinianki pokonały ten zespół 36:23. Można liczyć na to, że i tym razem odniosą okazałe zwycięstwo. Spotkanie zaplanowano na niedzielę 25 lutego o godzinie 17 w hali widowiskowo – sportowej przy ul. Śniadeckich 4.
Po tym meczu nasze szczypiornistki nie będą miały zbyt wiele czasu na odpoczynek, bo już w środę, 28 lutego zmierzą się z drużyną KRAM Start Elbląg w ćwierćfinale rozgrywek o Puchar Polski. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.30.
Anna Suwałowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Raz na wozie, raz pod wozem