Miasto - Tygodnik Koszaliński

Obecność

Są ludzie, dla których „bycie na świeczniku” to sens życia. Mają opinię na każdy temat, zawsze chętnie pojawią się w telewizji i w radiu, zamieszczają setki postów w internecie i z napięciem czekają na opublikowanie swoich słów w prasie.

Istnieją w przestrzeni publicznej i na tym koniec. Na drugim biegunie są ci, którzy mogliby swoją pasją, energią i chęcią działania obdzielić całe tabuny lokalnych celebrytów. Paradoksalnie jednak, oni kamer, aparatów i radiowych mikrofonów unikają jak ognia. Choć często robią rzeczy wielkie, to niechętnie o nich mówią.

Trzeba się bardzo napracować, żeby nakłonić ich chociażby na krótki wywiad. Zazwyczaj dziwi, a nawet peszy ich zainteresowanie mediów. Szkoda, bo akurat informacje o ich działalności powinny regularnie pojawiać się w przestrzeni publicznej. O kim piszę? Przykłady można mnożyć. Jakiś miesiąc temu miałam zrobić materiał o koszaliniance, która w podzięce za uratowanie syna, chce podarować szpitalowi wojewódzkiemu nowoczesną karetkę neonatologiczną. Koszt pojazdu to bagatela 700 tys. złotych. Większość z nas pewnie ta kwota skutecznie zniechęciłaby do działania, ale nie panią Aleksandrę. Koszalinianka, prywatnie mama trojga dzieci, bez wsparcia tabunu PR-owców i zaplecza partyjnego wzięła się do pracy. Rozpropagowała akcję na Facebooku, założyła stowarzyszenie i krok po korku zbliża się do celu. Można? Można! Podobnie jest z wydarzeniami kulturalnymi. Aktorzy na co dzień występujący na deskach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego założyli stowarzyszenie i regularnie organizują akcję zatytułowaną „Czytanie po godzinach”. Na warsztat biorą sztuki najciekawszych polskich dramaturgów i prezentują je w gościnnych progach Centrali Artystycznej.
Mało? Kilka lat temu dwójka koszalinian postanowiła na własną rękę przybliżyć mieszkańcom stand-up. Jacek Stramik i Darek Gadowski zaczęli zapraszać do miasta przedstawicieli tej grupy artystycznej. Na pierwsze występy przychodziło kilkanaście osób, a teraz bilety na każde wydarzenie rozchodzą się w ciągu kilku godzin.  
Na dużą skalę pomagają też członkinie stowarzyszenia „Mama w mieście Koszalin”, miłośnicy zwierząt i wiele innych osób, na co dzień nieudzielających się w mediach i przestrzeni wirtualnej, ale sukcesywnie zmieniających naszą rzeczywistość.
Aleksandra Barcikowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Obecność