Miasto - Tygodnik Koszaliński

Duże zmiany prawa pracy

Obecny Kodeks pracy to prawo obowiązujące od lat 70. ubiegłego wieku. Mimo wielu nowelizacji prawo to nadaje się do zmiany w całości. Tak przynajmniej uważa polski rząd.

W związku z tym powołał składającą się z ekspertów i profesorów Komisję Kodyfikacją. Ta, po półtorarocznej pracy, zaproponowała zmiany. Mimo że są to jedynie propozycje, wzbudzają  ogromne emocje.Proponowane zmiany zakładają prawdziwą rewolucję zarówno dla pracodawców, jak i dla zatrudnionych. Trudniej będzie zwolnić pracownika.

Pracodawca ma mieć obowiązek powiadomienia podwładnego o zamiarze zwolnienia go podczas bezpośredniego spotkania. Po spotkaniu ma siedem dni na to, żeby podać ostateczną decyzję w sprawie rozwiązania umowy. Znikną urlopy na żądanie. Obecnie można zadzwonić do zakładu pracy przed rozpoczęciem dnia roboczego z informacją o nieobecności. Według propozycji komisji, pracownik będzie musiał zgłosić nieobecność najpóźniej 24 godziny przed wolnym dniem. Osoby, które korzystały z urlopu na żądanie w przypadku tzw. kaca, stracą zatem taką możliwość.
Wymiar urlopu przestanie być uzależniony od stażu pracy. Wszyscy będą mieć prawo do 26 wolnych dni. Ma zniknąć również możliwość przenoszenia urlopu. Ma być on wykorzystany w roku kalendarzowym. W przypadku likwidacji przedsiębiorstwa pracodawca będzie musiał złożyć pracownikowi ofertę innej pracy zgodnej z kwalifikacjami pracownika. Wiele kontrowersji budzi zapis, który mówi o odpracowywaniu czasu niezwiązanego z pracą. Kodeks wewnętrzny zakładu może przykładowo nakazywać odpracowywanie czasu przeznaczonego na palenie papierosów. Czy i kiedy proponowane zmiany wejdą w życie zależy od rządu. Sam projekt jest dwa razy obszerniejszy od obecnego prawa pracy. O to, jak widzą zmiany w Kodeksie pracy, zaproponowane przez Komisję Kodyfikacyjną, zapytaliśmy samych zainteresowanych.

Robert Bodendorf, przedsiębiorca, prezes Zachodniopomorskiego Związku Przedsiębiorstw i Pracodawców:
– Dziwi mnie niesamowicie fakt, że w czasach, w których coraz wyraźniej kształtuje się rynek pracownika, politycy i urzędnicy jeszcze bardziej chcą regulować zasady współpracy pomiędzy dwiema dorosłymi osobami. Jak się okazuje, nowy Kodeks pracy jest dwukrotnie obszerniejszy od obecnego. Po co?! Czy w takiej sytuacji możemy mówić o poważnym traktowaniu stron umowy?! Najśmieszniejsze jest to, że regulacje te nie mają większego znaczenia. Nieuczciwi pracodawcy nadal będą żerować nie niewiedzy naiwnych, niedoświadczonych kandydatów do pracy, natomiast nieuczciwi pracownicy nadal będą oszukiwać swoich przełożonych. Życie pokaże, że normalni, dorośli i uczciwi ludzie będą i tak – jak dotąd – współpracować ze sobą na zasadach wspólnie ustalonych i zaakceptowanych. Marzy mi się mądry rząd, który zaakceptuje dwa rodzaje umów: normalną i socjalną. Ta pierwsza mogłaby opierać się na Kodeksie cywilnym, a druga na Kodeksie socjalnym, który mógłby być zbiorem regulacji wymarzonych przez wielu polityków, urzędników i związkowców. Pracownicy wymagający opiekuńczości państwowej godziliby się tylko na umowy socjalne, natomiast bardziej ambitni, twórczy, pracowici, samodzielni i kompetentni – decydowaliby się na umowy normalne, w których dwie dorosłe i poważne osoby ustalają warunki oraz zasady współpracy.

Sławomir Majchrzak, przewodniczący Zarządu Regionu „Pobrzeże” NSZZ Solidarność:
– Nie ma jeszcze projektu zmian w Kodeksie pracy. W przestrzeni publicznej funkcjonuje jedynie raport Komisji Kodyfikacyjnej, czyli dokument wypracowany przez ekspertów, którym Rada Ministrów zleciła opracowanie projektów ustaw: Kodeks pracy oraz Kodeks zbiorowego prawa pracy. Komisja Kodyfikacyjna nie posiada uprawnień legislacyjnych ani ustawodawczych. Dysponentem tego dokumentu jest minister rodziny, pracy i polityki społecznej i nie wiadomo, w jakim zakresie i czy w ogóle propozycje ekspertów z Komisji Kodyfikacyjnej pani minister skieruje do dalszych prac, w tym do konsultacji z partnerami społecznymi. W chwili obecnej nie istnieje żaden oficjalny projekt tych zmian, dlatego też nie ma żadnych propozycji, do których można byłoby odnieść się w sposób odpowiedzialny. Jedno jest pewne: związek podejmie wszelkie działania, żeby nie dopuścić, aby nowe przepisy pogorszyły sytuację pracowników czy też naruszały funkcjonowanie związków zawodowych.

Mateusz Prus

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Duże zmiany prawa pracy