Miasto - Tygodnik Koszaliński

Myślenie życzeniowe

Myślenie życzeniowe rzadko idzie w parze z rzeczywistością. Dziury w chodnikach nie znikają z dnia na dzień, remonty ulic nie trwają przysłowiowych „pięciu minut”, a nowe mieszkania, place zabaw, boiska i hale nie są budowane w mgnieniu oka.

Na wszystko potrzeba czasu. Wydaje się jednak, że żonglowanie datami bez pokrycia jest wśród koszalińskich urzędników dosyć powszechne. W czerwcu ubiegłego roku kibice futbolu zacierali ręce z radości, kiedy okazało się, że piłkarze Gwardii Koszalin wywalczyli awans do drugiej ligi.

Kiedy emocje opadły, pojawiły się pytania, dotyczące kondycji stadionu przy ulicy Fałata. Kilkudziesięcioletni obiekt nie doczekał się bowiem dotychczas kompleksowego remontu, mimo że aż prosi się o modernizację.
Prezydent Piotr Jedliński zapowiedział, że pod koniec 2017 roku w mieście rozpoczną się konsultacje społeczne, dotyczące zasadności budowy nowego stadionu. Minął październik, listopad, grudzień... i nic. Cisza. Zapytany o konsultacje włodarz tłumaczył, że z powodu wymogów formalnych przygotowania przeciągnęły się i ankiety trafią do mieszkańców w marcu. Mamy połowę maja, a z konsultacji nici.
W dodatku nad Gwardią Koszalin zawisło widmo spadku do III ligi. Nie oznacza to jednak, że miasto powinno zrezygnować z pytania mieszkańców o budowę otwartego obiektu sportowego. Czy zapyta? No cóż, pozostaje cierpliwie czekać.
Rok temu przed amfiteatrem odbyła się konferencja, podczas której włodarze Centrum Kultury 105 pokazywali dziennikarzom imponujące wizualizacje remontu obiektu. Prace miały rozpocząć się jesienią ubiegłego roku. Minęła zima, a wiosna niedługo zamieni się w lato. Wiadomo już, że sztandarowa, wakacyjna impreza rozrywkowa, czyli kabareton, odbędzie się w hali widowiskowo-sportowej, a nie w amfiteatrze, bo ten w tym czasie powinien być modernizowany. Czy będzie? Pożyjemy, zobaczymy.
Cierpliwości i wyrozumiałości wymaga też mieszkanie przy ulicy Żytniej, od kiedy łącząca ją z miastem ulica Połczyńska jest remontowana. Lokatorzy znajdujących się tam bloków latem ubiegłego roku usłyszeli, że być może w lutym ich komunikacyjny koszmar się skończy. Nie skończył się. Wykonawca ma czas na oddanie inwestycji do końca maja. Oby się udało. Nam jak zwykle pozostaje tylko czekać.
Aleksandra Barcikowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Myślenie życzeniowe