Miasto - Tygodnik Koszaliński

Radość

Ucieszyłem się bardzo, kiedy usłyszałem co Papież Franciszek powiedział kilka dni temu podczas spotkania z przedstawicielami diecezji rzymskiej. Opowiedział o swoim niedawnym spotkaniu z młodzieżą z różnych krajów.

Kiedy podszedł do nich, by się przywitać, tylko nieliczni uścisnęli jego dłoń. Większość trzymała w rękach telefony i mówiła: foto, selfie. To jest ich rzeczywistość, mówił papież, ale nie kontakt międzyludzki. „Młode pokolenie nie stąpa po ziemi, oni są zwirtualizowani. Musimy sprowadzić młodzież na ziemię, by dotknęła rzeczywistości...”.
Papież oczywiście ma rację, powiedział to, o czym wiemy, z czym spotykamy się każdego dnia, a co dotyczy nie tylko młodych ludzi. Każdego dnia, niemal w każdej chwili, spotykamy się ze zjawiskiem niesamowitym, pokazującym, że tracimy to, co do tej pory stanowiło jedną z podstaw funkcjonowania w społeczeństwie. Kontakt wzrokowy, rozmowa, właśnie uścisk dłoni, sympatyczność, empatia, sympatia i inne takie starodawne normy i zwyczaje. Dzisiaj nie ma większości z nich. Nie uśmiechamy się, bo patrzymy na ekran telefonu czy innego „mobilnego” urządzenia, nie mówimy: proszę, dziękuję, przepraszam, bo nie widzimy, co się dzieje wokół. Matki nie rozmawiają z dziećmi podczas spacerów, bo muszą przekazywać telefonicznie jakieś niecierpiące zwłoki instrukcje mężowi albo rozmawiać z koleżanką, która, kilkaset metrów dalej, też nie rozmawia z dzieckiem, bo właśnie słucha telefonicznych porad wspomnianej koleżanki.
Proponuję obserwację kierowców (obojga płci) samochodów osobowych i ciężarowych także. Wielu z nich z zapamiętaniem rozmawia przez telefony tylko od czasu do czasu obserwując nie bardzo przytomnym wzrokiem to, co dzieje się na drodze. Przerażenie ogarnia, kiedy widzi się kierowców wielkich ciężarówek, którzy także nie mogą żyć bez rozmowy przez telefon. Policja nie reaguje, bo nie ma czasu, czatuje przy drogach z radarami, bo bardziej opłaca się wlepić mandat za przekroczenie prędkości niż bawić się w sprawdzanie czy kierowca rozmawiał podczas jazdy przez telefon. Na koszalińskich ścieżkach rowerowych też coraz częściej spotyka się zajętych rozmowami telefonicznymi cyklistów, ale także wrotkarzy. Szaleństwo.
Papież apeluje o „sprowadzenie młodzieży na ziemię, by dotknęła rzeczywistości...”. Sprowadźmy się na ziemię wszyscy. Zauważymy, że prawdziwe życie jeszcze istnieje, a do tego jest lepsze i piękniejsze od tego wirtualnego. Brzmi to jak banał i truizm, ale jest prawdziwe, w co, niestety, trudno jest uwierzyć w czasach wszechobecnej techniki. A uwierzyć warto.
Andrzej Rudnik

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Radość