Miasto - Tygodnik Koszaliński

Międzyszczyt

Język polski jest bardzo plastyczny i można ciągle wymyślać nowe słowa. Ponadto prawie każda grupa zawodowa posiada własny żargon używany jedynie w tej grupie.
Na przykład my, dziennikarze prasowo-telewizyjni, co chwila mówimy o leadach, setkach i surówkach. Nie przyszłoby mi jednak do głowy, aby w oficjalnych wypowiedziach mówić o surówce inaczej niż o zdrowym i kolorowym dodatku do obiadu. Nadmienię, że surówka w telewizji i radiu to nieobrobiony, niezmontowany plik z nagrania kamerą lub dyktafonem.
Często pracuję też przy koncertach, więc ciągle zapoznaję się ze slangiem nagłośnieniowców. Podpytki, pytony, diboxy to słowa wypowiadane w kółko.
Zapewne także i pracownicy Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie mają swój wewnętrzny żargon. Ale kto wymyślił, żeby w oficjalnym komunikacje o korektach rozkładu jazdy autobusów napisać „zmniejszenie częstotliwości w międzyszczycie przewozowym”? Takie zdanie pojawiło się na profilu facebookowym MZK. Wiadomo, że treści w takim portalu, gdzie jesteśmy zasypywani setkami wiadomości, muszą być krótkie, zwięzłe i konkretne.
Osobom odpowiedzialnym za komunikację w ZDiT i MZK proponuję nagrodę. A może to było celowe i właśnie przez ten „międzyszczyt” internauci zainteresowali się komunikatem?
No dobrze, co to jest zatem ten międzyszczyt? Z tego, co mi wiadomo, w okolicach Koszalina jest jedno wzniesienie, które nazywa się Góra Chełmska. Wspomniany międzyszczyt miałby zatem przebiegać od budowanego Centrum Pielgrzymkowego do..., no właśnie dokąd?
Druga interpretacja jest zupełne inna. Podobnie jak często używane w złym kontekście słowo olimpiada. Otóż to słowo oznacza czteroletni okres między igrzyskami olimpijskimi. Może więc międzyszczyt to okres pomiędzy... No właśnie. Tylko co do szczytowania mają autobusy miejskie? Może to nowy pomysł na zwiększenie zainteresowania miejskim przewoźnikiem?
Przekaz i promocja firm oraz instytucji powinien być prosty i zrozumiały dla odbiorców. Dopasowany do klientów. W przypadku komunikatu ZDiT i MZK, niestety, tego zabrakło. Wyszedł koszmarek językowy. Z drugiej strony, można to przełożyć w żart i wymyślić nowe hasło reklamowe z międzyszczytem w swojej treści.
Tymczasem jesteśmy po pierwszym meczu Polaków w piłkarskich Mistrzostwach Świata. Z napompowanego do granic możliwości balonu uszło powietrze, a w niedzielę nasza reprezentacja zagra mecz o wszystko. Oby ta nieudana inauguracja była tylko międzyszczytem w drodze do sukcesów.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Międzyszczyt