Miasto - Tygodnik Koszaliński

Niebanalne pomysły na start

  Niebanalne pomysły na start        ::  Fot:   Mariusz Czajkowski

Piotr Jedliński, prezydent Koszalina i pomysłodawca konkursu Firma na start, cieszy się, że nie brakuje w mieście młodych ludzi, którzy myślą o swoim biznesie.
- Finaliści konkursu to ludzie, którzy chcą żyć na własny rachunek, nie chcą mieć nad sobą szefa – dodaje włodarz miasta. – Musieli wykazać się dużą odwagą, aby swój pomysł i biznesplan przedstawić kapitule konkursu, złożonej z samych praktyków w prowadzeniu działalności gospodarczej. Gratuluję wszystkim uczestnikom i laureatom, także tym kategorii młodszej. Oni swoje pomysły będą mogli wcielić w życie już w bliskiej przyszłości.

Cieszę się, że myślą o finansowej niezależności, chcą być swoimi własnymi szefami. Trzeba tylko pamiętać, że choć szef sam sobie może udzielić urlopu, to nie znam biznesmena, który by to zrobił. Oni zawsze znajdą coś do zrobienia, pracując nawet w czasie wolnym. Właściciele firm myślą o nich ciągle.

Nowocześnie o historii miasta
Konkurs podzielony był na dwie kategorie wiekowe: I dla osób fizycznych w wieku 18-35 lat, II dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Do pierwszego etapu zgłosiło się łącznie 35 osób. Do finału doszło 26 osób: 16 w pierwszej kategorii i 10 w drugiej kategorii. Kapituła konkursu nie miała łatwego zadania, oceniając pomysły i biznesplany kandydatów na przedsiębiorców. Koncepcje na własną firmę były bardzo zróżnicowane, od produkcji kubków po przejazdy turystyczne drezyną.
W tej edycji główna nagroda w kategorii osób fizycznych przypadła Arkadiuszowi Paterowi, nauczycielowi historii i muzykowi. Chce on założyć Jart Film Studio, zajmujący się dokumentalnymi filmami historycznymi, dotyczącymi Koszalina.
- To dla mnie wielkie zaskoczenie – zdradza Arkadiusz Pater. – Z moich doświadczeń wynika, że warto połączyć obraz z historią, aby pokazać to, co mamy cennego w naszym mieście. Warto pochwalić się ludźmi, wydarzeniami. W pierwszej kolejności chcę pokazać naszymi seniorami, na przykład powstańcami warszawskimi, bo ich jest co roku coraz mniej. Pomysł na taką działalność pojawił się w mojej głowie kilka lat temu, ale dopiero w tym roku udało mi się go urzeczywistnić. Jako nauczyciel wiem, jakie filmy historyczne są przeznaczone do użytku szkolnego. Niestety, nie są one zwykle ciekawe dla uczniów, stąd chęć produkcji innych filmów. Wygrana w tym konkursie to dla mnie wielki zastrzyk motywacji. Pieniądze, które dostanę w ramach nagrody w tym konkursie, przeznaczę głównie na sprzęt. Studio powstanie w jakimś obiekcie, oddalonym od ludzkich siedzib, abyśmy, kręcąc filmy, nikomu nie przeszkadzali.
Arkadiusz Pater zapewnia, że Koszalin to dla niego wspaniałe miejsce do życia i do prowadzenia firmy. Po studiach wrócił do niego i nie zamierza go opuszczać.
- Kiedy słyszę głosy, że w Koszalinie nic ciekawego się nie dzieje, to oznacza, że osoba, która tak twierdzi, po prostu nie umie znaleźć czegoś dla siebie. Da się też prowadzić biznes, a nawet można mieć konkurencję, którą jednak traktuję z życzliwością.
Laureat I nagrody może też liczyć na wsparcie doradców i pożyczkę na preferencyjnych warunkach z Fundacji Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości. Otrzyma ponadto pakiet usług Parku Technologicznego S.A.i roczne doradztwo informatyczno-biznesowe od firmy Mikroserwis.

Słodki smak wygranej
W kategorii drugiej największe uznanie kapituły zdobyła Sandra Sadowska, uczennica Zespołu Szkół nr 9. Jej pomysł na biznes to cukiernia w amerykańskim stylu.
- Nie spodziewałam się pierwszej nagrody– zapewnia. – Teraz wiem, że mój pomysł jest dobry, trzeba go ulepszyć, dopracować. Wzięłam udział w konkursie pod wpływem impulsu, zachęcona przez koleżankę, która wcześniej w nim uczestniczyła. Bardzo interesuje mnie gotowanie, dobrze mi to wychodzi. Moja cukiernia będzie się wyróżniać wymyślnością tortów, ciast. Mają formę artystyczną. Swoją przyszłość zawodową wiążę z Koszalinem, bo jest tu fajny rynek.
W tej samej kategorii II miejsce zajęła Marianna Konarzewska, która wzięła udział w konkursie po raz drugi i ponownie dostała nagrodę. Tym razem zgłosiła pomysł na ręczne malowanie kubków w różnych stylach, tworzonych na indywidualne zamówienie.
- Rok temu to była ręcznie robiona biżuteria, bo jej wyrobem już się zajmuję – przyznaje uczennica ZS 9. – Rękodzieło to po prostu moja pasja o wielu lat. Kubki też maluję i sprzedaję wśród rodziny, znajomych. Podobnie jest z biżuterią koralikową. Mam już kolejny pomysł, na przyszłą edycję „Firmy na start”, więc może zdobędę nagrodę po raz trzeci?
Trzecie miejsce w kategorii młodzieżowej zdobył Mateusz Szewczak, także uczeń „elektronika”. Wymyślił firmę, zajmująca się wożeniem turystów drezyną ręczną lub rowerową po torach koszalińskiej kolejki wąskotorowej.
Laureatką I edycji konkursu w kategorii dla osób fizycznych została Aneta Szczuka, która założyła pracownię urn ceramicznych i ceramiki użytkowej. Planuje wyjść ze swoimi produktami na rynki zagraniczne.
Drugą edycję wygrała Monika Potyrało, która otworzyła Pracownię Czekolady. Swoje produkty sprzedaje tylko przez Internet, ale cieszą się one dużą popularnością.
Michał Krasnostawski, zwycięzca ostatniej edycji, założył firmę John Kos, która produkuje odzież funkcjonalną dla mężczyzn, uprawiających sporty siłowe: - W moim życiu sport przewijał się od zawsze – przyznaje laureat III edycji konkursu. – Trenuję sporty walki i sporty siłowe. Pomysł na firmę to połączenie mojej pasji i nauki. Moja odzież wspomaga treningi i koryguje sylwetkę podczas ćwiczeń. Jest na razie przeznaczona tylko dla mężczyzn, bo na tym się znam, ale może kiedyś zacznę produkować odzież dla kobiet. Pomysł na to jest mój, własny. W Polsce jest jedna firma tego typu, ale jej odzież nie jest najwyższej jakości, dlatego chcę robić lepszą. Prowadzenie takiej firmy wymaga naprawdę sporo czasu, współpracy z wieloma osobami i firmami, dlatego wciąż pierwsze koszulki i spodnie czekają na wejście na rynek. Stanie się to jesienią. Projektantką moich ubrań jest Sara Betkier, absolwentka Politechniki Koszalińskiej. Chcemy też budować społeczność trenerów. Odzież będzie można kupić w Internecie, na targach i u trenerów personalnych.
Michał Krasnostawski dodaje, że wygrana w konkursie upewniły go w przekonaniu, że jego pomysł na biznes jest dobry. Pozwoliła mu też na nawiązanie wielu przydatnych niego kontaktów.

Uczelnia wspiera przedsiębiorczą młodzież
Urząd Miasta zyskał wielu partnerów, którzy wspierają konkurs. Jednym z nich jest Politechnika Koszalińska. Prof. Tomasz Królikowski, prorektor uczelni ds. studenckich, zapewnia, że warto wspierać młodych ludzi, którzy mają pomysł na własną działalność. Wielu z uczestników konkursu to przyszli studenci lub absolwenci politechniki.
- Chcemy, aby ta wspaniała młodzież u nas została, u nas studiowała – zaznacza prof. Tomasz Królikowski. – „Firma na start” to świetny konkurs, dobry sposób promowania przedsiębiorczości, kreatywności. Cieszymy się, że możemy pomóc miastu w jego organizacji. Prowadzimy studia na ekonomii, zarządzaniu, a także inne kierunki, po których można prowadzić swoją firmę.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Niebanalne pomysły na start