Miasto - Tygodnik Koszaliński

Lokale socjalne nadal straszą i szpecą

Mieszkańcy osiedla Lechitów jak co roku podczas spotkania z władzami miasta mieli dużo spraw. Tradycyjnie pojawił się temat kłopotliwych lokatorów bloków socjalnych.

Urzędnicy, którzy przyszli do Szkoły Podstawowej nr 9, usłyszeli też prośby o położenie spowalniaczy na ul. Wenedów i przycięcie uciążliwej topoli.  O najbliższych inwestycjach na osiedlu opowiadał Piotr Jedliński, prezydent Koszalina.
– Jeszcze w tej kadencji zaczniemy rewitalizację okolic dworca kolejki wąskotorowej. Myślę, że przetarg na tę inwestycję rozstrzygniemy jeszcze w tym roku. Prace zaczną się w przyszłym. Trwa remont chodnika na ulicy Lechickiej, przy skrzyżowaniu z ulicą Łużycką. Do tego dochodzą remonty finansowane z budżetu rady osiedla.  

Za mało ławek i koszy na śmieci
Jedna z uczestniczek spotkania skarżyła się na znikomą liczbę ławek na osiedlu.
– Tu panują: bród, smród i ubóstwo! – stwierdziła. – Dlaczego u nas jest mało śmietników? Ławek nie ma w ogóle. Wychodzę na spacer z panią po udarze. Podczas jednego spaceru kobieta zasłabła i nie miałam gdzie jej posadzić. W końcu posadowiłam ją na trawniku. Musiałam wezwać taksówkę, aby odwiozła ją z ulicy Wenedów do jej domu. Proszę też władze Koszalina, aby coś wreszcie zrobiły z elewacją bloków socjalnych przy ulicy Lechickiej. One wyglądają okropnie. W dodatku w oknach wywieszona jest brudna pościel. Podobnie jest z głośnymi awanturami, które często słychać na podwórku i sąsiednich blokach. Przez niektórych lokatorów tych bloków cierpią inni. Czy nie można tego zabronić?
– Najlepiej by było przenieść tych lokatorów gdzieś indziej, na przedmieścia – postulował inny mieszkaniec osiedla.
– Tak? To proszę wskazać, komu ich podrzucić, na jakie osiedle – ripostował Andrzej Kierzek, zastępca prezydenta Koszalina. – Zapytamy tamtejszej rady osiedla, czy się zgadzają.
Piotr Jedliński kolejny raz tłumaczył, że nie przeznaczy dużych pieniędzy na inwestycję, która w bardzo krótkim czasie zostanie doprowadzona do ruiny. Wyjaśniał, że miasto musi zapewnić lokale socjalne tym, którzy spełniają wymogi, a mieszkania te muszą też mieć pewien standard.
– Tam mieszka określony typ osób, które żyją zupełnie inaczej, niż większość z nas i wcale nie muszą to być ludzie nadużywający alkoholu – dodał prezydent Koszalina. – Nieważne, czy będą mieszkać w blokach socjalnych na tym, czy innym osiedlu, bo będą się zachowywać tak samo. Poza tym bezpieczeństwa na osiedlu pilnują patrole policji i straży miejskiej. Tych pierwszych wkrótce przybędzie, bo naszych policjantów wzmocnią funkcjonariusze ze Słupska. Oni przejdą u nas służbę adaptacyjną. Mam nadzieję, że dzięki nim w tych miejscach będzie spokojnie. Co do ławek, to ich zakup jest przewidziany w tegorocznym budżecie rady osiedla.
Piotr Simiński, komendant Straży Miejskiej, zapewniał, że funkcjonariusze regularnie patrolują rejon bloków socjalnych. Co roku strażnicy wypisują mieszkańcom osiedla Lechitów 2.500 mandatów karnych, z czego 2.000 dotyczy spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych, zaczepiania przechodniów i załatwiania potrzeb fizjologicznych w miejscu publicznym.

Zwolnić ruch na osiedlu
Mieszkańcy ul. Wenedów domagali się ułożenia spowalniaczy w tym miejscu osiedla. Twierdzą, że samochody jeżdżą tam zbyt szybko, stwarzając realne zagrożenie nawet dla osób poprawnie przechodzących przez jezdnię.
– Tam mieszka wiele rodzin z małymi dziećmi, które boją się o ich bezpieczeństwo – przyznał młody mężczyzna. – Miała to być ulica z ograniczoną prędkością ruchu do 30 km/h, a tak nie jest.
– Prosiłam o te spowalniacze już dawno, nawet nasz radny osiedlowy Marcin Waszkiewicz złożył w tej sprawie interpelację i dostaliśmy odpowiedź, że w maju się te spowalniacze pojawią – dodała Katarzyna Grzybowska, radna osiedla Lechitów. – Mamy koniec czerwca, a spowalniaczy brak. Doczekamy się ich w tym roku?
Piotr Jedliński argumentował niemożność położenia spowalniaczy na ul. Wenedów kursowaniem po niej autobusów z niskim zawieszeniem. Przypominał też, że jeśli nawet ograniczy się prędkość na tej ulicy, to niezadowoleni będą z tego sami mieszkańcy:
– Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety – zaznaczył prezydent Koszalina. – Musicie to państwo uzgodnić między sobą, żeby nie było tak, jak na innej ulicy, której połowa mieszkańców chciała spowalniaczy, a druga połowa nie chciała.
– W Szczecinie widziałem, ze autobusy, takie jak nasze, jeździły po spowalniaczach, więc nie rozumiem, dlaczego w Koszalinie miałoby to być niemożliwe – dziwił się mieszkaniec ul. Wenedów.

Potrzebny chodnik
Mieszkaniec ul. Lechickiej 67 także narzekał na pędzące przy jego domu samochody.
– Odcinek od przejazdu kolejowego do Niekłonic jest przez władze miasta zapomniany – stwierdził. – Poruszający się tamtędy piesi i rowerzyści są w ciągłym niebezpieczeństwie. Do pracy i z pracy docieram na piechotę i zawsze robię to z duszą na ramieniu, bo nie wiem, czy nie zostanę potrącony przez auta, których kierowcy nie zwracają uwagi na innych użytkowników ruchu. Czy pan prezydent widzi konieczność, bo ja tak, budowy na tym odcinku chodnika i ścieżki rowerowej?
– Na tamtym odcinku niemal tuż przy samej jezdni rosną drzewa, których nie możemy wyciąć bez bardzo mocnego uzasadnienia – tłumaczył Piotr Jedliński. – Ponieślibyśmy z tego powodu duże koszty.
– Dla mnie życie ludzkie jest cenniejsze niż koszty budowy drogi czy chodnika – odparł mieszkaniec.

Drzewo w mieszkaniu
Mieszkanka bloku przy ul. Lechickiej 14 skarżyła się na wybujałą topolę, która wdziera się do jej domu:
– Jej gałęzie sięgają mojego balkonu, a ptaki robią sobie gniazda w moich kwiatach – narzekała uczestniczka spotkania. – To drzewo mi przeszkadza. Prosiłam zarządcę nieruchomości o wycięcie lub chociaż przycięcie drzewa, ale usłyszałam, że miasto nie ma na to pieniędzy.
– Jeśli w drzewie gnieżdżą się ptaki, to jest ono nie do ruszenia – zaznaczył Piotr Jedliński. – A poza okresem lęgowym ściąć drzewo też nie jest łatwo. Trzeba zwrócić się do zarządcy terenu, na którym rośnie drzewo, a ten powinien wiedzieć, kogo poprosić o zezwolenie. Gmina musi się o nie starać u marszałka województwa.

Ewa Marczak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Lokale socjalne nadal straszą i szpecą