Miasto - Tygodnik Koszaliński

Zapisują maluchy na przyszły rok

Miejsc w żłobkach i przedszkolach wystarczy dla wszystkich dzieci, które się kwalifikują do przyjęcia do tych placówek – zapewniają władze miasta.

Podkreślają, że chodzi łącznie o podmioty publiczne i prywatne. Tymczasem rodzice zapisują swoje pociechy do żłobków nawet na rok do przodu.

– Na sąsiedniej ulicy mieści się prywatny żłobek, co mnie i mężowi bardzo ułatwi  zostawienie tam dziecka rano i odebranie po południu, dlatego spytałam, czy można synka zapisać na wrzesień przyszłego roku – przyznaje nasza Czytelniczka, pani Maria (nazwisko do wiadomości redakcji). – Mimo że odwiedziliśmy placówkę w czerwcu, okazało się, że zostało dosłownie ostatnie miejsce. Od razu zapisaliśmy synka, bo lepszej lokalizacji nie znajdziemy. Co prawda opłata za pobyt dziecka w placówce publicznej jest niższa, niż w prywatnej, ale na dostanie się do niej nasz synek raczej nie ma szans. Poza tym i tak musielibyśmy płacić choćby za codzienne dojazdy, więc w sumie wyjdzie na to samo.
Pani Maria nie kryje, że chętnie zostałaby z dzieckiem w domu do czasu, gdy będzie ono w wieku przedszkolnym. Podobnie myśli wiele jej koleżanek. Niestety, z jednej pensji trudno utrzymać rodzinę, a urlop wychowawczy jest bezpłatny. Dlatego posłanie dziecka do żłobka jest raczej koniecznością, a nie wyborem kobiety.
Oczywiście nie wszyscy rodzice chcą oddać swoje dziecko do żłobka. Mogą zatrudnić opiekunkę lub poprosić o pomoc dziadków, jeśli ci nie pracują i mieszkają w tej samej miejscowości.
W poniedziałek, 10 września, zostanie oficjalnie otwarte Przedszkole nr 37 i nowy oddział Żłobka Miejskiego „Jaś i Małgosia”, które mieszczą się przy ul. Spasowskiego 14, w budynku po Szkole Podstawowej Integracyjnej nr 21. Znalazło w nim opiekę sto najmłodszych dzieci i 125 przedszkolaków.
– Koszalin to miasto, w którym dwie trzecie całej populacji dzieci w wieku żłobkowym ma zapewnioną opiekę w tych placówkach – informuje Przemysław Krzyżanowski, zastępca prezydenta Koszalina. – Pieniądze, które wydaliśmy na przygotowanie bazy żłobkowej, ułatwiają rodzicom powrót do pracy. Ważne jest to, że od trzydziestu lat nie zwiększyliśmy opłat za pobyt dziecka w żłobku i przedszkolu publicznym. A przecież koszty utrzymania tych placówek rosną. Niedawno rocznie wydawaliśmy na przedszkola 30 mln zł, a obecnie jest to już 45 mln zł. Jednak nie przerzucamy tych kosztów na rodziny.
Wychowanie przedszkolne w placówce publicznej jest darmowe przez pięć godzin. Za każdą kolejną godzinę rodzice lub opiekunowie muszą zapłacić złotówkę. Ponoszą też odpłatność za wyżywienie, ustalaną przez dyrektora placówki. Pobyt dziecka w oddziałach Żłobka Miejskiego kosztuje 200 zł miesięcznie za 10 godzin dziennie, a każda kolejna rozpoczęta godzina to dodatkowe 5 zł. Opłata za wyżywienie wynosi 7 zł dziennie.
(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Zapisują maluchy na przyszły rok