Miasto - Tygodnik Koszaliński

Urok "Kogla-Mogla"

Chodź do kina – napisała na Messengerze koleżanka. Zanim zdążyłam się zastanowić, telefon znów zabrzęczał, a na ekranie pojawiła się kolejna wiadomość – „Miejsc na sali mało. Kupię nam bilety przez internet.” Zdziwiłam się, bo nie sądziłam, że trzecia część komedii „Kogel-Mogel” może cieszyć się aż tak dużym zainteresowaniem widzów. Moje zdumienie sięgnęło zenitu, kiedy kilka dni później przekroczyłam próg kina i zobaczyłam dziesiątki koszalinian w kolejce do kasy. Wielu z nich biletów nie kupiło, bo rozeszły się w mgnieniu oka. Pojedynczy szczęściarze dostali miejsca na balkonie. Wytrwali podjęli też próby nabycia przekąsek przed rozpoczęciem seansu. Takich tłumów w kolejce po popcorn, nachosy i napoje dawno nie widziałam. Rozpieszczona kameralnymi seansami, podczas których sala zazwyczaj zapełniona była tylko w połowie, a kurtka i torebka mogły wylądować na fotelu obok mnie, czułam się dziwnie, otoczona setkami widzów. Niestety, miejsce na łokieć było już zajęte, nie wspominając nawet o przestrzeni na okrycie wierzchnie. Rozejrzałam się wokół i stwierdziłam, że dalsze losy Kasi i jej mieszkającej na wsi rodziny oraz profesora Wolańskiego i jego bliskich interesują ludzi w każdym wieku. Od nastolatków po seniorów. Szczerze mówiąc, nie oczekiwałam wielkiego kina ani nawet porządnej rozrywki. Byłam przekonana, że zrobiona po latach trzecia część komedii będzie zlepkiem przypadkowych gagów i odgrzewanym kotletem – niestrawnym dla wielbicieli pierwszej i drugiej części „Kogla-Mogla”. Tymczasem na sali słychać było powtarzające się wybuchy śmiechu, nikt nie wyszedł w czasie filmu, a po projekcji wiele osób opuszczało kino z uśmiechem na ustach. Mnie najbardziej zaskoczyła Katarzyna Skrzynecka, która choć wystąpiła w epizodycznej roli, skradła moje serce. Na ekranie nie mogło też zabraknąć Małgorzaty Rożniatowskiej i Pawła Nowisza w rolach Goździków, czyli wścibskich sąsiadów państwa Solskich. Pojawił się również Zdzisław Wardejn w roli profesora Wolańskiego oraz Ewa Kasprzyk jako jego żona, która postanowiła zmienić ścieżkę kariery i zająć się tłumaczeniem Polkom, czym jest strefa erogenna. Jest więc i o seksualnym tabu, i o niedozwolonych substancjach, i o samotności, i o rodzinie, i o związkach oraz o życiu na wsi w XXI wieku. Może i brakuje trochę lekkości, polotu i bezpretensjonalności, które były w poprzednich częściach, ale na ekrany kin trafiło już tyle kompletnie nieudanych remake’ów, prequeli i sequeli, że na niedociągnięcia można przymknąć oko. Pod warunkiem że nie oczekuje się arcydzieła, a przyjemnie spędzonego czasu.

Aleksandra Barcikowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Urok "Kogla-Mogla"