Miasto - Tygodnik Koszaliński

Publiczny ład

Niebawem koszalińscy radni pochylą się nad uchwałą wprowadzającą zasady eksponowania reklam wielkoformatowych na terenie miasta. Obecnie prowadzone są konsultacje ze środowiskami, zajmującymi się tą branżą.
Dokument być może będzie gotowy do głosowania w marcu. Zmiana zasad, a właściwie wprowadzenie ich, bo obecnie mamy do czynienia z „wolną amerykanką”, była już zapowiadana w trakcie poprzedniej kadencji, ale radni nie zdążyli jej uchwalić.

Polska słynie z obklejania każdego biurowca niezliczoną ilością kolorowych szyldów i banerów.
Na tle krajów zachodniej Europy, a przede wszystkim Skandynawii, wygląda to koszmarnie. Mówi się, że w ścisłym centrum Koszalina ma powstać strefa wolna od reklam. W pozostałych częściach miasta banery mają być znormalizowane i estetyczne. Jaki będzie jednak ostateczny kształt nowego prawa, zobaczymy.
Mam jednak kilka wątpliwości. Przed nami podwójne wybory – majowe do europarlamentu i jesienne do polskiego sejmu i senatu. Partie polityczne przeznaczają ogromne kwoty na promocję wygładzonych za pomocą photoshopa twarzy kandydatów. Z pewnością kilkoro koszalińskich radnych już szykuje się do wskoczenia na wyższy szczebel kariery politycznej. Czy staną więc ponad tym i zagłosują za ładem publicznym, czy jednak wprowadzą takie wyjątki, że w sumie niewiele się zmieni? Zobaczymy. Nielegalne reklamy przypięte łańcuchami do znaków drogowych, przyczepki z banerami, zajmujące miejsca parkingowe czy zupełnise irracjonalny gigantyczny baner u zbiegu ulic Orląt Lwowskich i Gdańskiej wyglądają koszmarnie. Niestety, widać, że jest przyzwolenie na takie działania.
Piękno miasta to nie tylko drzewa i równo przycięte kwiaty w parku. To także ład architektoniczny. Widać, że odchodzi się od pastelowych wzorków na ocieplonych blokach, które przypominały bardziej domki dla kucyków pony. Obecne kolory są bardziej stonowane. Mówi się o stworzeniu pierwszego w Koszalinie woonerfu, czyli ulicy z szerokim chodnikiem, pasem dla rowerów, ławkami, drzewkami i bardzo ograniczonym ruchem. Musimy przejść pewien etap w myśleniu o mieście. Kiedy rozwinięte są usługi takie jak transport publiczny, dokończone są drogi i obwodnice, należy zabrać się za ład.
Zrobienie porządku ze straszącymi, krzykliwymi szyldami i dziko stawianymi banerami są tego początkiem.

Mateusz Prus

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Publiczny ład