Miasto - Tygodnik Koszaliński

Pokochać swoje ciało na wiosnę

 Ewa Chodakowska w Atrium :: Fot: Magda Pater

W miniony weekend tłumy odwiedziły Atrium Koszalin, a powodem wizyty tak wielu osób w centrum handlowym nie były tylko zakupy. To właśnie tu jedna z najbardziej znanych w Polsce trenerek fitness spotkała się z mieszkańcami Koszalina, by zachęcać ich do podjęcia aktywności fizycznej i motywować do pracy nad własnym ciałem.

– Dla mnie aktywność fizyczna jest czymś, czego na co dzień nie kwestionuję, bo to tak, jakby zastanawiać się czy warto myć zęby, czy nie. Wstajemy i myjemy zęby, bo to normalne. Tak samo ja wstaję rano z łóżka i zabieram się za aktywność fizyczną, bo to jest higiena zarówno dla mojej głowy, jak i ciała – przekonywała ze sceny Ewa Chodakowska. Uzależnieniem od aktywności fizycznej trenerka zaraziła miliony Polek. Jedną z nich jest pani Dorota, która wykonując ćwiczenia opracowane przez trenerkę schudła prawie 60 kg. – Gdy zaczęłam ćwiczyć, nosiłam ogromny rozmiar, a teraz do zrzucenia zostało mi niewiele. Ewa jest jedyną osobą, która zmotywowała mnie do zmiany. Oczywiście, na początku było trudno, ale pomogło mi to, że trenerka prowadząc ćwiczenia zwraca się bezpośrednio do ćwiczącej osoby – zapewniała Dorota Ożóg.

Żyj zdrowo!
Ewa Chodakowska jest nie tylko autorką ćwiczeń, które pokochały Polki, ale przede wszystkim ambasadorką zdrowego stylu życia. – Pracując na macie nad swoim ciałem tak naprawdę pracujemy też nad słabościami, które mamy w głowie. Każda osoba, która podjęła się tych ćwiczeń, zmieniła swoje życie. Często słyszę, że ci ludzie zmienili styl życia na zdrowszy, ale często też pracę, miejsce zamieszkania, a nawet partnera. Zmiany zaczęły być zauważalne na innych płaszczyznach, a to dla mnie szalenie istotne – stwierdziła Ewa Chodakowska. – Zdjęcia pokazujące efekt „przed” i „po” wpływają na wzrost chęci i wiary w siebie u każdej z tych osób. Nie chciałam nigdy pokazywać siebie jako przykładu, a właśnie te dziewczyny, które biorą sprawy w swoje ręce, korzystają z materiału, jakim jest ich ciało, by zmienić całe życie. Udowadniają, że to ma sens, pokazują swój sukces i stają się ogromną inspiracją dla innych kobiet.

Fenomen Ewy
Trenerka ma też na koncie rekord Guinnessa w treningu otwartym fitness, a warsztaty prowadzone przez nią w całym kraju cieszą się ogromną popularnością, co pokazała frekwencja na spotkaniu w koszalińskim centrum handlowym. – Część ćwiczeń Ewy dodałam do mojego codziennego treningu i widzę efekty – mówiła Martyna Kozłowska, która nie może narzekać na zbędne kilogramy. – Chciałam po prostu zrobić coś dla siebie, poczuć się lepiej i zmienić styl życia na zdrowszy. Ewa bardzo mi w tym pomogła – stwierdziła dziewczyna. Z zestawów ćwiczeń trenerki skorzystała też Aleksandra Januszewska, która zajmuje się śpiewem i modelingiem. Zadbane ciało to jej wizytówka. – Muszę przyznać, że Ewa miała bardzo dobry pomysł na te treningi. Spróbowałam. Moje ciało się wzmocniło i poprawiłam kondycję, ale nie było łatwo. Zaczęłam ćwiczyć, gdy natknęłam się na bloga Ewy Chodakowskiej i posty zamieszczane w mediach społecznościowych. Zauważyłam, że jest tam wiele wartościowych porad. Część z nich oczywiście wcieliłam w życie – przyznała Aleksandra Januszewska.

Nie bój się metamorfozy
Z dnia na dzień przybywa osób, które chcą zmienić swój styl życia na zdrowszy. Wielu uważa, że to wiosna jest najlepszym czasem, by rozpocząć metamorfozę sylwetki, a latem wyglądać zjawiskowo w kostiumie kąpielowym. Tymczasem Ewa Chodakowska zapewnia, że każdy moment jest dobry, by zacząć pracę nad swoim ciałem. Ważne, by robić to z głową. – Każdy czas jest dobry na zmianę. Nie ma znaczenia czy jest to wiosna, lato, jesień, czy zima – przekonywała uczestników spotkania. – Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nasze ciało to materiał, o który trzeba dbać przez całe życie. Nie wskakujmy zatem od razu na głęboką wodę. Nie chodzi o to, żeby się porywać na abstrakcyjne cele. Musimy zdecydować, że będziemy ćwiczyć na przykład trzy lub cztery razy w tygodniu po dwadzieścia – trzydzieści minut, a nie, że w ciągu miesiąca schudniemy pięćdziesiąt kilogramów. Cel musi być jasno sprecyzowany. Zupełnie inaczej jest przez nas odbierane założenie możliwe do zrealizowania. Mierzmy siły na zamiary po to, żeby się nie zrazić. Zdrowy styl życia to regularny trening, dobrze zbilansowany jadłospis i czas na regenerację.

Jak się pozbyć wstydu?
Gdy już określimy sobie cel, jaki chcemy osiągnąć często pojawia się wstyd przed pójściem na siłownię i obawa, że każdy będzie tam zgrabniejszy i bardziej wysportowany. Ewa Chodakowska zapewnia, że w takim momencie najważniejsze jest to, by zaakceptować swoje wciąż jednak nieidealne ciało. – Gdy pojawią się obawy i wstyd musimy pamiętać, że każdy ma kompleksy i słabości. Często kiedy patrzymy na piękną kobietę nasuwa się myśl, że w głowie jest tak samo „nieskazitelna”, tymczasem prawda jest zupełnie inna. Nasza psychika działa po prostu w taki sposób, że każdy ma w swoim ciele coś, z czego nie jest zadowolony. Musimy nad tym po prostu pracować. Bez względu na to czy mamy do zrzucenia kilkadziesiąt kilogramów, czy wyglądamy jak milion dolarów mierzymy się wbrew pozorom z tymi samymi słabościami, bo one są w głowie. Zaakceptuj siebie tu i teraz, pracuj nad coraz lepszą wersją siebie i wypracuj to, co jest Ci pisane, bo każdemu z nas pisane są satysfakcja, miłość do siebie i sukces – zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Przede wszystkim musimy pokochać sami siebie od samego początku, patrzeć na siebie życzliwym okiem i mieć dużo chęci do działania – apelowała trenerka.

Jedz zdrowo i nie choruj
To, co spożywamy ma wpływ nie tylko na sylwetkę, ale też na odporność, z którą po zimowych miesiącach bywa różnie. Wielu wydaje się, że infekcje „łapiemy” głównie jesienią, tymczasem o przeziębienie nie trudno także wiosną, bo organizm po zimie jest osłabiony. Wzmocnić odporność możemy „zaprzyjaźniając się” z witaminami. – O tym, że zmniejszymy ryzyko zachorowania, jeżeli dostarczymy sobie w pokarmach witamin, słyszało każde dziecko. Zwróćmy uwagę na witaminę C, której duża zawartość występuje na przykład w czarnej porzeczce, w truskawkach, w pomarańczach, a nawet w papryce – mówiła Anna Zakrzewska Lalik, specjalistka ds. żywienia i dodała – Niektóre z tych produktów trudno dostać o tej porze roku, ale są też mrożonki. Czarna porzeczka mrożona przez pół roku zachowuje sto procent zawartości witaminy C, w truskawkach dziewięćdziesiąt, a w malinach osiemdziesiąt.

Ważny element diety powinny stanowić też karotenoidy, z których wytwarza się witamina A. Wspomaga produkcję czerwonych krwinek i proces gojenia ran Wpływa też korzystnie na wygląd skóry. Karotenoidy znajdziemy głównie w pomarańczowych produktach, takich jak marchew, brzoskwinia czy morele, ale dostarczymy ich sobie zjadając też jarmuż lub szpinak. Mówiąc o witaminach trudno nie wspomnieć o witaminie D, której brak uniemożliwia leczenie wielu schorzeń i utrudnia odchudzanie. We wzmocnieniu odporności pomoże też cynk.

Nawadniaj organizm
Z wiekiem coraz mniej odczuwamy pragnienie, ale warto pamiętać o wypijaniu szklanki wody lub filiżance herbaty co kilka godzin. Nawodnienie organizmu jest, bowiem kluczowe zarówno w walce z infekcją, jak i w procesie odchudzania. – System immunologiczny nie będzie działać, jeśli nie będziemy się odpowiednio nawadniać – ostrzegała Anna Zakrzewska Lalik. – O tej porze roku najlepiej pić herbatę np. ziołową oraz kawę, ponieważ te napoje dostarczają cennych składników. Pomagają nie tylko w tym, żeby system odpornościowy był mocniejszy, ale też w przyswajaniu składników. Poza tym, jeśli ktoś ma problem z nadwagą, picie herbaty pomoże mu schudnąć.

Jak widać, zdrowy tryb życia nie wymaga wielu poświeceń i dużych nakładów finansowych. Czasami wystarczy po prostu dobrze się odżywiać, ćwiczyć kilka razy w tygodniu, a zamiast jazdy samochodem od czasu do czasu wybrać spacer lub przejażdżkę na rowerze.

Anna Suwałowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Pokochać swoje ciało na wiosnę