Miasto - Tygodnik Koszaliński

Wtedy Ojczyzna potrzebowała każdego z nas...

 Wyjątkowe posiedzenie Komisji Kultury Rady Miejskiej :: Fot: Marcin Torbiński

To było niezwykłe spotkanie i niezwykłe posiedzenie Komisji Kultury Rady Miejskiej. Zainicjowany przez przewodniczącego Komisji, radnego Ryszarda Tarnowskiego żołnierza zawodowego od 1962 r. sposób na uczczenie 74 rocznicy zakończenia II wojny światowej mógłby wejść do tradycji świętowania tego dnia. Czy tak się stanie, zobaczymy w latach następnych.

Otwierając spotkanie Ryszard Tarnowski powiedział, że krew żołnierska ma zawsze jeden kolor, bez względu na formację. W pierwszej części spotkania, które odbyło się 13 maja w Muzeum OPL, ul.Wojska Polskiego 70 wzięli udział żołnierze walczący podczas II wojny światowej oraz ci, nieco młodsi, którzy po zakończeniu działań odbudowali m.in. polski Koszalin. Interesujące jest to, że byli to żołnierze różnych formacji. I tak udział wzięła por. w st. spocz. Krystyna Sienkowska-Czerny(93 l.), jedna z ostatnich, a może i ostatnia w Polsce „platerówka”, czyli członek batalionu kobiecego im. E. Plater, która przeszła cały szlak bojowy od Sielc do Berlina.

Płk w st. spocz. Tadeusz Faber (94 l.) do wojska wstąpił 13 sierpnia 1944 roku w Lublinie, dokąd przybył ze Lwowa. Przeszedł cały szlak bojowy 7 Dywizji Piechoty II Armii WP forsując Nysę Łużycką, walcząc pod Budziszynem i biorąc udział w operacji praskiej. Ppłk sędzia w st. spocz. Jan Tupko (92 l.) wstąpił do wojska w 1945 roku, kończąc służbę w 1948 r. Wtedy przeniósł się na ziemie odzyskane, gdzie do 1997 roku obowiązki sędziego w Sądzie Wojewódzkim i Okręgowym w Koszalinie. Kpt. w st. spocz. Zbigniew Perzyński (93 l.) od maja 1943 r. był żołnierzem Wileńskiego Okręgu AK i uczestnikiem operacji „Ostra Brama”. Także por. w st. spocz. Edward Mucha od sierpnia 1943 r. do lipca 1944r. był partyzantem w oddziale AK. Po rozwiązaniu AK do czerwca 1945 r. pozostawał „w lesie”. Następnie przedostał się do amerykańskiej strefy okupacyjnej, a do kraju wrócił w 1947 r. W spotkaniu brał udział ks. ppłk dr Mariusz Śliwiński, proboszcz parafii św. Marcina w Koszalinie, uczestnik czterech wojskowych misji zagranicznych w Bośni, Libanie, Pakistanie i Afganistanie. Ppłk SG rez. dr Wojciech Grobelski to obecnie kierownik Muzeum Obrony Przeciwlotniczej. Mjr rez. Grzegorz Torbiński jest Weteranem Działań Poza Granicami Państwa. Brał udział w misji ONZ w Iraku i w przygotowaniach jednostek wojskowych do wstąpienia do NATO.

Wszyscy przybyli w galowych mundurach swoich oddziałów, wszyscy jednakowo wzruszeni. O tym, co myśleli powiedziała głośno i dobitnie Krystyna Sienkowska-Czerny. - Jestem ogromnie wdzięczna, że organizatorzy sięgnęli dziś po całość naszej historii – mówiła głosem, w którym brzmiała nutka optymizmu, ale i smutku. - Ja dzisiaj, po tylu latach nie wiem, czy nadal jestem bohaterem, czy nie. A przecież wtedy po prostu Ojczyzna potrzebowała każdego. I walczyliśmy tam, gdzie każdy popadł. To los sprawił, że dotarłam do Sielc później i nie wyszłam z wojskiem do Iranu, tylko poszłam najkrótszą droga do Berlina. Wtedy wszyscy byliśmy patriotami, którym zależało na jednym – na Polsce. I tacy pozostaliśmy.

To dlatego wszyscy wymienieni goście nie poprzestali na wojennej czy wojskowej chwale. Od pierwszych lat powojennych budowali nowy prządek, podnosili polskie miasta z ruin, tworzyli życie społeczne, kulturalne, gospodarcze. Wciąż, mimo wieku i odejścia formalnie w stan spoczynku są są członkami organizacji zrzeszających dawnych żołnierzy i społeczników różnych dziedzin życia. Druga część posiedzenia komisji kultury, w którym uczestniczyli także dyrektorzy koszalińskich instytucji kultury odbyła się w zagrodzie jamneńskiej. Tam członkowie Komisji zapoznali się i pozytywnie zaopiniowali informacje o działalności i zakresie działania a także najbliższych planach inwestycyjnych Koszalińskiej Biblioteki Publicznej, edukacji kulturalnej w instytucjach kultury(kadra, baza, uczestnicy) oraz sprawozdanie ze współpracy Urzędu Miasta z organizacjami pozarządowymi.

Co łączyło te dwie części i uczestników? - Zaprosiłem bohaterów czasu wojny i czasu pokoju – wyjaśniał pomysłodawca, Ryszard Tarnowski. - Bez jednych i bez drugich nie bylibyśmy dzisiaj tutaj. Trzeba pamiętać o tych, którzy zginęli, ale i o tych, którzy przeżyli, by dalej dbać o Polskę.

(dj)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Wtedy Ojczyzna potrzebowała każdego z nas...