Miasto - Tygodnik Koszaliński

Codzienne mądrości i układanie sari

 Festiwal Indii w Mielnie :: Fot: Marcin Torbiński

W dniach 16-18 lipca w centrum Milena trwał kolejny Festiwal Indii organizowany od trzydziestu lat przez Fundację Viva Kultura. To impreza objazdowa, wędruje przez całe wakacje po Polsce. Z Mielna pojechała do Międzyzdrojów, a potem wyznawców Kriszny spotkają uczestnicy festiwalu Pol'and'Rock w Kostrzyniu.

Festiwal nie od początku gościł w Mielnie i miał przerwy, ale od sześciu lat co roku na głównej ulicy rozkwitają kolorowe namioty, a ze sceny płynie zaśpiew „hari kriszna, hari rama”. I nieodmiennie ściągają tu tłumyzarówno letników mieleńskich, jak i tych z okolicznych miejscowości wczasowych.

 

Każdy namiot to inne zagadnienie związane z kulturą oraz filozofią starożytnych Indii. Były więc Codzienne mądrości i Joga (zajęcia praktyczne), Teatr, Książki, Indyjskie pamiątki (kadzidełka, biżuteria, galanteria, odzież), Malowanie twarzy (kolorowe henny), Moda (tu uczono zakładania sari, które można było wypożyczyć na kilka godzin). Kilka namiotów zapraszało na smakołyki – te znane, jak naleśniki z mąki razowej czy wegańskie potrawy, ale i łakocie o tajemniczych nazwach: gopal, balarama, burfi. Wszystkie namioty były oblegane, zwłaszcza te z jedzeniem.

Kto to wszystko robi? – Mamy grupę wolontariuszy, liczącą ponad 200 osób – mówi Krzysztof Stopa, jeden z organizatorów. – Są z Austrii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, także np. z Nowej Zelandii czy Afryki. Naszym celem jest promocja wartości niesionych przez starożytną kulturę Indii, umożliwienie spotkań osobom o podobnym spojrzeniu na świat. Występują różne zespoły teatralne, taneczne i muzyczno-wokalne jak grupa Sankhya z Mumbaju (d. Bombaj) czy Dina Dayal, artysta i wojownik, prezentujący najstarsze sztuki walki wywodzące się z Indii...

Przez trzy dni ulicami Mielna chodziły panie w kolorowych, misternie i trwale upiętych sari, oglądano pokazy sztuk walki, uczono się indyjskich tańców i pytano astrologa o przyszłość. Zakupione drobiazgi będą teraz ubarwiać stylizacje elegantek, zaś poznane potrawy może wejdą na stałe do domowego menu. Organizatorzy propagują, jak sami mówią, „zdrowe i radosne życie”. I takie były te trzy popołudnia w Mielnie.

(dj)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Codzienne mądrości i układanie sari