Miasto - Tygodnik Koszaliński

Zakupy z problemami

 Zakupy z problemami :: Fot: Magda Pater

Nowy rok przyniósł koszalinianom wiele zmian. Jedną z nich jest zniknięcie z miasta największej lokalnej sieci supermarketów, założonej wiele lat temu przez tutejszych mieszkańców. Sklepy zmieniły właściciela i nazwę. Klienci mieli nie odczuć różnicy, ale tak się nie stało. Dociera do nas wiele skarg na działalność nowej sieci supermarketów.

Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Ta zasada dotyczy także robienia zakupów. Klienci wybierają sklepy nie tylko ze względu na ceny czy lokalizację, ale także na ustawienie regałów, towarów i asortyment produktów. Tymczasem po zmianie właściciela znanej i lubianej sieci supermarketów wiele osób nie tylko nie może się w nich odnaleźć, lecz także narzeka na pogorszenie się jakości wyrobów i obsługi.
– Kiedy robię zakupy w pobliskim sklepie, to czuję się, jakby wrócił dawny ustrój, bo zdarzają się tam puste półki – przyznaje pan Witold (nazwisko do wiadomości redakcji). – Spytałem sprzedawczynię o dany rodzaj pewnego napoju. Usłyszałem, że owszem, jest, ale w magazynie. Kiedy poprosiłem o jego przyniesienie na sklep, dowiedziałem się, że to niemożliwe, bo trzeba by rozpakować całą partię. Poza tym często są duże kolejki do kas, bo pracuje na niej tylko jedna kasjerka albo czytniki kodów cen wolno działają. Alejki między regałami często zastawione są paletami z towarem, przez co trudno się poruszać po sklepie.

 

– W sklepie na moim osiedlu czuć nieprzyjemny zapach – dodaje pani Maja. – Poza tym po zmianie sieci nie ma już w nim mojego ulubionego jogurtu dla wegan.

Klienci stwierdzają też, że jakość wędlin i mięsa jest gorsza w porównaniu z tymi, które były dostępne w starej sieci supermarketów. Co więcej, dostarczane są one w południe, kiedy w sklepie jest więcej klientów, więc tworzą się kolejki przy tych stoiskach, bo sprzedawcy zajmują się rozpakowywaniem przywiezionych towarów. Dodatkowo, w markecie nie wszystkie wędliny mają ceny. A poza tym – wskazują nasi Czytelnicy – ceny są podane za 100 gramów, a nie za kilogram, co może wprowadzać klientów w błąd.
– Z niektórymi sprzedawcami trudno się porozumieć, bo nie znają języka polskiego w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację – przyznaje pani Joanna. – I chodzi mi tylko o niewystarczającą znajomość języka, a nie o to, że w sklepie pracują cudzoziemcy. A przecież osoby pracujące bezpośrednio z klientami powinny dobrze opanować ich język.

Towary są często przestawiane, co powoduje zamieszanie, zwłaszcza wśród starszych osób, które nie mogą znaleźć szukanych produktów, a chodzenie po wielkim sklepie jest dla nich męczące. Wszystkie uwagi, które dotarły do naszej redakcji, przekazaliśmy zainteresowanym. – Koszalin to dla nas bardzo ważne miasto – podkreśla Agnieszka Dopierała, dyrektor Makroregionu sieci.– Mamy tu już 14 sklepów i niezmiennie chcemy się rozwijać. Bardzo zależy nam na opinii naszych Klientów, a wszystkie uwagi są dla nas bardzo cenne. To właśnie dzięki nim wiemy, na co zwrócić szczególną uwagę – co udoskonalić, poprawić czy zmienić. Staramy się, aby zarówno jakość asortymentu, jak i obsługi była na najwyższym poziomie, dlatego zapewniamy między innymi stały dostęp do szkoleń i materiałów edukacyjnych z tego zakresu dla naszych pracowników. Starannie dobieramy również naszych dostawców, co pozwala nam oferować doskonałej jakości produkty w dobrej cenie. Jesteśmy ogólnopolską siecią, co sprawia, że pewne elementy naszych działań są standaryzowane. Dotyczy to na przykład cen mięsa na etykietach, które podajemy w przeliczeniu na kilogram i wędlin podawanych w przeliczeniu na 100 gramów. Nie rezygnujemy jednak z regionalizacji, stawiając zarówno na lokalnych dostawców mięsa, wędlin, jak i pieczywa. Zaraz po uruchomieniu sklepów w Koszalinie jako Stokrotki wprowadziliśmy drobne korekty w ustawieniu produktów i możemy zadeklarować, że kolejne zmiany w przyszłości ograniczymy do minimum. Bardzo zależy nam na tym, aby Klienci mogli sprawnie zrobić u nas zakupy, dlatego też w ostatnim czasie w naszym sklepie na ulicy Zubrzyckiego pojawiła się dodatkowa, trzecia kasa. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszystkie sugestie napływające do redakcji i weźmiemy je pod uwagę w codziennej organizacji życia naszych sklepów.

(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Zakupy z problemami