Miasto - Tygodnik Koszaliński

Budynek o dyskretnej elegancji

 Tajemniczy budynek :: Fot: Magda Pater

Ten budynek o secesyjnym szyku zwraca uwagę mansardowym dachem, proporcjami i zwartością sylwetki, a także subtelnymi ozdobami nad oknami. Niestety, także łuszczącym się tynkiem i zakurzonymi szybami w oknach.

To obiekt w samym centrum Koszalina, przy ul. 1 Maja 36. Został zbudowany w latach 70. XIX w. Jest dwupiętrowy, podpiwniczony, o powierzchni 1160 m kw. Posiada trzy wejścia, obecnie zabudowane wiatrołapami, niewielkie podwórze na zapleczu (parking) oraz dobudowane oficyny. Właścicielem - co wynika z informacji na stronach firmy – jest ostatni funkcjonujący tu bank, czyli Bank Millennium. Obiekt od lat jest wystawiony na sprzedaż, o czym mówi żółty banner na frontonie. Właściciel sprzedaje go w związku z „restrukturyzacją sieci placówek”. Gmach zapisany jest w Gminnej Ewidencji Zabytków Nieruchomych wyznaczonych przez Prezydenta Koszalina pod numerem 3. Warto zachować tej obiekt o wyjątkowej, chciałoby się rzec - dyskretnej urodzie rzeźb nadokiennych (niemal maszkarony, a każda główka jest inna) i zdobionych gzymsów. Te cudeńka teraz ledwie widać pod poszarzałą farbą.
Choć jego historia wiąże się głównie z bankowością – był także, może w części, budynkiem mieszkalnym koszalińskiej rodziny Hildebrandów, jego budowniczych. W Archiwum Państwowym w Koszalinie zachował się wpis do katastru z roku 1910 domu z dziedzińcem, ogrodem i stajnią. Jako właściciel posiadłości występuje dr Friedrich Hermann Gustav Hildebrand, Tajny Radca Dworu, profesor uniwersytetu we Freiburgu. W 1915 roku dopisano informacje o przebudowach.

Rodzina była rozległa, sporym odłamem być może byli Hildebrandowie z Osiek, właściciele tamtejszego dworku oraz gruntów, na których zakładali ogrody. Co prawda, z osieckich pozostała do dzisiaj tylko lipowa aleja prowadząca do dworu. Ale najsłynniejszy mieszkaniec budynku przy ówczesnej ul. Hohetorstrasse 34 także był związany z botaniką i ogrodami. Urodził się 6 kwietnia 1835 roku w Koszalinie, jako syn tajnego radcy Friedricha Hildebranda. Z biografii na niemieckich stronach internetowych wynika, że radca posiadał duży ogród w mieście (to ten na tłach domu, ślady są widoczne do dzisiaj) oraz majątek ziemski, gdzieś na wybrzeżu Bałtyku. Może chodziło o Osieki i okolice?

Młody Friederich od dzieciństwa wykazywał zainteresowanie przyrodą, w szczególności botaniką. Wspierał go w tym nauczyciel koszalińskiego gimnazjum, Baumgardt, któremu Hildebrand zadedykował nawet swoją dysertację doktorską. W 1854 roku wstąpił na uniwersytet berliński, by studiować tam nauki ścisłe. Ale ojciec miał dla niego inne plany i Friedrich wrócił do Koszalina, by tu odbyć praktykę w jednym z okolicznych majątków ziemskich. Nie odpuścił i jednak podjął studia z zakresu botaniki, najpierw w Bonn, potem w Berlinie. Tam prowadził m.in. badania nad populacją begonii. I tam w 1858 roku przedstawił dysertację doktorską „De caulibus Begoniacearum, imprimis iis, qui vasorum fasciculis in parenchymate medullari dispersis sunt praediti”. Od 1868 roku został zatrudniony na stanowisku profesora zwyczajnego uniwersytetu we Freiburgu (Fryburgu). Rozbudował tamtejszy ogród botaniczny, istniejący zresztą do dzisiaj. Pracował głównie nad ekologią roślin, kwiatów i ich populacją. Został członkiem prestiżowej Niemieckiej Akademii Przyrodników Leopoldina. Dużo publikował, badając np. zagadnienie nawożenia gatunków szałwii za pomocą owadów. Nazywano go współczesnym Darwinem. Otrzymał tytuły Radcy Dworu i Tajnego Radcy Dworu. Miał czterech synów. Zmarł 30 grudnia 1915 roku we Freiburgu. Co prawda, na tablicy informującej o losach budynku napisano, iż botanik mieszkał w Koszalinie w latach 1905-1919. Trudno dzisiaj to ustalić. Z ksiąg adresowych znajdujących się w AP wynika jedynie, iż występował, jako właściciel jeszcze w roku 1914, ale w 1921 był nim już Johannes Hildebrand.

Budynek niemal od początku spełniał głównie funkcje biurowe. Jak wynika ze wspomnianej tablicy informacyjnej w latach1921-30 był własnością Ziemiańskiej Kasy Oszczędnościowo-Pożyczkowej, do 1939 roku mieściły się tu Bank Własności Gruntów i Domów oraz Stowarzyszenie Właścicieli Gruntów i Domów Miasta Koszalina i Powiatu. W czasie II wojny światowej należał do Banku Ludowego. Po wojnie, do 1949 był tu Bank Rolny, w latach 1949-68 był oddział Wojewódzkiego Banku Inwestycyjnego, a w 1968-88 – III Oddział NBP. Po 1989 mieścił się tutaj Bank Gdański. Obecnie jest siedzibą Banku Millennium.

Jednakże przez całe lata miał lokatorów. Od 1891 roku do 1899 mieszkała tu Karolina Krause z domu Hildebrand, owdowiała rentierka. Obok niej widnieją nazwiska kilku innych osób o zupełnie innych nazwiskach. Karolina Krause prawdopodobnie zajmowała parter, gdzie potem mieszkał profesor określany w „Adressbuch Koslin 1914”, jako rentier. Miał już wówczas 70 lat, był więc na emeryturze. Mieszkał tu też Johannes Hildebrandt, kupiec, możliwe, że jeden z synów botanika. Kiedy przejął majątek w 1921 roku, sprzedał duży budynek, zachowując ogród i postawił przy obecnej ulicy KEN (a wtedy Hildebrandstrasse 6) nieduży domek, dziś już nieistniejący. Obiekt zaś zajął nowy właściciel, czyli jeden z wielu banków, jaki tu się mieścił. Ale mieszkania, bądź pokoje wynajmowano tu do 1939 roku.

Tak losy budynku splatały się z losami rodziny. Szkoda, że jeden z ładniejszych obiektów architektonicznych miasta stoi pusty i, co naturalne coraz bardziej zaniedbany.

Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Budynek o dyskretnej elegancji