Miasto - Tygodnik Koszaliński

Będzie wewnętrzne podwórko przy Moniuszki

 KBO na osiedlu Wspólny Dom :: Fot: Marcin Torbiński

Mieszkańcy osiedla Wspólny Dom w rekordowo krótkim czasie wybrali inwestycję, która zostanie sfinansowana w ramach Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego 2020. Będzie to rewitalizacja podwórka przy ul. Moniuszki 11-13. Koszt jego utwardzenia, zamontowania na nim oświetlenia i uporządkowania to 113 tys. zł.

Mieszkańcy mieli do wyboru cztery inicjatywy. Już na początku spotkania uzgodnili, że rezygnują z jednej z nich, czyli utworzenia alei głogów wzdłuż ul. Wyspiańskiego, co zostało wycenione na 72.730 zł. Znacznie mniej, bo niecałe 19,5 tys. zł, miałaby kosztować renowacja podwórka przy ul. Nowowiejskiego 8A-8D.
Dyskusja przebiegała wyjątkowo zgodnie i bardzo szybko uczestnicy osiągnęli porozumienie. Nie obyło się jednak bez wymiany argumentów za dwoma najdrożej wycenionymi pomysłami. Beata Szymańska, współautorka pomysłu budowy podwórka przy ul. Moniuszki 11-13, przekonywała, że jego mieszkańcy czekają na tę inwestycję od kilkunastu lat. – Tutaj parkują klienci Urzędu Skarbowego i innych bloków – tłumaczyła. – Dlatego rewitalizacja podwórka nie jest potrzebna tylko nam, mieszkańcom.
Z kolei Zofia Stańczyk, mieszkająca przy ul. Zientarskiego, przekonywała, że budowa tam porządnej drogi jest potrzebniejszą inwestycją. – Mieszkam na tej ulicy trzy lata i nadal można się poruszać tam tylko po betonowych płytach, które są w dobrym stanie jedynie na początku ulicy, od strony ulicy Traugutta – podkreśla.

Aleksander Urbański, członek Komisji Rewizyjnej Rady Osiedla Wspólny Dom, przekonywał, że te inwestycje, które są bardzo ważne, można sfinansować z budżetu rady. Z powodu największej liczebności osiedla Wspólny Dom – ok. 14 tys. osób – roczny budżet rady wynosi 140 tys. zł
– Na przyszły rok mamy już zaplanowane wydatki, dlatego pomysły, zgłoszone w tej edycji budżetu obywatelskiego, moglibyśmy sfinansować w kolejnych latach – przekonywał radny osiedlowy.
– Ale ja nie chcę w kolejnych latach – upierała się Zofia Stańczyk. – Czekam już trzy lata na porządną drogę.
– No, ale my od dwunastu lat prosimy różne instytucje, aby doprowadziły podwórko do stanu używalności – tłumaczyła Beata Szymańska. – Wielokrotnie zwracaliśmy się w tej sprawie do Urzędu Miejskiego, który się przychyla do naszych próśb, ale ze względu na brak pieniędzy, zostały wykonane tylko tymczasowe naprawy nawierzchni. Po prostu położono nam kilka płyt. Ja w taką deszczową pogodę nie mam jak wyjść z domu, jeśli nie mogę skorzystać z auta, żeby wyjechać z naszego podwórza. Na nim są dziury, błoto, a jesienią i zimą, gdy bardzo szybko zapada zmrok, przemieszczamy się po ciemku. Nam już brakuje siły, żeby nadal się upominać o to nasze podwórko.
– My też mamy płyty na głównej drodze, a dalej są dziury – narzekała mieszkanka ul. Zientarskiego.
– Tylko że państwo mieszkacie tam trzy lata, bo państwa osiedle jest nowe, a my czekamy ponad dziesięć lat – wyjaśniała mieszkanka ul. Moniuszki 11-13.
– Matematyka, która jest królową nauk, podpowiada nam, aby wybrać jeden pomysł, żeby maksymalnie wykorzystać pulę pieniędzy, przeznaczoną na inicjatywy osiedlowe – stwierdził starszy mężczyzna. – Jeśli wybierzemy dwa pozostałe, o mniejszej wartości, to stracimy resztę pieniędzy. Łukasz Cieśliński z Pracowni Pozarządowej, prowadzącej spotkania osiedlowe, dopytywał uczestników spotkania, czy można by z funduszy osiedlowych sfinansować rewitalizację podwórka przy ul. Nowowiejskiego 8A-8D. Miałaby ona polegać na rozbiórce starego chodnika z płytek chodnikowych oraz asfaltu i wykonanie nowego chodnika z płytek polbrukowych.
– Tam trzeba zrobić więcej, bo to duży teren, który wymaga gruntownego uporządkowania i naprawienia – informuje Aleksander Urbański. – Trzeba przygotować projekt całościowy, przy współpracy z radą nieruchomości bloku 8A-8D.

(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Będzie wewnętrzne podwórko przy Moniuszki