Miasto - Tygodnik Koszaliński

Bezpieczeństwo ludzi ważniejsze niż psy

 KBO na osiedlu Unii Europejskiej :: Fot: Marcin Torbiński

Spotkanie na osiedlu Unii Europejskiej w sprawie wyboru pomysłu do budżetu obywatelskiego na 2020 r. obfitowało w wiele emocji. Ostatecznie jednak pół setki mieszkańców porozumiało się i za kilka miesięcy kilka z osiedlowych ulic zyska oświetlenie.

W wyniku dyskusji ustalono, że w 2020 r. przybędzie ekologicznych lamp, które zapewnią mieszkańcom bezpieczną możliwość dotarcia do swoich domów. Mają one stanąć na niewybudowanych jeszcze ulicach Austriackiej, Duńskiej, Maltańskiej oraz Włoskiej. Koszt ich zakupu i montażu to 114 tys. zł. Rok 2021 r. upłynie na wspólnej pracy na rzecz wybiegu dla psów, wycenionego na 83 tys. zł. Ma on powstać na działce w pobliżu ul. Brytyjskiej. Wszystkie strony zadeklarowały wsparcie tego projektu w przyszłorocznym BO. Jednak uzgodnienie kompromisu nie przyszło łatwo. Poprzedziła je długa i emocjonująca dyskusja.

– Lampy to potrzeba wyższego rzędu niż wybieg dla psów, bo oświetlenie zwiększa bezpieczeństwo nas, naszych dzieci – argumentowali zwolennicy ustawienia lamp.
– Owszem, to jest ważne, bo sam mam dzieci, ale chciałbym też mieć na swoim osiedlu miejsce, w którym mój pies mógłby się bezpiecznie wybiegać – tłumaczył Dariusz Ickowski, autor pomysłu utworzenia wybiegu dla czworonogów. – A infrastrukturę, czyli drogi, chodniki, oświetlenie, powinno nam zapewnić miasto. Wszyscy powinniśmy naciskać urzędników, żeby spełniali te nasze potrzeby.
– Na pana ulicy lampy stoją, więc pan nie ma już problemu z chodzeniem po ciemku, kiedy zapadnie zmierzch – powiedział Adam Bochra, przewodniczący Rady Osiedla Unii Europejskiej. – Miałem problem z tym, czemu ma służyć budżet obywatelski i uznałem, że rozwojowi osiedla, a nie jakimś przyjemnościom. Dobrze by było, gdyby miasto nam wszystko załatwiło, ale jeśli nie może tego zrobić, to weźmy sprawy w swoje ręce. Wykorzystajmy możliwość, że dostaliśmy pewną pulę miejskich pieniędzy na swoje wydatki.
– Jeśli mam wybierać między bezpieczeństwem dzieci a wygodą psów, to oczywiste jest, że wybiorę to pierwsze – przyznał jeden z uczestników spotkania.

Magdalena Osipowicz, radna osiedla, od początku spotkania próbowała połączyć zwolenników obu inwestycji. Przypominała, że radni czekają na mieszkańców podczas cyklicznych dyżurów, by poznać ich potrzeby i problemy. Na takich spotkaniach można zgłaszać takie pomysły jak wybieg dla psów, któremu rada osiedla sprzeciwiała się, jeśli miałby powstać w okolicy boiska i placu zabaw.
– W ciągu ostatniego roku pojawił się na nich tylko jeden mieszkaniec – przyznała radna. – A my, jako rada, możemy wspierać takie pomysły jak pana, z wybiegiem, bo popieramy ten pomysł jako taki i pozyskujemy pieniądze z wielu źródeł. Natomiast wykorzystajmy pieniądze z budżetu obywatelskiego na oświetlenie, bo na infrastrukturę jest bardzo trudno zdobyć pieniądze z tych innych źródeł. On jest dla nas idealny, bo nie dość, że dostaniemy fundusze na infrastrukturę, to możemy dołożyć na nią nasze pieniądze, które otrzymujemy jako rada osiedla na takie inwestycje. Po spotkaniu możemy porozmawiać z pomysłodawcą wybiegu dla psów, gdzie i jak postarać się o pieniądze na takie miejsce.

Tomasz Nowe, radny osiedla, zaproponował przygotowanie na przyszłą edycję BO, czyli na rok 2021, projektu dużego, udoskonalonego wybiegu dla psów, który mógłby być sfinansowany z puli ogólnomiejskiej.
– Co z tego, że powstanie ten wybieg, jeśli nie będzie możliwości dojścia tam, bo brakuje chodników i lamp – pytał retorycznie inny uczestnik spotkania.
– Wybieg dla psów między placem zabaw a Orlikiem jest problemową lokalizacją – stwierdził kolejny mieszkaniec osiedla. – Poza tym nie wystarczy ogrodzić terenu, ale ktoś musi nim zarządzać, opróżniać kosze na odchody, naprawiać siatkę. Zresztą, nawet jeśli powstanie wybieg, to i człowiek, i pies, chcąc się tam dostać, mogą sobie zrobić krzywdę, idąc po nieubitej, nieoświetlonej drodze.
– A co z właścicielami kotów? – odezwał się głos z tyłu sali, wywołując wybuch śmiechu. – Dla nich nic się nie robi. Sąsiadka ma psa, a ja koty i w tej sytuacji jestem na przegranej pozycji.
– Która z tych inwestycji jest bardziej potrzebna obecnie: lampy czy wybieg? – dopytywał inny mieszkaniec.
– Dobrze już, nie kłóćmy się o ten cały wybieg – skapitulował Dariusz Ickowski. – Zagłosujmy wszyscy za ustawieniem lamp.

(ejm)

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Bezpieczeństwo ludzi ważniejsze niż psy