Miasto - Tygodnik Koszaliński

Szok i niedowierzanie

 Wandalizm w Domu Samotnej Matki :: Fot: Marcin Torbiński

Kilkanaście kobiet z dziećmi czeka na moment powrotu do wyremontowanego Domu Samotnej Matki. Ta chwila miała nastąpić pod koniec przyszłego miesiąca. Jednak zamieszkanie w tym terminie w placówce, zapewniającej nie tylko schronienie, ale i poczucie bezpieczeństwa, stoi pod dużym znakiem zapytania z powodu dewastacji dopiero odnowionych pomieszczeń.

Przebudowa zabytkowego budynku, w którym mieści się Dom Samotnej Matki w Koszalinie, trwa od początku roku. Jej koszt to ok. 3 mln zł, z czego 1 mln 893 tys. zł to dofinansowanie z Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego. Resztę Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, która prowadzi placówkę, zbierała podczas wielu akcji charytatywnych, takich jak koncerty i spektakle. Inwestycja obejmuje przebudowę budynku, zmianę sposobu użytkowania poddasza, nadbudowę i zmianę sposobu użytkowania budynku gospodarczego. Powstają też zewnętrzne schody i winda. Część mieszkalna dla matek samotnie wychowujących dzieci oraz sióstr zakonnych ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej, które prowadzą placówkę, zostaje powiększona, aby zwiększyć komfort pobytu.
Koszaliński Dom Samotnej Matki to jedyne takie miejsce w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. We frontowej ścianie budynku przy ul. Wojska Polskiego 13 mieści się Okno Życia, w którym rodzice mogą, bez skutków prawnych, zostawić swoje nowo narodzone dziecko, jeśli uznają, że z jakichś powodów nie będą w stanie je wychować. To alternatywa dla porzucenia dziecka w śmietniku czy w innym miejscu, w którym byłoby narażone na śmierć.

O remont o rozbudowę tej ważnej dla regionu placówki Caritas zabiegała od dawna. Tym bardziej pracownicy tej charytatywnej instytucji są wstrząśnięci włamaniem do obiektu i jego dewastacją, których skutki robotnicy, wykonujący remont, odkryli w poniedziałek, 30 września. Prawdopodobnie do przestępstwa doszło w poprzedzający ten dzień weekend.

Sprawca lub sprawcy wyrwali w pomieszczeniach na wyższych piętrach baterie od umywalek i wanien, doprowadzając do zalania niższych części budynku, w tym do zniszczenia powłok malarskich i podłóg. Pracownicy Caritas wyceniają szkodę, wynikłe z kradzieży armatury łazienkowej i rur, na 2,5 tys. zł. Jednak to nie cała kwota, bo trzeba jeszcze doliczyć koszty powtórzenia remontów zalanych powierzchni.

– To, co się wydarzyło, jest dla nas bolesne, tym bardziej że wsparcie na dobiegający końca generalny remont otrzymaliśmy również od wielu zwykłych ludzi, którzy podzielili się z nami swoim wdowim groszem – przyznaje ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. - To przykre wydarzenie godzi nie tylko w samą Caritas, ponieważ nasza placówka, pomagając samotnym matkom i ich dzieciom, służy całemu społeczeństwu, niezależnie od wyznania czy poglądów. Niestety, po wstępnym oszacowaniu strat termin oddania budynku dla naszych podopiecznych, który przewidywaliśmy na koniec listopada, staje się coraz bardziej nierealny. W tych smutnych okolicznościach dziękujemy ludziom dobrej woli za słowa wsparcia i modlitwy.

O całym zdarzeniu została od razu powiadomiona policja, która wszczęła postępowanie, mające na celu znalezienie sprawcy lub sprawców włamania, kradzieży i dewastacji placówki. Trwa sprawdzanie monitoringu pobliskiego supermarketu oraz szukanie ewentualnych świadków zdarzenia. Policjanci sprawdzają także skupy złomu, przypuszczając, że złodzieje ukradli baterie sanitarne, aby je sprzedać.

(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Szok i niedowierzanie