Miasto - Tygodnik Koszaliński

Bądź widoczny na drodze!

 Zarówno ludzie, jak i zwierzęta powinny być dobrze widoczne w ciemnościach :: Fot: Magda Pater

Nawet gdyby nie było już zmiany czasu z letniego na zimowy, i tak wieczory, a z nimi ciemności, nadchodziłyby coraz szybciej. Tak będzie do końca stycznia. Na te krótkie i ciemne, deszczowe i mgliste dni warto przygotować nie tylko kurtki, czapki, szaliki czy ciepłe buty.

W mieście jest trochę łatwiej, bo całą noc świecą lampy uliczne, zaś nad niektórymi przejściami dla pieszych przy kilku ulicach zainstalowano dodatkowe oświetlenie. Wystarczy jednak wejść w mniejsze ulice miasta czy na obrzeża. Tam nie zawsze dajemy kierowcy szansę, by zauważył na drodze pieszego lub rowerzystę albo osobę, która jedzie na hulajnodze. Dlatego warto zadbać, byśmy byli widoczni.

W poszukiwaniu światła
Słów kilka o odzieży. Ze względów praktycznych jasne i kolorowe ubrania rezerwujemy sobie na lato. Na zimę, kiedy często pada, kiedy błoto plami nogawki i buty, wybieramy odzież w kolorach ciemnych. Doliczmy do tego te osoby, które w ogóle ubierają się w każdy dowolny kolor, pod warunkiem że jest czarny. Tak ubrani, przy braku oświetlenia lub w dżdżyste popołudnie stajemy się niewidoczni. Dodajmy do tego, że kierowca ma np. włączoną wycieraczkę podczas opadów, co trochę odwraca uwagę. W ciemnościach pilnuje też środkowej linii na szosie, jest oślepiany przez pojazdy jadące z naprzeciwka. I już może przegapić lub zbyt późno zauważyć ciemną sylwetkę przemykającą po pasach albo po prostu przez ulicę. Dlatego od lat policja namawia pieszych oraz rowerzystów i jeźdźców na „hulajkach”, by nosili na sobie elementy odblaskowe. Zresztą prawo o ruchu drogowym mówi, że osoba poruszająca się na drodze po zmierzchu i poza obszarem zabudowanym, jest zobowiązana używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Warto się do tego przepisu stosować także w mieście, mimo, że prawo tego nie wymaga.

Można już kupić plecaki szkolne z naszywkami odblaskowymi – kieszonkami, szelkami. Zdarzają się takie kurtki, jeszcze częściej buty z migającym światełkiem w podeszwie.
Jakby nam fason nie pasował – rozwiązaniem są zawieszki, naklejki, breloczki, opaski, kamizelki odbijające wieczorem światło. Wybór jest spory, bo takie elementy rozdają policjanci podczas lekcji o bezpieczeństwie w ruchu drogowym, mają je organizatorzy imprez i przedsiębiorcy jako swoje gadżety. Warto je brać i jeszcze bardziej – wykorzystywać. Bo na drodze ważna jest nie tylko zasada – widzieć, ale i – być widzianym. A pieszego nie chroni karoseria, pasy, poduszka powietrzna.

Znaczenie odblasków
Pamiętajmy, że na ciemnej drodze pieszy widzi reflektory auta z odległości kilkudziesięciu metrów. Kierowca zobaczy nas dopiero wtedy, gdy wejdziemy w zasięg świateł. Jest to odległość najwyżej 40 metrów, a często jeszcze mniejsza. Jeśli auto porusza się z prędkością ok. 90 km/h, to pokonuje 25 metrów drogi w ciągu sekundy. Jaka jest szansa na reakcję, gdy zauważy coś lub kogoś przed sobą? Bardzo mała lub żadna. Inaczej wygląda sytuacja, gdy mamy na sobie choć jeden, dobrze umieszczony element odblaskowy. Prowadzący ma szansę zauważyć nas do 10 razy szybciej, z odległości nawet 150 metrów. I może wykonać konieczny manewr ratujący nasze, a nawet swoje życie.

Jak korzystać z dobrodziejstw odblasków? Należy je umieszczać na sobie tak, byśmy byli widoczni dla nadjeżdżających i z tyłu i z przodu. To bardzo ważne w sytuacji, gdy np. poruszamy się niewłaściwą stroną jezdni lub przebiegamy przez nieoświetloną ulicę w mieście. Nie wystarczy więc opaska czy brelok na pasku torebki noszonej z przodu. Opaskę najlepiej umieścić na rękawie kurtki i to jak najniżej, żeby szybko znaleźć się w zasięgu reflektora. Kto nosi plecak – ma łatwo. Wystarczą odblaski na kieszeni plecaka i np. na szelkach z przodu. Dobrym miejscem na takie elementy są buty. Dla rowerzystów, ale i pieszych, którzy muszą pokonać w ciemności jakiś dystans – najlepszym rozwiązaniem jest odblaskowa kamizelka. I cieszy fakt, że coraz więcej rowerzystów w mieście używa takich kamizelek o każdej porze roku i przy każdym użyciu tego pojazdu. Odblaskowa obroża to także sposób na widoczność… czarnego psa, z którym wychodzimy na spacer.

Nauka na całe życie
Koszalińscy policjanci przez cały rok prowadzą lekcje dotyczące bezpieczeństwa na drodze. Teraz takich spotkań mają najwięcej, ale zawsze można ich zaprosić na spotkanie. Wystarczy zadzwonić i umówić z Wydziałem Prewencji. – Zawsze na takich lekcjach rozdajemy odblaski – zapewnia sierż. szt. Beata Gałka z Komendy Miejskiej Policji. – Dzieci bardzo chętnie je biorą. Trzeba przyznać, że świadomość co do potrzeby ich noszenia rośnie. A to dzięki odblaskom kierowca w czasie jazdy jest w stanie wcześniej nas zauważyć. I zareagować. Szczególnie chcielibyśmy przekonać do odblasków nastolatki i seniorów, grupy, które najchętniej noszą ciemną odzież. Dlatego namawiamy – stwórzmy modę na odblaski!

Nośmy elementy odblaskowe zwłaszcza o tej porze roku, nie przejmując się uwagami, że to dziwaczne, niepotrzebne. Zaś dzieci przyzwyczajone od małego, w przyszłości może będą traktować je, jako coś naturalnego. Zresztą, buty z migającymi przy każdym kroku podeszwami mogą być niezła zabawą. A zamiast czarnego kaptura może warto skłonić i dzieci i dorosłych do noszenia zimą kolorowej czapki z dużym, też kolorowym, pomponem. Zaś wracając do domu późnym wieczorem czy nocą, nie przebiegajmy ulic w dowolnym, zwłaszcza słabo oświetlonym miejscu. To prawda, że ruch wówczas jest mniejszy, ale kierowca myśli wtedy podobnie i też się nas nie spodziewa na środku jezdni.

Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Bądź widoczny na drodze!