Miasto - Tygodnik Koszaliński

Czas na program Polska Zachodnia

 Debata o przyszłości Polski Zachodniej :: Fot: Marcin Torbiński

Przedsiębiorcy, zrzeszeni w kilku organizacjach, chcą stworzyć program rozwoju gospodarczego, podobny do programu „Polska Wschodnia”. Miałby on dotyczyć naszego regionu. W jego opracowaniu pomógłby Zespół Parlamentarny ds. Pomorza Środkowego.

Zrzeszenie Kupców i Przedsiębiorców w Koszalinie, Koszalińska Izba Przemysłowo- Handlowa, Business Centre Club Loża Koszalińska i Północna Izba Gospodarcza od lat naciskają na rządzących, aby utworzyli województwo środkowopomorskie. Robią to szczególnie mocno przed wyborami samorządowymi i parlamentarnymi. Jeszcze w październiku, na debacie z kandydatami do sejmu i senatu, wymogli na nich obietnicę, że w razie ich wyboru, powołają Zespół Parlamentarny ds. Pomorza Środkowego. Dlatego w tym tygodniu zorganizowali spotkanie z obecnymi posłankami i posłami z naszego regionu, aby przypomnieć im tę obietnicę. W wydarzeniu wzięli udział także naukowcy z Politechniki Koszalińskiej i prezes Fundacji Nauka dla Środowiska.

– Do tej pory nasze biznesowe środowisko skupiało się na powołaniu osobnego województwa, ale tak naprawdę chodzi nam o pokazanie potencjału regionu, jego integralność kulturowa, gospodarczą i społeczną – podkreśla Romuald Sobieralski, Przewodniczący Rady KIPH. – Potrzebny jest adresowany naszemu regionowi specjalny program rządowy. Koniecznie wymagamy wsparcia, abyśmy dorównali reszcie kraju w zakresie między innymi szeroko pojętej infrastruktury i tożsamości kulturowej. Zauważa to nawet Komisja Europejska.

Niezbędne wsparcie dla przedsiębiorców
Dr Patrycjusz Zarębski z Wydziału Nauk Ekonomicznych Politechniki Koszalińskiej omówił sytuację gospodarczą regionu w kontekście wykluczenia komunikacyjnego obszarów popegeerowskich.
– Starzenie się społeczeństwa, odpływ młodych ludzi, niskie wykształcenie i kwalifikacji zawodowych mieszkańców, mała mobilność zawodowa – to kluczowe problemy nie tylko naszego regionu, wynikające z badań socjologicznych – wyliczał naukowiec. – Do tego mała dostępność komunikacyjna i brak znaczących badań naukowych.

Dr inż. Wiesław Zinka, kanclerz koszalińskiej Loży Business Center Club, prezes firmy Meden-Inmed, zaznacza, że przedsiębiorcom mocno dokucza komunikacyjne wykluczenie regionu: – Koszalińska część województwa zachodniopomorskiego i słupska część województwa pomorskiego są marginalizowane – podkreśla. – Mimo że działa w regionie kilka firm największych nie tylko na Pomorzu, ale w kraju, które są też jednymi z najbardziej liczących się w Europie, przyznaję, że z powodu położenia nie udało nam się nigdy dostać dofinansowania na większa skalę ani wejść na listę innowacyjnych specjalności. Dlatego zależało nam, aby powołać województwo środkowopomorskie, myśląc, że to przyspieszy rozwój regionu. Jednak okazało się, że nie ma ku temu politycznej woli ani obecnego, ani poprzednich rządów, stąd skupiamy się na innych metodach rozwoju regionu.

Czekamy na pomocną dłoń
Piotr Jaśkiewicz, prezes Fundacji Nauka dla Środowiska, przedstawił założenia koncepcji „Polska Zachodnia”. Opracowane w jej ramach działania byłyby przeznaczone dla samorządów, instytucji, organizacji pozarządowych i podmiotów gospodarczych.
– Program „Polska Wschodnia” bardzo pomógł mieszkańcom przeciwległej do naszej części kraju – przypomina Piotr Jaśkiewicz. – Tamte obszary dostały wiele funduszy na rozwój gospodarczy, społeczny. Nasz region, niestety, został pominięty, mimo że mamy podobnie złe wskaźniki społeczno-ekonomiczne jak ściana wschodnia. Pomorze Środkowe nie otrzymało od rządu pomocnej ręki. Co z tego, że mamy bardzo niskie bezrobocie, skoro jednocześnie panuje u nas zapaść demograficzna? Region się wyludnia. Firmy u nas działające jeszcze się nie zamykają, ale też się nie rozwijają z powodu braku pracowników. We wszystkich dokumentach rządowych, prognozujących rozwój poszczególnych regionów, wszystkie pną się w górę, a my zostajemy w tyle.

Posłanka Małgorzata Prokop-Paczkowska z Lewicy uważa, że jeśli mieszkańcom zależy na województwie środkowopomorskim, powinni o nie walczyć.
– Jako Lewica popieramy decentralizację, czyli nie chodzi nam o to, by powstawały wielkie urzędy w jednym miejscu, ale aby różne instytucje działały w różnych miejscowościach regionu – podkreśla. – Zauważamy wyludnienie Pomorza Środkowego, bo młodzi ludzie po ukończeniu studiów nie widzą dla siebie dobrej pracy w miejscu zamieszkania czy nauki i wyjeżdżają stąd. Problemem jest także wykluczenie komunikacyjne.

Najpierw drogi, potem tory
Marek Hok z Koalicji Obywatelskiej, mieszkaniec Kołobrzegu, twierdzi, że taki zespół parlamentarny ds. Pomorza Środkowego jest potrzebny.
– Na pewno połączy on posłów i senatorów wszystkich partii i ugrupowań – uważa. – Jest szansa, że coś uda się zrobić dla regionu. W ciągu poprzednich dwóch kadencji był podobny zespół ds. budowy drogi ekspresowej S6, dzięki któremu udało się doprowadzić do rozpoczęcia jej budowy. Mamy nadzieję, że tak samo będzie z drogą S11, bo nadal jesteśmy wykluczeni komunikacyjnie. Niestety, budowa tej drugiej drogi utknęła. Jest też duży projekt dotyczący budowy drugiego toru kolejowego między Gdańskiem a Goleniowem i Szczecinem wraz z rozbudową dworców, ale to daleka przyszłość. Na razie skupiamy się na drogach.

Efektem spotkania jest decyzja posłów o powołaniu w sejmie, w najbliższym czasie, zespołu parlamentarnego ds. Pomorza Środkowego. Zobowiązali się także do wysłania zapytania o analizę skutków ostatniej reformy administracyjnej. Przedstawiciele Izb obiecali też, że przedstawią propozycje do programu „Polska Zachodnia” i zapiszą odpowiednią dla niego sumę pieniędzy przed uchwaleniem przyszłorocznej ustawy budżetowej.

Ewa Marczak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Czas na program Polska Zachodnia