Miasto - Tygodnik Koszaliński

Zbudowali wieże i je... zburzyli

 Próba wytrzymałości wieży :: Fot: Magda Pater

Uczniowie szkół budowlanych i studenci budownictwa z całej Polski po raz trzeci stawiali wieże z drewna i sztucznego tworzywa. Przyszli specjaliści od stawiania domów i mostów przyznają, że to dobra metoda sprawdzenia umiejętności konstruktorskich.

Konkurs Power Tower przygotowała Politechnika Koszalińska. Wystartowało w nim 18 studenckich i uczniowskich drużyn z Politechniki Śląskiej, Politechniki Koszalińskiej, Politechniki Łódzkiej, Politechniki Gdańskiej, Zespołu Szkół nr 7 w Koszalinie, Państwowych Szkół Budownictwa z Gdańska, Zespołu Szkół Technicznych ze Słupska, Zespołu Szkół Technicznych z Człuchowa, Zespołu Szkół Technicznych z Kartuz. Drużyny startowały pod różnymi nazwami takimi jak Cebulaki, Tołerowcy, Młodzi Tytani czy Siatkarczyki. – W ten sposób nie tylko promujemy naszą uczelnię i kierunki inżynierskie, ale i zacieśniamy współpracę między innymi szkołami technicznymi: średnimi i wyższymi – informuje Michał Piątkowski, adiunkt w Wydziale Inżynierii Lądowej, Środowiska i Geodezji Politechniki Koszalińskiej.

Każdy zespół miał zbudować wytrzymałą wieżę o wymiarach 15 cm szerokości i głębokości oraz 6 cm wysokości. Konkurs odbywał się w dwóch kategoriach. W pierwszej z nich uczniowie i studenci zbudowali konstrukcje z listewek balsy. Uczestnicy rywalizujący w drugiej kategorii wydrukowali modele wież w drukarce 3D. Drukowanie jednej wieży trwało kilkanaście godzin, dlatego proces ten zaczął się jeszcze przed przyjazdem uczestników konkursu, na podstawie przesłanych przez nich projektów. Jednak wieże nie przetrwały długo. W drugim dniu zmagań na specjalnej maszynie w Laboratorium Wytrzymałości Materiałów i Konstrukcji Budowlanych zostały zważone, a potem poddane próbom wytrzymałościowym. Kryterium głównym był stosunek maksymalnego obciążenia do masy wieży. Maksymalna siła ściskająca wynosiła 60 ton.

– Pierwszy raz wzięliśmy udział w konkursie, bo chcieliśmy zrobić coś dodatkowego – przyznaje Natalia Marcinkiewicz, studentka III roku budownictwa z Politechniki Śląskiej. – Wcześniej studiowałam architekturę, ale była dla mnie za mało technicznym kierunkiem. Po studiach chciałabym najbardziej budować mosty.
– Ważny jest szczegółowy plan wykonania, precyzja i przewidywanie obciążenia – dodaje Piotr Zawada z tej samej drużyny. – Taki konkurs pozwala sprawdzić, na co trzeba zwrócić uwagę przy takich konstrukcjach, choć nie są one prawdziwe, ale można się przekonać, jak powinny wyglądać.
– My też bierzemy udział pierwszy raz – nie kryje Maciej Wojcieszek, uczeń III klasy technikum budownictwa ZS 7. – To była taka spontaniczna myśl. Konkurs jest fajny, bo pozwala na rozwój umiejętności technicznych. Budowlaniec to dobry zawód, przyszłościowy.
– A ja biorę udział po raz drugi – dodaje Mateusz Grzybek, student IV roku budownictwa Politechniki Koszalińskiej. – Dwa lata temu drużyna naszej uczelni zajęła czwarte miejsce. Dla mnie ten konkurs to fajna zabawa. Przyjemnie się robi tę wieżę, a jeszcze przyjemniej patrzy, jak jest niszczona. Poza tym lubimy rywalizację, a tu panuje duch takiej sportowej rywalizacji. Zawsze mnie interesowało budowanie, tworzenie, dlatego wybrałem taki kierunek studiów. Okazało się, że do jego poznawania jest potrzebna dobra znajomość fizyki i matematyki. Ja takich dobrych podstaw nie miałem, ale poradziłem sobie.

Prace oceniła komisja złożona z nauczycieli akademickich Politechniki Koszalińskiej. Główne nagrody to drukarki 3D dla laureatów I miejsca, a także pen drive'y i powerbanki. Uczestnicy konkursu wzięli udział w spotkaniu integracyjnym w kręgielni.

(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Zbudowali wieże i je... zburzyli