Miasto - Tygodnik Koszaliński

Fajerwerkowy problem

 Fajerwerkowe szaleństwo :: Fot: Archiwum

W Polsce coraz więcej miast rezygnuje z sylwestrowych pokazów sztucznych ogni. Są to m.in. Toruń, Szczecin, Radom, Gdańsk, Sopot, Olsztyn, a nawet Warszawa. Czy oznacza to oszczędności w miejskiej kasie? Niekoniecznie. W wielu przypadkach zdecydowano się na alternatywę – iluminacje świetlne, fireshow czy pokazy laserów.

Dlaczego Polacy coraz częściej rezygnują pokazów sztucznych ogni? Wynika to z troski o zdrowie i bezpieczeństwo ludzi (przede wszystkim osób starszych i dzieci), a także zwierząt. Co istotne, fajerwerki zawierają m.in. substancje palne (np. fosfor, siarkę, azotany), utleniacze, sole metalu (dla uzyskania odpowiedniego koloru) oraz substancje detonacyjne i oświetleniowe. Ta mieszanka stanowi bardzo niebezpieczną substancję, która podczas spalania tworzy toksyczne związki chemiczne. Mają one negatywny wpływ nie tylko na żywe istoty, ale również zanieczyszczają na lata glebę i wodę.

Szkodliwe substancje odkładają się również w ludzkim ciele i mogą wywołać choroby nerek, wątroby i kości, układu oddechowego i krążenia. Drażniące związki są niebezpieczne zwłaszcza dla osób chorujących na astmę, gdyż potęgują jej objawy. Silne efekty dźwiękowe towarzyszące wystrzeliwaniu fajerwerków mogą uszkodzić słuch, a brak rozwagi i pech - doprowadzić nawet do utraty życia.

Restrykcyjne prawo
Jeśli już jednak decydujemy się na zakup i używanie sztucznych ogni, powinniśmy dbać o bezpieczeństwo nie tylko swoje, ale i innych. Według prawa nabyć fajerwerki może jedynie osoba dorosła w autoryzowanych punktach sprzedaży. Podczas zakupu należy zwrócić uwagę, czy towar nie jest uszkodzony. Na opakowaniu produktu powinno znaleźć się oznaczenie „NWP”, a dołączona instrukcja powinna być w języku polskim. Towar należy przechowywać w miejscu suchym, z dala od źródeł ciepła i od dzieci. Odpalanie sztucznych ogni powinno się odbywać zawsze pod nadzorem osoby pełnoletniej. Nie wolno korzystać z niewybuchów i produktów uszkodzonych. Ze sztucznych ogni korzystamy w sylwestra.

– Należy pamiętać, aby nie używać fajerwerków w pomieszczeniach zamkniętych, w mieszkaniach, domach, a także w pobliżu tych domostw, żeby jak najbardziej zredukować ryzyko powstania pożaru w takim miejscu i nie tworzyć dodatkowego zagrożenia dla ludzi – mówi mł. kpt. Bartosz Zawiałow, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie. – Tak samo w żadnym miejscu, w którym tłoczą się ludzie, zgromadzeniach, skupiskach. Raczej należy wybrać otwarte przestrzenie np. boisko oddalone od szkoły czy puste pole. Z fajerwerków nie można korzystać także m.in. na balkonach, dachach czy z okna (zwłaszcza z ręki). Także powinno się unikać odpalania sztucznych ogni w okolicy lasu m.in. ze wzglęu na okoliczną zwierzynę.

Mł. kpt. Bartosz Zawiałow zwraca szczególną uwagę na osoby, które korzystają ze sztucznych ogni pod wpływem alkoholu. – Ludzie tracą zdrowy rozsądek i używają fajerwerków w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Rzucają fajerwerkami w inne osoby. W pobliżu domostw dochodzi do pożarów, różnego rodzaju urazów na naszym ciele w postaci jakichś amputacji lub kalectwa. Rzecznik KM PSP w Koszalinie radzi, aby w razie nieodpowiedniego używania sztucznych ogni, sprawę zgłaszać na policję, straż miejską, a w przypadku podejrzanych punktów sprzedaży – również na straż pożarną.

W trosce o pupila
Wyjątkowo dotkliwie czas sylwestrowej nocy przeżywają czworonogi, których zmysły są zdecydowanie bardziej wyczulone na różnego typu bodźce niż u człowieka. Oznacza to dodatkowy, niepotrzebny stres, któremu trudno zaradzić, zwłaszcza jeśli na naszym osiedlu roi się od sąsiadów urządzających sobie prywatne pokazy sztucznych ogni. Chociaż istnieje wiele znanych sposobów na ukojenie nerwów naszych pupilów, tak wybór metody należy dostosować indywidualnie do każdego z nich, nawet z pomocą behawiorysty czy weterynarza.

W przypadku psów, warto je wcześniej przygotować, wybierając odpowiednią porę na spacer w przeddzień Nowego Roku. – Pamiętajcie, żeby długi spacer z psem zrobić z samego rana w sylwestra. Ostatni spacer warto zrobić do godziny 18, aby oszczędzić waszym czworonogom stresu – radzi Paulina Rudnicka, zoopsycholog, trener psów. – Warto zaciemnić pomieszczenie, w którym się znajduje, zasłonić rolety bądź żaluzje. Jeśli wasz pies potrzebuje waszej obecności, przytulenia, nie żałujcie mu tego – mówi specjalistka. – Niektóre pieski lubią się chować, udostępnijmy im spokojne miejsce.

Podobne rozwiązanie może ukoić nerwy kotów, które z natury lubią się chować w najróżniejszych zakamarkach, np. w szafie, pod kocem, a nawet… w łazience, gdzie dźwięk jest nieco stłumiony. Ważne jest, aby miejsce było bezpieczne i żebyśmy w razie potrzeby mieli do niego dostęp, dlatego ryzykownym pomysłem może okazać się np. przestrzeń pod łóżkiem. Specjalistka radzi, aby w razie potrzeby zagłuszyć wybuchy, np. włączając głośniej muzykę lub telewizor i podkreśla, aby nie zostawiać w sylwestrową noc pupila samego w domu i przytulać, jeśli tego potrzebuje.

Do sprawdzonych uspokajających przyborów dla psów Paulina Rudnicka zalicza także kong, zabawki-łamigłówki czy poroże (jako naturalny gryzak). Podkreśla przy tym, że istotne jest tu zaspokojenie trzech psich potrzeb – lizania, węszenia i żucia.
– Kong wypełniamy zawsze czymś do lizania, czyli w formie pasztetu, może to być mięso mielone, coś ugotowanego i np. zmieszanego z ryżem, bo wtedy jedzenie staje się lepkie. Piesek musi pogłówkować, jak wydostać to jedzonko. Dzięki temu jest zaspokojona potrzeba lizania, węszenia. Również pies jest zmęczony od rana – wyjaśnia zoopsycholog. – Poroże to naturalny gryzak i bezpieczny, gdyż nie zostawia żadnych drzazg jak kawałki gałęzi czy drewienka. W przypadku łamigłówek natomiast poleca pompony i kostki węchowe, w które można schować ulubione smaczki psa.

To jednak nie wszystkie metody, które można rozważyć w przypadku czworonoga. Zoopsycholog wymienia także kamizelkę przeciwlękową. – Jest ze streczu i ona powoduje opięcie psa, jego mięśni. Pies się skupia na tym, żeby rozluźnić swoje mięśnie i w ten sposób rozluźnia siebie całego – wyjaśnia.
A jak jest w przypadku leków dla zwierząt? Je zawsze powinniśmy podawać w porozumieniu z lekarzem weterynarii. W dodatku, należy pamiętać, aby podać je odpowiednio wcześniej, aby zdążyły zacząć działać.

Alicja Tułnowska

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Fajerwerkowy problem