Miasto - Tygodnik Koszaliński

Nietrafiony prezent nie zawsze można zwrócić

 Krystyna Piwońska :: Fot: Magda Pater

Rozmowa z Krystyną Piwońską, miejskim rzecznikiem praw konsumenta

Okres przedświąteczny to wzmożony czas zakupów. Kupujemy często rzeczy na prezenty, bez uzgodnienia z osobą obdarowaną. Może się okazać, że dana bluzka albo spodnie mają zły rozmiar lub po prostu się nie podobają. Czy w takich wypadkach możemy zwrócić tę rzecz do sklepu?
– Jeśli kupiliśmy ją w sklepie stacjonarnym, to tylko od dobrej woli sprzedawcy zależy, czy taki towar, pełnowartościowy, nieuszkodzony, przyjmie. Warto uzyskać potwierdzenie tego na piśmie. Inaczej sprzedawca może się rozmyślić i nie udowodnimy, że wcześniej obiecywał, że towar przyjmie. Podobnie jest z wymianą towaru. Zależy to od woli sprzedawcy. Nie można mieć pretensji, jeśli tego nie zrobi, dlatego zawsze trzeba takie zakupy dobrze przemyśleć, obejrzeć towar. Inaczej jest z produktami, które kupimy na odległość, najlepiej w internecie, bo dostajemy wtedy maile z potwierdzeniem daty zakupu, numerem zamówienia. Wtedy możemy odstąpić od zakupu w ciągu 14 dni. Wystarczy wysłanie do sprzedawcy listem poleconym oświadczenia o odstąpieniu od kupna. Decyduje data stempla pocztowego. Towar odsyłamy na nasz koszt.

Czy przychodzą do pani konsumenci, którzy uważają, że sprzedawca w sklepie stacjonarnym powinien mimo wszystko zwrócić lub wymienić nietrafiony prezent?
– Tak, zdarzają się, nawet dość często. Konsumenci dość szybko przekonują się, że dana rzecz im się nie podoba lub im nie pasuje, mimo że w sklepie było inaczej. Chcą ją zwrócić, mimo że nie jest uszkodzona. Kiedy sprzedawca odmawia, przychodzą do mnie. Ale ja w tej sytuacji nie mogę im pomóc.

Czy przy chęci zwrotu lub wymiany towaru musimy mieć paragon jako dowód zakupu produktu w danym sklepie?
– To nie jest jedyny dowód potwierdzenia zakupu. Jeśli sprzedawca, który deklaruje, że przyjmie nieudany prezent lub go nam wymieni, domaga się pokazania paragonu, to musimy go mieć. Jeżeli odstępujemy od umowy kupna towaru, zamówionego przez internet, paragon nie jest konieczny, chociaż warto go zachować i odesłać, bo pomaga to w rozliczeniu się sprzedawcy z podatków. Jednak do odstąpienia od umowy wystarczą maile z potwierdzeniem wykonanej transakcji.

A co ze zwrotem rzeczy, kupionej na przedświątecznej czy posezonowej wyprzedaży?
– Nie podlega zwrotowi, ale podlega reklamacji na takich samych zasadach jak towar w normalnej cenie, chyba że jest ona obniżona z powodu konkretnej wady i przed zakupem o niej wiemy. Jeśli jednak już po zakupie ujawnimy jakąś inną wadę, to wtedy możemy towar reklamować.

W jaki sposób robić zakupy, żeby nie stracić głowy?
– Z promocjami bywa różnie. Niektóre sklepy faktycznie obniżają ceny, a niektóre tuż przed wyprzedażą podwyższają je, a potem zniżają do poprzedniego poziomu. W tym drugim przypadku nie jest to żadna promocja. To nieuczciwe praktyki i zajmuje się nimi Inspekcja Handlowa, dlatego można je zgłaszać do tej instytucji.

Dużo spraw miała pani w tym roku?
– Trochę mniej ich było niż w roku poprzednim, ale i tak miałam ich ponad dwa i pół tysiąca. Najwięcej spraw dotyczyło reklamacji towarów i usług. W tej pierwszej kategorii najczęściej konsumenci zgłaszali problemy z reklamowaniem odzieży i obuwia. Udzieliłam ponad 250 porad dotyczących reklamacji obuwia. Ponadto prawie 200 osób zgłosiło problem z artykułami gospodarstwa domowego: pralkami, lodówkami. Około 500 porad dotyczyło niewłaściwie zrobionych usług z branży, głównie telekomunikacyjnej, energetycznej. To przeważnie starsi ludzie nieświadomie zawierali umowy na usługi telekomunikacyjne z nieznanym operatorem, myśląc, że to ich obecny, a potem okazywało się, że warunki umowy wcale nie są dla nich korzystne. Zdarzały się też skargi związane z wykonywaniem remontów i kupnem używanych samochodów. W tym drugim przypadku trzeba pamiętać, że nie podlegają reklamacji wady, które wynikają z normalnego zużycia się auta i jego części.

Rozmawiała Ewa Marczak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Nietrafiony prezent nie zawsze można zwrócić