Miasto - Tygodnik Koszaliński

Zimowa dieta rozgrzewająca

 Warzywa :: Fot: Magda Pater

Jak nie smakuje w środku lata fasolowa na wędzonce czy kapuśniak na żeberkach, tak teraz zapominamy o zupach-chłodnikach czy lemoniadzie. Zima to zmiana trybu życia. Mniej spacerujemy, więcej czasu spędzamy w domu. Zgodnie z naszym narodowym jadłospisem – zimą jadano plony zebrane z pól, a które się łatwo przechowywały, czyli kapustę, ziemniaki, warzywa korzeniowe. Oraz mięso. Mniej nabiału, po świeżych owocach były wspomnienia lub marynaty w słojach albo słodkie konfitury.

Od kilkunastu lat na półkach sklepowych bez względu na porę roku znajdziemy te same owoce i warzywa. Czy jednak warto zmieniać na zimę jadłospis? – Niestety, smak letnich owoców i warzyw w zimie nie do końca jest dla nas satysfakcjonujący, a ceny potrafią odstraszać – mówi dietetyk kliniczny, Monika Jurszewicz. – Dietę zimową należy odpowiednio zmodyfikować, aby zapewnić sobie jadłospis w pełni zbilansowany, wartościowy, oparty na produktach sezonowych, które dodatkowo są dla większości z nas łatwiej dostępne. To na przykład marchew, ziemniaki, pietruszka, seler, buraki, pasternak, cebula, czosnek, kapusta, brukselka, jarmuż, cykoria oraz niektóre owoce, głównie jabłka i gruszki. Nie zapominajmy o włączeniu do diety różnych rodzajów kasz, nasion roślin strączkowych, orzechów, kiszonek, które są skarbnicą naturalnych probiotyków, a także wzbogacaniu swoich posiłków o odpowiednie przyprawy. Dobrym sposobem jest także spożywanie warzyw i owoców (szczególnie tych jagodowych) w wersji mrożonej, które wbrew wielu opiniom są także cennym źródłem wielu składników odżywczych.

W poszukiwaniu energii
Dieta zimowa powinna być rozgrzewająca, dająca nam więcej siły i energii. Nic nas lepiej nie rozgrzeje jak talerz gorącej, zawiesistej zupy. Są potrawy rozgrzewające, są i ochładzające, nawet jeśli jedzone na ciepło. Latem częściej sięgamy po sałatki, kanapki, chłodniki i zimne napoje, które mają nam dać uczucie ochłodzenia i orzeźwienia. A teraz? - Zimą lepiej jest przygotowywać posiłki na ciepło – potwierdza pani Monika. – Do takich potraw należą wszelkiego rodzaju zupy, gulasze z dużą ilością warzyw, kaszy i chudego mięsa lub nasion roślin strączkowych, które dodatkowo wzbogacą naszą dietę w cenne składniki i roślinne białko. Na śniadanie dobrze sprawdzą się owsianki czy jaglanki, wzbogacone o orzechy, starte ze skórką jabłko oraz cynamon.

Cięższe potrawy to wolniejsze trawienie, wzdęcia. Jaka jest na to rada? Przyprawy. One też mają właściwości rozgrzewające. – Do takich przypraw można zaliczyć cynamon, imbir, anyż, goździki, kardamon, kurkumę, ziele angielskie, pieprz, chili, curry – wylicza pani Monika. – Sprawdzą się w wielu daniach zarówno tych na słono, jak i słodko. Do potraw cięższych, na przykład bazujących na nasionach roślin strączkowych, kapuście warto dodawać kminek, majeranek, cząber, koper czy miętę. Zminimalizujemy uczucie ciężkości i wzdętego brzucha.

Napoje idealne na zimę
Podobnie rzecz się ma z napojami. Generalnie zimą lepiej pić napoje ciepłe. – Mogą to być herbaty czarne, owocowe, ziołowe, takie, które lubimy najbardziej zaleca Monika Jurszewicz. – Od siebie bardzo polecam herbatę zieloną, która odznacza się niezwykle cennymi właściwościami zdrowotnymi.

A może kompot, który w zasadzie pijamy tylko podczas kolacji wigilijnej? Nasza rozmówczyni mówi, że kompot może być jakąś opcją. Przede wszystkim to napój przygotowywany samodzielnie, zatem dokładnie wiemy, co się w nim znajduje i możemy decydować o jego składnikach. – Najlepiej, aby był gotowany na dużej ilości owoców, bez cukru lub jedynie z niewielkim jego dodatkiem – przestrzega pani dietetyk. – Można go wzbogacić o laski cynamonu i goździki. Pamiętajmy, że miód to także rodzaj cukru, dlatego nie przesadzajmy z jego ilością i miejmy na uwadze, że pod wpływem wysokiej temperatury traci swoje właściwości.

Czy to znaczy, że soki teraz idą w odstawkę i czekają na lato? – Soki mają swoje plusy i minusy – wyjaśnia Monika Jurszewicz. – Jednak dla większości z nas zdecydowanie lepiej jest sięgnąć po świeże warzywa i owoce niż po wyciśnięty z nich sok, bo jest ubogi w błonnik pokarmowy (zbawienny dla prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego), za to bogaty w cukry proste. Ich nadmiar może mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Jeśli już sięgamy po sok, to okazjonalnie. A i tak najlepiej przygotować go samodzielnie, bazując na warzywach, a nie tylko owocach, ewentualnie wybierać soki jednodniowe, niepasteryzowane.

Nie tylko dieta
Na koniec – ważne pytanie – jak w zimie czerpać energię z jedzenia, a nie przytyć? Bo teraz chyba lepiej nie zaczynać z żadną dietą odchudzającą? – Każdy pora roku jest dobra na rozpoczęcie diety, mającej na celu zredukowanie masy ciała – stwierdza z uśmiechem pani Monika. – Mogłoby się wydawać, że w porze wiosenno-letniej jest nam łatwiej, bo mamy więcej świeżych warzyw i owoców, więcej czasu spędzamy na dworze, jesteśmy bardziej aktywni ruchowo. Jednak i zimą bez problemów możemy zgubić nadprogramowe kilogramy. W tym celu należy zadbać o zbilansowaną, dostosowaną także ilościowo do potrzeb naszego organizmu dietę oraz aktywność fizyczną. Wybierajmy taką aktywność, którą lubimy i sprawia nam frajdę, mogą to być spacery, ćwiczenia w domu, treningi na siłowni, wyjście na basen. Dodatkowo nie omieszkam wspomnieć o odpowiedniej suplementacji. W okresie zimowym koniecznie pamiętajmy o witaminie D, która odgrywa niezwykle istotną rolę w naszym organizmie. Reguluje homeostazę wapniowo-fosforanową, bierze udział w prawidłowym funkcjonowaniu układu mięśniowego, nerwowego, hormonalnego oraz dba o odporność organizmu. Zdrowa i różnorodna dieta, odpowiednia ilość ruchu, prawidłowa suplementacja i niestraszna nam będzie zima, z energią oraz uśmiechem na twarzy przetrwamy największe mrozy.

Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Zimowa dieta rozgrzewająca