Miasto - Tygodnik Koszaliński

Sześciu wspaniałych… elektryków

 Olimpiada o Wiedzy Technicznej :: Fot: Marcin Torbiński

Uczniowie Zespołu Szkól nr 9 i oddział Stowarzyszenia Elektryków Polskich zaprosili swoich najlepszych rówieśników na finał Olimpiady o Wiedzy Technicznej. Została ona zorganizowana z okazji 100-lecia Stowarzyszenia Elektryków Polskich.

Stowarzyszenie podpisało z ZS 9 porozumienie o współpracy i wspiera placówkę w kształceniu uczniów w zawodach technik elektryk i elektryk. Obie instytucje dwa lata temu zbudowały generator Tesli i zorganizowali pokaz jego możliwości. Oddział SEP w Koszalinie istnieje 68 lat. ZS 9 w przyszłym roku będzie świętować 60-lecie działalności.
W strukturach koszalińskiego oddziału SEP działają dwa koła młodzieżowe, w tym jedno przy ZS 9, które zorganizowało Olimpiadę Wiedzy Technicznej. To jego członkowie przygotowali zestaw pytań do olimpiady i związane z nią regulaminy. Adresatami konkursu byli uczniowie szkół ponadpodstawowych o kierunku elektrycznym.

Olimpiada składała się z części teoretycznej, która miała 50 pytań z elektrotechniki, została przeprowadzona w szkołach, do której chodzą uczestnicy. Tylko sześciu z nich zakwalifikowało się do finału. To uczniowie z Elbląga, Lęborka, Słupska, Białogardu, Złotowa i Koszalina.
– W teście wielokrotnego wyboru, stanowiącym pierwszą część finału, można było zdobyć ponad 50 punktów, a najlepsza osoba uzyskała 34 punkty – zdradza Wiktor Liśkiewicz, uczeń klasy IV TE ZS 9. – Rozwiązywało go około 70 osób, a do finału dostało się sześć. To była naprawdę trudna olimpiada.

– Część praktyczna składała się z trzech zadań. Pierwsze polegało na złożeniu układu sterowania, aby spełniał swoje funkcje. Drugie zadanie polegało na zaprojektowaniu silnika w połączeniu gwiazda-trójkąt, a potem trzeba było zbudować taki układ. Na końcu finaliści musieli tak przebudować poprzedni układ, aby sam się przełączył w ciągu trzech sekund – wyjaśnia Wiktor Liśkiewicz i dodaje: – Oceniamy nie tylko działanie, ale także wygląd i to, czy uczestnik prawidłowo użył narzędzi. Każdy uczestnik finału musiał nam też opisać, co robił po kolei, abyśmy wiedzieli, że ma pojęcie, jak to wszystko działa. Osobiście jestem bardzo zadowolony z wyboru tej szkoły i tego zawodu, bo elektryk to zawód przyszłościowy.

– Zawody związane z elektryką są trudne, wymagające dużej wiedzy technicznej, zdolności manualnych, a także zachowania szczególnej ostrożności, stąd zainteresowanie nimi młodzieży nie jest zbyt duże – przyznaje Zenon Lenkiewicz, prezes oddziału SEP. – Dlatego na tym większe uznanie zasługują uczestnicy tej olimpiady oraz uczniowie, którzy ją przygotowali. To będą prawdziwe perełki, którzy bez problemu znajdą zatrudnienie po zakończeniu nauki.
– Jestem bardzo dumna ze swoich uczniów, którzy zorganizowali ten finał – przyznaje Joanna Rydzewska, dyrektor ZS 9. – Ta olimpiada jest naprawdę bardzo trudna, dlatego bierze w niej udział tylko sześć osób. To uczniowie z klas od drugiej do czwartej, naprawdę najlepsi z najlepszych. Zadanie, które dostali, jest bardzo podobne do tego, które dostają na egzaminach zawodowych. Tam też należy skonstruować i uruchomić dane urządzenie. Na olimpiadzie trzeba było jeszcze stworzyć dokumentację urządzenia.

Nasze miasto reprezentował Mikołaj Patoka z ZS 9, stypendysta Energii. Ostatecznie zajął II miejsce, ale skończył zadanie praktyczne jako pierwszy.
– Wybrałem tę szkołę i kierunek elektryka z powodów rodzinnych – przyznaje Mikołaj Patoka. – Mój tata jest absolwentem tej szkoły. Twierdził, że jest to dobra placówka, dlatego się na nią zdecydowałem i nie żałuję. Wiem, że w koszalińskich firmach brakuje elektryków. Pierwsze miejsce zajął Radosław Rodziewicz z IV klasy technik elektryk Zespołu Szkół „Elektryk” w Słupsku.
– Bardzo mnie cieszy ta wygrana, bo w ogóle się jej nie spodziewałem – przyznaje zwycięzca. - Część praktyczna przysporzyła mi kilku problemów, bo poziom był bardzo wysoki. Tym bardziej zaskoczyła mnie lokata, która zająłem, bo nie skończyłem pracy jako pierwszy, ale robiłem wszystko powoli, w swoim tempie. Jestem naprawdę szczęśliwy, zwłaszcza że nagrodą są narzędzia, które bardzo mi się przydadzą. Elektryka to moja pasja, dlatego nie żałuję wyboru szkoły średniej, chociaż na początku nauki też napotykałem pewne problemy. Chcę się dalej w tym kierunku rozwijać. Po maturze planuję studia w Koszalinie albo w Gdańsku.
Finaliści olimpiady otrzymali nagrody rzeczowe, ufundowane przez oddział SEP, m.in. zestawy narzędzi elektromontera niezbędne w działalności zawodowej.

(ejm)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Sześciu wspaniałych… elektryków