Miasto - Tygodnik Koszaliński

Wszyscy pomagamy szpitalowi, czyli sobie

 Szpital Wojewódzki w Koszalinie :: Fot: Magda Pater

Szpital i pracownicy służby zdrowia – to na nich teraz patrzymy najczęściej, to od nich zależy w dużym stopniu pokonanie pandemii. I to tam pracują najciężej ludzie, którzy jednocześnie są najbardziej narażeni na zakażenie wirusem. Od tego, jakie warunki tej pracy się im stworzy, zależy ich skuteczność i ich osobiste bezpieczeństwo.

Jak to wygląda w naszym koszalińskim Szpitalu Wojewódzkim? Wygląda nie najgorzej. – Oczywiście, sprzętu ochrony nigdy za wiele – mówi Cezary Sołowij, rzecznik szpitala. – Na obecną sytuację szpital jest dobrze zaopatrzony. Na bieżące potrzeby jest, choć wiadomo – to wszystko jest szybko zużywane.
Społeczność Koszalina, przedsiębiorcy, organizacje społeczne i władze miasta szybko zareagowały na wzmożone i specyficzne potrzeby szpitala. Koszalińska fabryka zabawek pluszowych „Kolor Plusz” jeszcze w marcu przekazała wyprodukowanych przez siebie 50 przyłbic ochronnych. „Kolor Plusz” dal 50 przyłbic z własnej produkcji. W produkcję tych osłon na twarz włączyła się także Politechnika Koszalińska, przystępując do ogólnopolskiej akcji wykorzystania drukarek 3D. Pracownicy wraz ze studentami uruchomili wszystkie posiadane drukarki i już przekazali pierwszą partię wydrukowanych przyłbic. Docelowo ma być ich 100 sztuk. Osłony te stanowią nieocenioną pomoc dla lekarzy i personelu medycznego, zwiększając bezpieczeństwo pracy w trudnym czasie epidemii koronawirusa. Także w końcu marca zostały podpisane umowy darowizny środków pieniężnych z przeznaczeniem na zakup trzech respiratorów. Środki finansowe przekazały: Miejskie Wodociągi i Kanalizacja Sp. z o. o. w Koszalinie, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Koszalinie, Miejska Energetyka Cieplna Spółka z o.o. w Koszalinie.

Właśnie zakończyła się akcja Caritasu, której celem była zbiórka środków na zakup respiratora. Zebrano pełną kwotę. – Personel naszego oddziału i ja osobiście jesteśmy wdzięczni za tę akcję – nie kryje dr Andrzej Melka, koordynator Oddziału Anestezjologii, Intensywnej Terapii Dziecięcej i Neonatologicznej – Caritas dzięki temu, że jest blisko ludzi dobrej woli i wielkiego serca, zebrał pieniądze na zakup specjalistycznego sprzętu. Myślę, że ta akcja pokazuje, jak wszyscy i każdy z osobna, możemy pomóc osobom zagrożonym. Chcielibyśmy, oczywiście, aby ten sprzęt był jak najrzadziej używany, ale niestety, nigdy nie wiadomo, kto i kiedy będzie potrzebował terapii przy użyciu respiratora. Najważniejsze w tej akcji, poza jej wymiarem materialnym, jest to, że w świadomości społecznej stworzyła się solidarność z nami – medykami – i zrozumienie dla naszej ciężkiej na co dzień, a w tych okolicznościach wyjątkowo również niebezpiecznej pracy. Ta akcja to wyraz ponadczasowej i potrzebnej w każdych okolicznościach solidarności. Świadomość, że ludzie rozumieją trud naszej pracy, dodaje nam otuchy w codziennych zmaganiach o życie i zdrowie. I za to wszystkim serdecznie dziękuję w imieniu przede wszystkim tych osób, którym dzięki takiej akcji będziemy mogli pomoc.

Na tym nie koniec. Koszalińska Fundacja „Marzenia Do Spełnienia” rozpoczęła akcję „Maseczka dla Medyka. Stop COVID–19”. Jej celem jest zbieranie funduszy na zakup środków ochrony dla personelu medycznego i dla pacjentów szpitala w postaci maseczek chirurgicznych, masek profesjonalnych typu FFP3, kombinezonów i fartuchów ochronnych, gogli i przyłbic ochronnych oraz preparatów dezynfekcyjnych. To kolejna inicjatywa fundacji wspierająca koszaliński szpital, w którym potrzeby w obecnej chwili są ogromne. W związku z ograniczeniami, wywołanymi przez pandemię, jedynym sposobem prowadzenia akcji jest forma elektroniczna, głównie poprzez portale społecznościowe, we współpracy z lokalnymi mediami, wspierającymi rozpowszechnienie akcji, aby móc dotrzeć do osób, które nie posiadają konta na Facebooku.

– Wciąż na konto szpitala wpływają darowizny finansowe od firm na zakup specjalistycznej aparatury m.in. respiratorów i kardiomonitorów oraz środków ochrony indywidualnej – dodaje Cezary Sołowij. – Mamy ok. 1,5 mln od spółek miejskich, różnych firm koszalińskich na zakup sprzętu i środków ochrony osobistej, a także ok. 4 tys. od osób prywatnych na ten sam cel. Na olbrzymią skalę szyte są maseczki – ktoś przekazuje materiał, nici, gumki, ktoś je chce szyć, jeszcze ktoś inny chce przekazać pieniądze bądź je zbierać na zakup niezbędnych rzeczy. Cały czas ochotniczki szyją nam maseczki. Chętnych jest tak dużo, że trochę to przekroczyło nasze oczekiwania materiałowe. Te maski muszą być bowiem szyte ze specjalnego materiału, który można odkażać. Nie może to być tkanina bawełniana. Ale zapas mamy, kupiliśmy flizelinę, gdzie się dało. Cieszymy się, że mamy i maseczki, i w razie czego rezerwy kadrowe. Zakupiona też została odzież ochronna dla personelu, pościel, a także wiele niezbędnych artykułów do pakowania i transportowania próbek do badań.

Stałej i dokładnie celowanej pomocy udziela szpitalowi koszaliński Rotary Club. – Zgłosiliśmy chęć wspierania i otrzymaliśmy od dyrekcji szpitala listę potrzeb z oddziału zakaźnego oraz oddziałów z nim współpracujących – mówi Piotr Jankowski, koordynator Rotary Club Koszalin ds pomocy szpitalowi. – I tak zakupiliśmy 70 specjalnie uszytych kompletów strojów dla pielęgniarek. Następnie 110 kompletów pościeli. Kupiliśmy też ok. 100 sztuk pudełek styropianowych do transportu próbek do testów, do tego woreczki strunowe, kartony i 200 wkładek chłodzących. Przez 2 tygodnie dostarczaliśmy posiłki dla 20 osób, na każdej zmianie. Dostarczyliśmy kilkadziesiąt zgrzewek wody butelkowanej. Koszt tej pomocy to do tej pory ok. 25 tys zł. Środki zebraliśmy w ciągu dosłownie trzech dni wśród naszych członków, a jest nas tylko 32 osoby. Nie liczymy pracy własnej, bo niektóre zakupy członkowie klubu przywieźli po prostu prywatnymi samochodami nawet z odległości 150 km. I cały czas jesteśmy gotowi na kolejne potrzeby zgłoszone przez szpital.

Szpital jest w trakcie podpisywania dwóch kolejnych ważnych umów-darowizn. Pierwsza to z dużym krajowym koncernem odzieżowo-sportowym. Lecznica otrzyma od nich gogle, maseczki, kombinezony, fartuchy, niezbędną odzież. Druga – z dużą siecią drogeryjną, która dostarczy środki ochrony osobistej – płyny, żele dezynfekujące i inne, potrzebne środki higieniczne. Przez cały czas, niemal każdego dnia, są dostarczane przez koszalińskich przedsiębiorców ciepłe posiłki oraz artykuły spożywcze dla personelu oddziałów szpitalnych, czasem posiłki trafiają bezpośrednio na oddziały szpitalne.

Za wszystkie te gesty pomocy serdecznie dziękuje dyrektor Szpitala Andrzej Kondaszewski: – W imieniu własnym oraz personelu Szpitala Wojewódzkiego im. M. Kopernika w Koszalinie pragnę serdecznie podziękować za wsparcie i okazaną pomoc w tym niezwykle trudnym dla nas czasie pandemii wirusa SARS CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19. Nasze telefony nie milkną, bardzo wiele osób chce bezinteresownie pomóc i pomaga każdego dnia. Ogromnie dziękujemy za tę troskę o szpital i tę ogromną pomoc, która znaczy, że mieszkańcy rozumieją i nasze potrzeby, i problemy, z jakimi boryka się teraz służba zdrowia oraz każdy jej pracownik. Cenimy te nawet najdrobniejsze gesty.

Jeżeli ktoś jeszcze chciałby wesprzeć koszaliński szpital w jakikolwiek sposób, należy się kontaktować drogą elektroniczną na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , lub Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , albo telefonicznie – tel. 94 3488414 lub 943488 380. (Dział Jakości i Marketingu). Wpłaty opatrzone tytułem „darowizna” można przekazywać na numer konta: BOŚ S.A. o/Koszalin 35154010432001810131300001. Szpital przyjmuje też darowizny rzeczowe w postaci: sprzętu i materiałów medycznych oraz środków ochrony osobistej.

Dana Jurszewicz

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Wszyscy pomagamy szpitalowi, czyli sobie