Miasto - Tygodnik Koszaliński

Motoryzacja podczas pandemii

 Myć czy nie myć :: Fot: Magda Pater

Wirus uderzył w nasze życie, jego styl, zdrowie, zachowania, gospodarkę, a nawet motoryzację. Dopasowujemy się w różnym stopniu do zmian, a te zachodzą dość szybko i intensywnie. Jak z kwarantanną radzi sobie zmotoryzowany Koszalin?

Jeszcze do niedawna liczne zakazy nie pozwalały nam na wykonywanie wielu czynności życiowych. Teraz możemy legalnie poruszać się w miejscach zamkniętych jeszcze tydzień temu. Wciąż jednak powinniśmy uważać na siebie i innych oraz jako zmotoryzowani dostosować się do nowych okoliczności.

Myć czy nie myć?
Na straży porządku stoi m.in. policja. Przepisy i zmieniające się zasady funkcjonariusze muszą interpretować we własnym zakresie, w oparciu o prawo i zdrowy rozsądek. Głośno było ostatnio o mandatach nakładanych kierowcom korzystającym z myjni, które w obecnej sytuacji bezdotykowymi nazywać się raczej nie powinny.
– Patrzyłem przed świętami z balkonu na samochody zaparkowane na naszym osiedlu – opowiada Patryk, kierowca z Koszalina. – Wszystkie lśniły, niektóre jakby świeżo umyte. Moje auto wyróżniało się. Zakurzone, zabłocone, załatwione przez gołębie. Nie wynikało to z mojego niechlujstwa. Nie pojechałem na myjnię, gdyż nie chciałem ryzykować, że otrzymam mandat. Ponadto nie wiem, czy osoba pracująca w myjni po każdym kliencie odkaża te pistolety do mycia samochodów, a nie każdy myjący zakłada rękawiczki. Wolałem, zgodnie z zaleceniami, pozostać w domu. Postanowiłem, że auto umyję sobie w bardziej dogodnym czasie.

Pomimo poluzowania zasad przemieszczania się w przestrzeni publicznej wciąż możemy spodziewać się, że nasza obecność w danym miejscu może budzić podejrzenia funkcjonariuszy.
– Każdą sytuację policjanci starają się oceniać indywidualnie – przyznaje asp. Rafał Skoczylas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. –Wiele sprowadza się do powodów, dla których kierowcy przyjechali na myjnię. W każdym z takich miejsc jest co najmniej kilka stanowisk, a więc większa liczba osób przebywa w jednym czasie, dość blisko siebie. Inaczej policjant zareaguje widząc czyste auto, które akurat w tej chwili nie potrzebuje kosmetyki, a inaczej patrząc na pojazd, którym ktoś przemierza duże odległości, rozwożąc na przykład towary. W pierwszym przypadku wizyta w myjni jest mało konieczna, w drugim już bardziej uzasadniona. Zarówno kierowcy, jak i przedstawiciele służb mundurowych przyznają, że w tych i podobnych okolicznościach przydają się umiejętności dyplomatyczne, spokój i obustronna chęć niedopuszczenia do konfliktu. – Zapewniam, że celem policjantów nie jest karanie, a ewentualne pouczanie i interwencje, kończące się polubownie – dodaje asp. Rafał Skoczylas.

Jak to jest z podróżowaniem samochodem w maseczkach? Czy kierowca jadący samemu ma mieć zasłonięte usta i nos? Czy jadąc z żoną, dzieckiem też? Okazuje się, że interpretację należy uściślić. Podczas samodzielnej jazdy samochodem nie trzeba mieć nałożonej maseczki. Ta sama zasada obowiązuje, jeśli podróżujemy z osobami, z którymi mieszkamy. Osłonić nos i usta należy dopiero przed samym wyjściem z pojazdu.

Wymiana opon może jeszcze poczekać
Myjnie to nie jedyne miejsca, w których kierowcy dbają o swoje maszyny. Jest wiosna, nocne przymrozki zdają się już nie dokuczać. Do niedawna był to znak, że należy wymienić zimowe opony na letnie. Użytkownicy dróg, których z racji wykonywanego zawodu hasło #zostanwdomu nie obowiązuje, dla bezpieczeństwa swojego i innych wymienić ogumienie powinni. Jednak w sytuacji, kiedy nasze cztery kółka mają nas dowieźć do i z pracy oraz ewentualnie zapewnić transport do i ze sklepu, możemy z wymianą poczekać. Tego zdania jest m.in. Andrzej Borucki z zakładu Borgum – Wulkanizacja Irena Borucka.
– To nie jest potrzeba konieczna. Ruch zmalał. W większości nie przemieszczamy się poza obręb miasta – przyznaje pan Andrzej. – Z wymianą możemy spokojnie poczekać do początku lata, jeżdżąc na zimówkach.
Borgum jest nieczynny do odwołania. – Zdrowie i życie ważniejsze – dodaje Andrzej Borucki.

Firma zajmuje się ponadto przechowywaniem opon. Co zrobić, jeśli klient jest niecierpliwy i akurat teraz chce opony wymienić, a przechowuje je w wymienionym zakładzie?
– Oczywiście, opony wydaję ich właścicielowi. Klient może skorzystać z usług zakładów, które świadczą usługi, bez względu na zaistniałe okoliczności. W takiej sytuacji bezpośredni kontakt z osobą zabierającą ogumienie w moim przypadku jest praktycznie zerowy – odpowiada rozmówca. – Nie da się ukryć jednak, że aura sprawia, że wymiana opon wcześniej czy później będzie konieczna. Dobrym pomysłem w takiej sytuacji jest korzystanie z serwisu, gdzie można umówić się na konkretną godzinę, aby uniknąć większego skupiska ludzi.

Mniej napraw, bezpieczne przerejestrowania
Oprócz pana Andrzeja wielu z nas zaobserwowało, że ruch pojazdów zmalał. Można cieszyć się, że obywatele w większości dostosowali się do obostrzeń. Są jednak tacy, dla których ta również motoryzacyjna kwarantanna daje się we znaki.
– Wydaje mi się, że mamy o jedną trzecią mniej klientów – przyznaje Andrzej Sobko z Auto Service Andrzej Sobko. – To nie jest kwestia tego, że wprowadziliśmy jakieś limity usług. Po prostu zgłasza się mniej osób z chęcią naprawy ich samochodu.

Spać spokojnie mogą natomiast osoby, które muszą np. przerejestrować samochód. Do tej pory ustawodawca dawał nam na to niecały miesiąc. W związku z pandemią przepisy niedawno zmieniono i mamy na przerejestrowanie aż 180 dni. Jak to zrobić w czasie ograniczonej pracy urzędów? Do Urzędu Miejskiego, do Wydziału Komunikacji musimy pofatygować się osobiście. Jednakże nie wejdziemy po prostu na teren ratusza. Wszelkie potrzebne dokumenty (odpowiedni wniosek, dowód rejestracyjny pojazdu, jego kartę i oryginalną umowę bądź umowy np. w przypadku kiedy auto otrzymaliśmy drogą darowizny) i tablice rejestracyjne zostawiamy w skrzynce podawczej, ustawionej w wejściu do urzędu. Dobrze jest na wniosku pozostawić swój numer telefonu, a zaraz po złożeniu papierów i tablic uiścić przelewem stosowną opłatę by nadać sprawie bieg. Zanim dokumenty trafią na biurko któregoś z pracowników np. Referatu Rejestracji Pojazdów muszą przejść dwudniową kwarantannę. Po tym czasie osoby pracujące w UM (oczywiście po zakończeniu procedur) kontaktują się z nami informując o możliwości odebrania nowych dokumentów i tablic. Aby to uczynić ponownie zgłaszamy się osobiście do ratusza, gdzie wszystko będzie nam wydane przez specjalne okienko.

Statystyki i apele policji
Poprosiliśmy koszalińskich policjantów o garść statystyk podsumowujących zachowania w ruchu drogowym do 20 kwietnia, kiedy kilka z zakazów zniesiono. Oto informacje, które przesłał asp. Rafał Skoczylas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie: W okresie od dnia 13 marca do 20 kwietnia 2020 r. funkcjonariusze KMP Koszalin ujawnili 367 (ruch pieszy i kołowy) wykroczeń związanych z nieprzestrzeganiem wprowadzonych obostrzeń. W stosunku do kierujących pojazdami nałożono 12 mandatów karnych oraz 96 razy zastosowano środki oddziaływania wychowawczego (pouczono). Są to statystyki do 20 kwietnia bo od tego dnia część obostrzeń zostało zniesionych.

Ze względu na działania policji związane z informowaniem o wprowadzonych obostrzeniach oraz akcjach na drogach dojazdowych do miejscowości nadmorskich, znacząco ograniczono natężenie ruchu. Sami mieszkańcy powiatu koszalińskiego wykazali się bardzo dużą odpowiedzialnością i nie wyjeżdżali na drogi, przez co zdecydowanie wpłynęli na ilość pojazdów na drodze co z kolei przełożyło się na zmniejszenie zdarzeń w ruchu drogowym. Spadła liczba kolizji na terenie Koszalina. W trakcie obowiązywania obostrzeń miały miejsce dwa wypadki śmiertelne. Niestety, nadal zatrzymujemy piratów drogowych poruszających się z nadmierną prędkością, w tej materii nie odnotowaliśmy spadku.

Do uczestników ruchu drogowego w całym kraju apeluje Komenda Główna Policji. W dostępnej na stronie KGP publikacji z dnia 20.04.2020 r. czytamy m.in.: „Uprawiajmy sport w sposób odpowiedzialny i zgodnie z przepisami - w tym ruchu drogowego – co równie ważne nośmy też odblaski! Przede wszystkim w porze nocnej i późnym popołudniem, nie tylko poza terenem zabudowanym. Zwiększmy naszą widoczność, dajmy się zauważyć innym uczestnikom ruchu drogowego i w odpowiedni sposób zareagować. W ostatnich dniach zwiększyła się bowiem liczba wypadków z udziałem pieszych. W zeszłym roku, od początku marca do 20 kwietnia ta liczba wynosiła 11, analogicznie ten rok to 14 takich zdarzeń. Mamy też jedną ofiarę śmiertelną wśród pieszych – w 2019 takich ofiar nie było, oraz o jedną ranną osobę więcej (w 2019 - 12 rannych, w 2020 – 13 rannych). (…) Od początku marca, gdy w Polsce została ogłoszona pandemia koronawirusa, ruch na drogach znacząco zmalał. Odnotowaliśmy też co prawda mniejszą liczbę wypadków ogółem, bo 49 w stosunku do 79 w 2019 roku. Niestety, w tym okresie doszło do większej ilości wypadków śmiertelnych – zginęło 9 osób (7 ofiar w 2019). Warto tutaj zaznaczyć, że troje z tych osób poniosło śmierć w wyniku nadmiernej prędkości”.

Radosław Czerwiński

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Motoryzacja podczas pandemii