Miasto - Tygodnik Koszaliński

Dzieci bezpieczniejsze w domu

 Przedszkole nr 9 :: Fot: Magda Pater

Mimo zezwolenia ze strony Ministerstwa Zdrowia na otwarcie żłobków i przedszkoli od 6 maja, koszalińskie maluchy posiedzą w domach dłużej. To decyzja władz miasta po konsultacji ze służbami sanitarnymi i rodzicami. Nie wiadomo jeszcze, kiedy maluchy wrócą do placówek, które będą działać w podwyższonym rygorze sanitarnym.

Decyzja o otwarciu placówek opiekuńczych dla najmłodszych dzieci każdy samorząd ma podjąć samodzielnie. Najpóźniej muszą to zrobić 24 maja, kiedy to kończy się termin zawieszenia zajęć dydaktycznych także w szkołach i na uczelniach. Możliwość wcześniejszego posłania dziecka do żłobka lub przedszkola ma ułatwić powrót do pracy tym rodzicom, którzy nie mogą wykonywać swoich obowiązków służbowych przez internet. Dotyczy to m.in. handlowców, kurierów, pracowników służby zdrowia.
Rodzice dzieci, które nie wrócą do żłobka i przedszkola do 24 maja, do tego dnia dostaną zasiłek opiekuńczy. Przysługuje on rodzicom dzieci do lat 8.
– Jeżeli placówka, do której uczęszcza dziecko, będzie otwarta, ale nie zapewni opieki wszystkim dzieciom, rodzice tych dzieci nadal mogą wystąpić o dodatkowy zasiłek opiekuńczy – informuje Karol Jagielski, regionalny rzecznik ZUS województwa zachodniopomorskiego. W przypadku kiedy mimo otwarcia placówki rodzice nie zdecydują się na posłanie do niej dziecka z powodu stanu epidemii, również dodatkowy zasiłek będzie im przysługiwał.
Zgodnie z rządowymi zaleceniami, w grupie żłobkowej czy przedszkolnej może przebywać maksymalnie 12 dzieci. Każda grupa ma osobno, bez kontaktu z innymi grupami, jeść posiłki i spędzać czas na dworze. Dzieci nie powinny mieć do dyspozycji zabawek, których nie można zdezynfekować. Nie muszą natomiast nosić maseczek ochronnych. Dotyczy to także nauczycielek i pozostałego personelu placówek.

W poniedziałek, 4 maja, Przemysław Krzyżanowski, zastępca prezydenta ds. społecznych, poinformował, że koszalińskie żłobki i przedszkola pozostaną zamknięte w najbliższym czasie.
– Koszalin i powiat koszaliński jest jednym ognisk koronawirusa w kraju, bo mamy już ponad 130 osób z potwierdzonym zarażeniem, dlatego uważam, że bezpieczniej będzie, jeśli wstrzymamy się z otwarciem żłobków i przedszkoli – uzasadnia decyzję samorządu Przemysław Krzyżanowski. Termin ich otwarcia poda Piotr Jedliński, prezydent Koszalina, pod koniec bieżącego tygodnia po informacjach z Wojewódzkiej i Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

W mieście działa 20 przedszkoli, dla których organem prowadzącym jest Gmina Miasto Koszalin. Uczęszcza do niech 3.132 dzieci. Po ankietach, przeprowadzonych z 83 proc. rodziców dzieci, uczęszczających do przedszkoli, tylko 316 osób wyraziło chęć posłania dziecka do placówki 11 maja,135 osób opowiedziało się za 18 maja. Znacznie więcej rodziców zadeklarowało, że puści dzieci do przedszkola 25 maja – 574. W czerwcu do przedszkola chce puścić swoje dziecko 800 rodziców, a największa grupa, 813 osób, stwierdziła, że zostawi dziecko w domu do końca tego roku przedszkolnego.
W siedmiu oddziałach Żłobka Miejskiego opiekę znajduje 540 maluchów. 254 rodziców zadeklarowało chęć oddania dzieci ponownie do placówki jeszcze w tym miesiącu, a 286 osób zamierza zostawić dzieci w domu do końca czerwca.
– Przygotowujemy teoretycznie wszystkie placówki do ponownego przyjęcia dzieci – zaznacza Przemysław Krzyżanowski. – Liczymy też na zapowiedzianą pomoc rządową w tym zakresie. Zastępca prezydenta miasta przypomina, że rodzice nie zapłacą za pobyt i wyżywienie dzieci w żłobkach za okres, w którym placówka była zawieszona odgórną decyzją rządu. To zwolnienie z opłat obejmuje także czas, w którym te placówki nie działają ze względu na decyzję samorządu. We wtorek, 5 maja, Piotr Jedliński wystąpił do wojewódzkiego konsultanta ds. epidemiologii, aby stwierdził, kiedy będzie można odwiesić zajęcia dydaktyczne w żłobkach i przedszkolach. Rodzice dostaną ankiety odnośnie do stanu zdrowia dzieci, przebywających w tych placówkach, a także opisujące wszystkie rygory sanitarne, które będą w nich przestrzegane.
– Najtrudniej będzie z zachowaniem dystansu między dziećmi, dlatego chcemy uruchomić grupy, w których przebywać będzie najwyżej dziesięcioro dzieci – podkreśla prezydent Koszalina. – Pod koniec przyszłego tygodnia otworzymy te placówki pilotożowo, aby sprawdzić, jak się rozwinie sytuacja epidemiologiczna. Pracownicy żłobków i przedszkoli dostaną środki ochrony osobistej. Proszę rodziców, którzy poślą swoje dzieci do tych placówek, aby sprawdzali na bieżąco stan zdrowia swoich pociech.

Decyzję o tym, aby nie otwierać 6 maja swoich placówek, podjął Zarząd Okręgowy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Koszalinie. Argumentuje to niemożliwością zapewnienia pełnego bezpieczeństwa dzieciom i pracownikom prowadzonych przez siebie żłobków i przedszkoli. Działalność stacjonarną wznowiła Miejska Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna, chociaż trzeba wcześniej umówić się na wizytę, a w jej trakcie mieć jednorazowe rękawiczki i zasłonięte usta i nos.

Ewa Marczak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Dzieci bezpieczniejsze w domu