Miasto - Tygodnik Koszaliński

Siostra rotmistrza

 Maria Pilecka :: Fot: polonica.com

W naszym mieście spoczywa Maria Pilecka, nauczycielka i bibliotekarka, a przede wszystkim siostra rotmistrza Witolda Pileckiego. Była pierwszym kierownikiem Powiatowej Biblioteki Publicznej w Koszalinie, zapamiętano ją jako działaczkę społeczną i kulturalną. Była prawdziwą damą, elegancką i o nienagannych manierach (ponoć piła kawę tylko w porcelanowej filiżance, co w dobie PRL-owskich szklanek z „koszyczkiem” musiało budzić niemałe zdziwienie).

Rodzina Pileckich miała pochodzenie szlacheckie i mogła szczycić się herbem Leliwa, a ich siedzibą rodową był majątek Starojelnia koło Nowogródka. Bardzo wiele wiadomo o życiu i bohaterstwie brata Marii Pileckiej, szlachetnego rotmistrza Pileckiego. Warto jednakże przybliżyć sylwetkę pionierki koszalińskiego biblitekarstwa. Była jedną z czwórki rodzeństwa Pileckich, urodziła się w 1899 roku w Pietrozawodsku. Maria Pilecka od zawsze czuła w sobie pociąg do książek, czytelnictwa, głód wiedzy. Uwielbiała przebywać w szkolnej bibliotece, miała też talent do przekazywania wiedzy innym. W latach 1930-1939 uczyła w szkole miejskiej w Lidzie. Nastała II wojna światowa. Maria Pilecka okres ten spędziła w Wilnie, a żeby mieć z czego żyć, utrzymywała się z lekcji prywatnych. Uczyła języka polskiego i języków obcych: rosyjskiego, niemieckiego, francuskiego. Opiekowała się też małymi dziećmi. Przez dwa miesiące była przetrzymywana przez NKWD w więzieniu w Łukienniszkach. Powodem było nie tylko jej „szlacheckie, pańskie” pochodzenie, ale również organizowanie potajemnego nauczania na poziomie szkoły średniej.

Ocalić książki
Z pewnością wielu zaskoczy fakt, że w Koszalinie mieszkały po wojnie dwie siostry rotmistrza Witolda Pileckiego. Otóż Maria Pilecka przyjechała do naszego miasta w lipcu 1945 roku razem ze swoją siostrą Wandą Giec, jej mężem i synem Andrzejem. Zamieszkali w domu przy ulicy Szymanowskiego, przyznanym jako rekompensata za mienie pozostawione na Litwie. Wanda Pilecka do końca życia była gospodynią domową, zaś jej syn zmarł na nowotwór mózgu. Od momentu przyjazdu Maria Pilecka podjęła działalność w Powiatowej Komisji Opieki nad Książką, zabezpieczając poniemieckie księgozbiory. Jak wspominała: „W 1945 roku znalazłam się na Ziemiach Zachodnich. Obserwując różnorodne zjawiska w nowym otoczeniu, zwróciłam szczególną wagę na pozostawione poniemieckie zbiory porzucone w piwnicach i na strychach. Zastanawiał mnie przede wszystkim los książek naukowych, niszczonych przez ludzi, nieświadomych ich znaczenia. Dowiedziałam się, że z inicjatywy Ministerstwa Oświaty i Kuratorium Okręgu Szkolnego w Koszalinie władze wojewódzkie w Koszalinie powołały Komisję Opieki nad Książką. Zainteresowana tą sprawą złożyłam na ręce kuratora Pana Helsztyńskiego podanie o przydzielenie mnie do tej pracy. Zostałam przyjęta. Warunki pracy były bardzo uciążliwe. Znalezione książki magazynowaliśmy w wilii przy obecnej ulicy Sportowej (była filia Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej). W 1946 roku Kuratorium z Koszalina przeniesiono do Szczecina. (...) Wiosną 1946 roku zostałam zawiadomiona, że opiekę nad zbiorami przejmuje Kuratorium Okręgu Szkolnego w Szczecinie”.

Doceniona
Zbiory zgromadzone dzięki wysiłkowi Marii Pileckiej powędrowały w skrzyniach do Biblioteki Narodowej w Warszawie i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie. Tymczasem już w lipcu 1946 roku, zgodnie z uchwałą Powiatowej Rady Narodowej, została powołana Powiatowa Biblioteka Publiczna w Koszalinie. Jej kierownikiem od 1 sierpnia 1946 roku została właśnie Maria Pilecka. Nowe stanowisko wymagało od niej wiele zaangażowania, determinacji i zdolności organizacyjnych. Był to okres organizacji bibliotek, filii bibliotecznych w środowisku wiejskim. Trzeba było zabezpieczyć lokale, wyposażenie, zadbać o zakupy i zgromadzić zespół pracowników. Maria Pilecka sama ukończyła kurs dla początkujących bibliotekarzy w Szczecinie, a w 1949 roku zdała egzamin w Ośrodku Kształcenia Bibliotekarzy w Jarocinie. Pomogło jej to w organizowaniu pracy i szkoleniu swoich pracowników. Miała ręce pełne pracy. Nadzorowała inne biblioteki i punkty biblioteczne w powiecie koszalińskim, starała się rozpowszechnić czytelnictwo. Prowadziła trudną walkę z analfabetyzmem, co wymagało wiele wysiłku, gdyż w tamtych czasach brakowało niemal wszystkiego – dla wielu ważniejsze było, by mieć co włożyć do ust, niż umieć pisać i czytać.

W 1948 roku cała Polska podjęła walkę z analfabetyzmem. Już rok wcześniej powstały Powiatowe Komitety Biblioteczne, a Biblioteka Powiatowa w Koszalinie, która swoją siedzibę miała w pomieszczeniach Powiatowej Rady Narodowej, miała nie lada księgozbiór – liczył on wówczas 2460 pozycji. W 1949 roku uroczyście otworzono pierwszą na Pomorzu Środkowym Bibliotekę Gromadzką w Bobolicach, której przekazano 250 nowych książek. Maria Pilecka dbała nie tylko o trudne zadanie organizacji od podstaw bibliotek, ale również o etos bibliotekarza – organizatora czytelnictwa. Nowe lokale biblioteczne otrzymały między innymi biblioteki nadmorskie w Mielnie i Sarbinowie.

Życie prywatne
Warunki materialne Maria Pilecka miała bardzo trudne, ponieważ była jedyną żywicielką rodziny – siostry Wandy i jej syna Andrzeja. Pomagała też dzieciom zamordowanego brata. Dorabiała do skromnej pensji bibliotekarza korepetycjami z języków i tłumaczyła pisma z języka niemieckiego. Co znamienne, nie opowiadała o wojej tragedii rodzinnej, nie żaliła się, nie narzekała na los, biedę. W opinii wielu ludzi była kobietą ciepłą, wyrozumiałą, otwartą na potrzeby innych. Wszystkie lata pracy zawodowej związała z bibliotekarstwem, organizując funkcjonowanie bibliotek na terenie Koszalina i okolic. Tworzyła życie społeczne, kulturalne, była też inicjatorem powstania Oddziału Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich w Koszalinie.

W 1965 roku przeszła na emeryturę, ale jeszcze przez trzy lata na niepełnym etacie pracowała w czytelni Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koszalinie, pomagając w tłumaczeniach z niemieckiego i francuskiego. Maria Pilecka otrzymała za całokształt swej pracy Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła w 1991 roku w Koszalinie, w wieku 91 lat, jest patronką jednego z rond w naszym mieście.

Tomasz Wojciechowski

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Siostra rotmistrza