Miasto - Tygodnik Koszaliński

Organy nie zamilkną!

 Bogdan Narloch podczas występu :: Fot: Magda Pater

Dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego, a także determinacji Filharmonii Koszalińskiej 54. Międzynarodowy Festiwal Organowy odbędzie się. Choć w zmienionej formie i nieco innej koncepcji programowej – organy w katedrze koszalińskiej oraz kilku innych kościołach w regionie zabrzmią jak zawsze latem.

– Inauguracja festiwalu zaplanowana jest na 3 lipca w katedrze koszalińskiej – zapowiada Robert Wasilewski, dyrektor Filharmonii. – Wystąpi flecista światowej sławy Łukasz Długosz, równie znakomity organista Roman Perucki i nasza orkiestra pod dyrekcją Jakuba Chrenowicza. Ogółem będzie dziewięć koncertów w katedrze oraz dwa w kościele w Jamnie. Poza Koszalinem – w Bobolicach, Szczecinku, Sarbinowie, Darłowie… czyli tam, gdzie organizujemy je od lat. Ale wciąż dogrywamy je organizacyjnie. Zwiększymy udział naszej orkiestry w koncertach festiwalowych. Myślę, że to urozmaici i wzbogaci program. Koncerty w Koszalinie są biletowane, poza – bezpłatne. Ze względu na sytuację prosimy na bieżąco sprawdzać na naszej stronie program i terminy poszczególnych koncertów.

Czy te koncerty, w przestronnych wnętrzach kościołów też będą podlegały reżimowi sanitarnemu? – Tak – odpowiada dyrektor. - Czyli 150 osób na koncercie, dystans, maski, dezynfekcja, mierzenie temperatury i oświadczenia o stanie zdrowia. Będzie też trudniejszy dostęp do biletów. Kupimy je tylko w naszej kasie. Nie będzie takiej możliwości przed samym koncertem.

Festiwal to nie wszystkie muzyczne kąski proponowane przez instytucję. - Przygotowujemy pięć niedzielnych koncertów plenerowych na Rynku Staromiejskim w Koszalinie w wykonaniu orkiestry filharmonii – wyjaśnia Robert Wasilewski. - To koncerty o charakterze bardziej rozrywkowym, tak lubiane przez koszalinian. W programie utwory Straussów, także muzyka polska – np. Moniuszko, Kilar. Pierwszy planujemy już na 28 czerwca, o godz. 17. Kolejne zaplanowano na dni – 5, 12, 19 i 26 lipca. Tu też pandemia wymusza na nas przygotowanie miejsc dla 150 osób z zachowaniem zasad bezpieczeństwa sanitarnego, a więc w strefie wydzielonej.
W związku z tym dyrektor ma ogromną prośbę do koszalińskich melomanów – o wyrozumiałość. Pierwszy „normalny” koncert Orkiestry Filharmonii Koszalińskiej zaplanowany jest na 11 września. Muzycy liczą, że się będzie mógł odbyć. Jest jednak pewna trudna kwestia.

Filharmonia ma ok. 300 stałych nabywców abonamentów. To melomani chodzący na koncerty od lat, mający ulubione miejsca na sali. Tymczasem na razie można planować wejście do sali tylko 150. osób i to siedzących w oddaleniu od siebie. Dlatego w pierwszych miesiącach nowego sezonu instytucja zawiesza sprzedaż abonamentów. Będą tylko bilety na każdy koncert odrębnie. To sytuacja trudna dla słuchaczy, a jeszcze trudniejsza dla filharmonii. – Kiedy tylko coś się zmieni na lepsze, powrócimy do dawnych, sprawdzonych zasad – obiecuje dyrektor.

(dj)

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Organy nie zamilkną!