Miasto - Tygodnik Koszaliński

Magia „Sosnowych Wzgórz”

 Joanna Łysiak i alpaka :: Fot: Magda Pater

To miejsce oczaruje każdego. Osiem hektarów bujnej zieleni, na których położone jest gospodarstwo agroturystyczne „Alpaki na Sosnowych Wzgórzach” w Sierakowie Sławieńskim zapewnia możliwość kontaktu z nieskażoną naturą, a także z przyjacielskim zwierzyńcem z uroczymi alpakami na czele. To również miejsce, w którym działa fundacja Hearts WorldWide prowadzona przez Joannę Łysiak. Misją fundacji przez kilkanaście lat było niesienie pomocy w rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Dzięki fundacji wiele dzieci uwierzyło, że świat jest piękny…

Joanna Łysiak urodziła się z potrzebą pomagania ludziom. Już jako uczennica szkoły podstawowej otaczała opieką koleżanki i kolegów z domów dziecka. Przyszedł jednak czas, kiedy sama potrzebowała pomocy:
– Po studiach, będąc w ciąży, wyjechałam do Danii – wspomina. – Podczas badań kontrolnych duńscy lekarze stwierdzili, że moje dziecko urodzi się z porażeniem mózgowym i sugerowali przeprowadzenie aborcji. Nie zgodziłam się. Mój synek urodził się maleńki, ważył niewiele ponad kilogram. Z tą chwilą całe moje życie się zmieniło. Podjęłam heroiczną walkę o zdrowie dziecka, podróżowałam po świecie, spotykałam się z wybitnymi specjalistami, poznawałam tajniki medycyny niekonwencjonalnej, zdobywałam wciąż nowe wiadomości. I chociaż duńscy lekarze uznali mnie za „matkę niezrównoważoną psychicznie”, po prostu wierzyłam, że wszystko skończy się dobrze. I tak się stało. Dziś mój syn jest wspaniałym, zdrowym, doskonale funkcjonującym młodym mężczyzną. Bogatsza o nowe doświadczenia zapragnęłam podzielić się swoją wiedzą z rodzicami zmagającymi się problemami, które mnie, na szczęście, udało się pokonać.

Serca dookoła świata
Przed 18 laty Joanna Łysiak założyła w Koszalinie oddział fundacji Hearts WorldWide, który specjalizował się m.in. w wybudzaniu ze śpiączki pourazowej. Swoją współpracę zadeklarował wówczas prof. Jan Talar, znakomity specjalista i człowiek o wielkim sercu. Fundacja niosła również aktywną pomoc dzieciom i osobom dorosłym dotkniętym porażeniem mózgowym, autyzmem i różnego rodzaju jednostkami chorobowymi, także powypadkowymi. Warto podkreślić, że wielokierunkowa działalność fundacji była przede wszystkim finansowana przez Joannę i Roberta, którzy pracowali wówczas na eksponowanych stanowiskach. Dziś Fundacja zmieniła koncepcję swojej działalności.

– Przed trzema laty w wyniku splotu różnych nieprzewidzianych okoliczności i nieporozumień doznałam udaru – mówi Joanna Łysiak. – W tym czasie fundacja, która stała się moim ukochanym dzieckiem, zaczęła się chwiać. Ponieważ brakowało firm i osób wspierających nasze działania, byliśmy zmuszeni zmienić naszą wizję. Jednocześnie udar, który zmusił mnie do pozostania przez tydzień w łóżku, pozwolił mi przewartościować całe swoje dotychczasowe życie. Zapragnęłam po prostu cieszyć się każda chwilą i realizować marzenia, na które dotychczas po prostu nie było czasu…

Wymarzone miejsce na ziemi
Joanna i Robert mieszkali już wówczas w urokliwej wiosce Sierakowo Sławieńskie. To właśnie tutaj postanowili kontynuować działalność fundacji, adresowaną do osób potrzebujących pomocy. Teraz uczą pozytywnego myślenia, zachęcają do codziennego wykonywania rytuałów tybetańskich i przytulania się do drzew. Tłumaczą rodzicom, że ADHD nie jest jednostką chorobową i zachęcają do akceptacji odmienności ich dzieci. Z pomocą Banku Żywności i darów z marketów organizują dostawy żywności dla potrzebujących rodzin. Cały czas udzielają również pomocy swoim podopiecznym. Dla wielu z nich „Sosnowe Wzgórza” stały się prawdziwym domem na wiele miesięcy, a nawet na kilka lat.

Joanna zrezygnowała z dotychczasowego życia biznesowego i teraz wraz z mężem rozwija gospodarstwo agroturystyczne. Swoje oszczędności przeznaczyli na turystyczną infrastrukturę. Wybudowali luksusowy domek dla gości urządzony w stylu skandynawsko-staropolskim i postawili dwa duże, stylizowane na wiejskie chaty namioty przeznaczone na organizację imprez.
Ale „Sosnowe Wzgórza” oferują gościom nie tylko piękną scenerię, wspaniałą zdrową kuchnię opartą na lokalnych produktach i możliwość aktywnego wypoczynku. Bardzo ważny jest także kontakt z przyjacielskimi zwierzakami. Od dawna bowiem wiadomo, jak wielkie znaczenie dla fizycznego i psychicznego zdrowia ma uznawana przez medyczne autorytety „animaloterapia”, wspomagająca leczenie oraz rehabilitację. Gościom odwiedzającym „Sosnowe Wzgórza” towarzyszą więc psy, koty, papuga Fredek, kozy, gąsior Ptyś, gąska Balbina i kury zielononóżki. Jednak największą atrakcją tego przyjaznego ludziom i całemu światu zwierzyńca są alpaki – łagodne zwierzęta z rodziny wielbłądowatych, które na polską ziemię przybyły z dalekiej Ameryki Południowej i... doskonale się u nas zadomowiły.

Alpakorelaksacja
– Po raz pierwszy miałam kontakt z alpakami podczas terapii poudarowej – mówi Joanna Łysiak. – Pokochałam te łagodne, przyjacielskie zwierzęta i zapragnęłam, aby u nas, w Sierakowie, znalazło się małe alpakowe stadko. Marzenie się spełniło i teraz nasze alpaki pomagają wszystkim chętnym odzyskać wewnętrzny spokój.

Alpaki są urocze. Puszyste, mięciutkie, cieplutkie. Nic, tylko głaskać, przytulać się, podziwiać ich piękne oczy i naturalny uśmiech, I choć są jeszcze mało znane, zawsze wzbudzają szczery zachwyt i wielkie zainteresowanie. Trzeba także podkreślić, że bliski kontakt z alpakami wywiera dobroczynny wpływ na zdrowie, powoduje uwalnianie endorfin, czyli hormonów szczęścia, wycisza, uspokaja i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

– Myślę, że „alpakoterapia” jest zbyt poważnym określeniem i proponuję słowo „alpakorelaksacja” – mówi Joanna. – Do terapii potrzebny jest specjalista-rehabilitant i opiekun zwierząt. A nasi goście po prostu przytulają się do alpak, spacerując z nimi po leśnych ścieżkach i pastwiskach. Takie kontakty mają dobroczynny wpływ na sferę emocjonalną, poznawczą, a nawet społeczną. Dzieci „z problemami” wynikającymi m.in. z autyzmu, zespołu Aspergera czy z ADHD otwierają się na świat, są bardziej komunikatywne i pewne siebie. I właśnie o to chodzi!

Kulinarne atrakcje „Sosnowych Wzgórz”
Gospodarstwo agroturystyczne Joanny i Roberta przyciąga również koneserów zdrowej i bardzo smacznej kuchni. Na gości czeka pyszne świeżutkie ciasto drożdżowe z owocami, oraz oryginalny przysmak, który stał się swoistym znakiem firmowym „Sosnowych Wzgórz”.

– Od hinduskich lekarzy nauczyłam się produkcji lekkostrawnego sera z krowiego mleka. Oczyszcza organizm z toksyn i polecany jest osobom z nietolerancją laktozy – mówi Joanna Łysiak. – Jest robiony według receptury ajurwedyjskiej, którą lekko zmodyfikowaliśmy. Naszym gościom proponujemy kilka wariantów smakowych. Ser może być podawany na zimo z aceto balsamico, oliwą, suszonymi pomidorami i bazylią. Równie smaczny jest ser na gorąco, smażony na klarowanym maśle i serwowany z warzywami kiszonymi na sposób arabski. Dzieci uwielbiają słodką wersję naszego sera. Na deser przygotujemy więc ser zapiekany z sosem waniliowym lub z czekoladką After Eight i musem malinowym. Smakowitym dodatkiem są lody z bitą śmietaną. Naprawdę, trudno się oprzeć tej kulinarnej pokusie! Kolejnym wariantem jest ser w oleju z pestek winogron. Zapewniam, że wszystkie wersje naszego sera są wspaniałe i warto się o tym przekonać.

Izabela Nowak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Oglądasz teraz: Magia „Sosnowych Wzgórz”