Miasto - Tygodnik Koszaliński

Sukces koszalińskich żeglarzy

 Marta Kozieł, Borys Boratyński i Marcin Staniewicz :: Fot: Magda Pater

Troje podopiecznych Yacht Klubu Koszalin wywalczyło awans na Mistrzostwa Europy. Niestety, z powodu problemów finansowych w zawodach weźmie udział tylko jedna zawodniczka – Marta Kozieł.

Młodzi żeglarze regularnie zdobywają medale na imprezach rangi ogólnopolskiej i międzynarodowej. Tym razem troje z nich – Marta Kozieł, Hanna Gronek i Marcin Staniewicz wywalczyło możliwość startu w Mistrzostwach Europy w kategorii juniorów. Wydarzenie odbędzie się w połowie lipca w Danii. – To nie jest nasz pierwszy sukces, bo klub zdobywał już medale Mistrzostw Polski, a do Mistrzostw Europy kwalifikujemy się co roku, bo zawodnicy są już na takim poziomie, że nie dadzą sobie odebrać tej szansy – mówi z dumą Borys Boratyński, trener Yacht Klubu i dodaje: – Jednak czynniki ekonomiczne sprawiły, że nie jesteśmy w stanie wysłać na zawody całej ekipy.

VI Forum Edukatorów Archiwalnych

 Podczas VI Forum Edukatorów Archiwalnych :: Fot: Marcin Torbiński

8 i 9 lipca koszalińskie Archiwum Państwowe było gospodarzem VI Forum Edukatorów Archiwalnych adresowanego do archiwistów, nauczycieli, historyków i wszystkich sympatyków edukacji archiwalnej. W FEA uczestniczyło 40 osób z Kielc, Koszalina, Krakowa, Łodzi, Opola, Płocka Szczecina, Torunia i z Warszawy – przedstawicieli archiwów państwowych i środowisk uniwersyteckich.

Tematem spotkania były publikacje wydawane przez archiwa i inne instytucje zajmujące się szeroko pojętym dziedzictwem kulturowym oraz możliwości wykorzystywania wydawnictw w edukacji archiwalnej. – Forum Edukatorów Archiwalnych jest projektem cyklicznym i powstało jako oddolna inicjatywa archiwistów pracujących w archiwach państwowych, zakładowych oraz uniwersyteckich i zajmujących się popularyzacją zasobów archiwalnych – powiedziała Joanna Woźniak z koszalińskiego Archiwum. – Wśród nich jest grupa specjalistów w zakresie edukacji archiwalnej pochodząca przede wszystkim z Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu. I właśnie w tym mieście przed sześcioma laty odbyło się I Forum. Debatowano wówczas na temat oferty edukacyjnej, jaką archiwa mogą zaproponować szkołom, nauczycielom i uczniom.

Wystawa malarstwa i rzeźby

 Beata Jasionek i Krzysztof Rapsa :: Fot: Magda Pater

Od 28 czerwca w Centrali Artystycznej można zwiedzać wyjątkowo interesującą wystawę malarstwa i rzeźby. Twórcami plastycznych dzieł jest dwoje koszalińskich artystów – Beata Jasionek i Krzysztof Rapsa. Beata Jasionek, utalentowana scenografka i projektantka kostiumów, od wielu lat związana jest z Bałtyckim Teatrem Dramatycznym. Jej oryginalne i efektowne prace dodają blasku spektaklom wystawianym na koszalińskiej scenie, doskonale podkreślając charakter teatralnych widowisk.

Przyznaje, że kiedyś miała ambicję malowania obrazów, lecz prace malarskie realizowane na potrzeby teatru w pełni zaspokajają jej potrzebę obcowania z tą techniką. A ponadto, wielką artystyczną pasją Beaty są rzeźby – bardzo niekonwencjonalne i niezwykle interesujące, które właściwie są przestrzennymi instalacjami wykonanymi z misternie splecionych metalowych pręcików. Przyciągają wzrok swoimi kształtami, pozostawiając jednocześnie wiele miejsca na interpretację.

Zarabiają na krzywdzie zwierząt

 Psy z pseudohodowli podczas interwencji :: Fot: Bogumiła Tiece

Gdy rasowe zwierzę kosztuje zdecydowanie mniej niż zwykle, powinniśmy nieco bliżej przyjrzeć się sprawie, ponieważ może ono pochodzić z tzw. pseudohodowli. Jest to rodzaj więzienia dla zwierząt, które z zewnątrz ma przypominać normalną hodowlę, ale rzeczywistość jest zgoła inna…

Dzięki interwencji koszalińskiego oddziału Towarzystwa nad Zwierzętami oraz policji udało się uratować 23 psy rasy West Highland White Terrier z lokalnej pseudohodowli, która mieściła się przy ul. Połczyńskiej. – Nie wiemy, jak długo działała. Dostaliśmy na początku [zeszłego] tygodnia zgłoszenie zaniepokojonych ludzi, którzy słyszeli szczekanie, ujadanie i skowyt psów. W środę [tj. 26 czerwca] udałam się z koleżanką na miejsce – opowiada starsza inspektor koszalińskiego oddziału TOZ i radna Bogumiła Tiece.

Ratownik nie zwalnia od opieki

 Ratownicy na start :: Fot: Magda Pater

Muszą mieć nienaganne zdrowie fizyczne i odporność psychiczną oraz inne cechy charakteru, aby podjąć się pracy ratownika na plaży. Od 1 lipca na 17 kąpieliskach w gminie o bezpieczeństwo kąpiących się dba prawie siedemdziesiąt osób. W większości bardzo młodych.

Praca ratownika nie polega tylko na całodziennym siedzeniu na wieży i oglądaniu wypoczywających turystów. Nie polega też na pilnowaniu dzieci tych, którzy zajmują się pogawędką przy alkoholu czy sprawdzaniem wiadomości w smartfonie. Opieka nad dziećmi jest zadaniem rodziców lub opiekunów. Bycie ratownikiem na plaży to odpowiedzialne zajęcie, wymagające ciągłej koncentracji na tym, co dzieje się w morzu, aby w razie stwierdzenia, że komuś grozi niebezpieczeństwo, w mgnieniu oka pospieszyć na ratunek.

Nowa Rada KIPH

 Nowa rada KIPH :: Fot: Marcin Torbiński

25 czerwca w siedzibie Koszalińskiej Izby Przemysłowo–Handlowej odbyło się 32. Walne Zgromadzenie. Członkowie jednogłośnie podjęli uchwały dotyczące m.in. sprawozdania z działalności izby, zatwierdzenia sprawozdania finansowego i udzielenia absolutorium Radzie KIPH, Komisji Rewizyjnej i Sądowi Polubownemu.

Walne zgromadzenie to okazja do podsumowań zadań, jakie wykonała Koszalińska Izba Przemysłowo–Handlowa w ostatnim roku. Jedną z większych zmian była zmiana siedziby na jedną z najbardziej prestiżowych lokalizacji w Koszalinie. Tych działań w 2018 roku było o wiele więcej. – W ubiegłym roku warto wspomnieć o konferencji nowoczesnych rozwiązań dla inżynierów, wraz z giełdą karier dla studentów. Spotkanie organizowane było we współpracy z Wydziałem Mechanicznym Politechniki Koszalińskiej, zorganizowano konkurs oraz uroczystą galę „Koszaliński Denar Nagroda Gospodarcza Roku 2017”, konsekwentnie realizowano cykl spotkań „Kulturalnie o Biznesie”– opowiadał Piotr Huzar, prezes zarządu Koszalińskiej Izby Przemysłowo–Handlowej.

Rower miejski z zadyszką

 Rower miejski :: Fot: Magda Pater

Koszaliński Rower Miejski działa już ponad rok. Jest on jednym z 39 podobnych systemów w Polsce. Portal Dadelo, zajmujący się rowerami pożyczanymi na czas, dokonał profesjonalnego rankingu wszystkich systemów. Jak wypadł Koszalin?

Okazuje się, że nie najlepiej. Mimo zachwytów władzy o niezwykłej popularności roweru i jego dobrej organizacji okazuje się, że nie jest wcale tak różowo. Tak jak pisaliśmy już wcześniej, sam pomysł roweru miejskiego jest bardzo dobry jednak zagęszczenie stacji jest tak małe, że skutecznie ogranicza wykorzystywanie go w pełni. Raport tylko to potwierdza.

Gorąca dyskusja o „dwudziestce”

 Ulica Jabłoniowa :: Fot: Magda Pater

Długo oczekiwany autobus, łączący dwie części Rokosowa, sięgającego od Lubiatowa do cmentarza komunalnego, wciąż budzi emocje. Na ostatniej sesji radni przyjęli projekt uchwały w sprawie utrzymania przystanków, ale z poprawką, którą zgłosił radny Tomasz Bernacki. Oznacza ona, że nowa linia nie będzie kursować przez ul. Zieloną i ul. Jabłoniową, o co w konsultacjach społecznych prosili sami mieszkańcy tej części Koszalina. Za to inni byli tej trasie przeciwni.

Początkowo autobus linii nr 20 miał wozić pasażerów od czerwca. Miejski Zakład Komunikacji, podając w maju tę informację, poprosił mieszkańców o uwagi i opinie do proponowanej trasy. Pierwotnie miała ona prowadzić od ul. Sianowskiej przez ul. Dębową, św. Wojciecha, ul. Zwycięstwa, ul. 4 Marca, ul. Sybiraków i ul. Paderewskiego do ul. Gnieźnieńskiej. Zgodnie z prośbami mieszkańców, autobus, jadący raz na godzinę, wjeżdżałby też w boczne ulice, na których nie było do tej pory przystanków. Ich przygotowaniem zajmuje się Zarząd Dróg i Transportu, dlatego kursowanie autobusu miało opóźnić się o miesiąc ze względu na większą liczbę przystanków, na których wykonanie trzeba ogłosić przetarg.

Nieustająca walka Gabrysia

 Gabryś :: Fot: Archiwum domowe

Gabryś jest niezwykle radosnym 5-latkiem, który tak jak jego rówieśnicy lubi się bawić, śmiać, a niekiedy płatać figle. Niestety, ze względu na pogarszający się stan zdrowia wkrótce może go czekać poważna operacja – wycięcie guza mózgu. To jednak nie wszystko...


Chłopiec, który waży nieco ponad 13 kg, ma coraz większe problemy z układem trawiennym. Na jelicie znaleziono zmiany. Na początku lipca, podczas gastroskopii oraz kolonoskopii okaże się, na ile są one poważne. Nerki na razie są zdrowe, chociaż 5-latek ma kiepskie wyniki, wydala w moczu dużo wapnia i fosforu. Gabryś jest na połączonej diecie bezglutenowej z niskopurynową (ograniczenie ilości kwasu moczowego).

Strona 1 z 1386

Oglądasz teraz: Start