• Kategoria: News
  • Odsłony: 208

Bo najpiękniejsze jest zdrowie

Pogoda nie rozpieszczała, ale za to dopisywały humory. W sobotę na Rynku Staromiejskim zrobiło się różowo, bo panie, które wzięły udział w I Marszu Różowej Wstążki, wzięły sobie do serca prośbę organizatorów i zadbały o różowe akcenty. Ale najważniejszy był cel akcji: zachęcenie kobiet do przeprowadzania badań profilaktycznych pod kątem nowotworu piersi.

Ten marsz w Koszalinie został zorganizowany po raz pierwszy. Podglądając koleżanki ze Szczecina, koszalinianki postanowiły przenieść akcję na nasz grunt. Pogoda była kapryśna, ale uczestniczki (i uczestnicy) nie kaprysili, bo ważna była idea. I wypaliło, jak potwierdza Magdalena Młynarczyk-Wezgraj, organizatorka: – I Marsz Różowej Wstążki w Koszalinie był wspaniały! – opowiada o emocjach i podsumowuje: – Udało się wszystko, poza pogodą, ale na pogodę wpływu nie mamy. Zainteresowaniem cieszyły się wszystkie stoiska naszych partnerów – konsultacje z położnymi, edukatorkami z sanepidu i NFZ, specjalistkami z Międzynarodowego Centrum Onkologii, amazonkami, hospicjum czy z przedstawicielką sklepu medycznego, która udzielała fachowych porad dotyczących współczesnych możliwości dbania o siebie w chorobie i po zakończeniu leczenia.

Nie zabrakło atrakcji towarzyszących: – Było też duże zainteresowanie stroną rekreacyjno-rozrywkową, tzn. stoiskiem Nauki dla Środowiska, Aktywnego Koszalina, obu bibliotek i oczywiście Kuchni Społecznej z wegańskim jedzeniem. Kapitalną niespodzianką był flash mob Ani Wojnarowskiej i odwiedziny Cukina z jego pracą, dotyczącą profilaktyki nowotworów – opowiada Magda Młynarczyk-Wezgraj. – Dużą satysfakcję dał mi ekspercki panel dyskusyjny, gdyż cieszył się zainteresowaniem – i prelekcje, i indywidualne konsultacje po zakończeniu. Mimo deszczu przeszliśmy (i przejechaliśmy specjalnym autobusem MZK) w bardzo różowym i wesołym marszu z transparentami przypominającymi o tym, co najważniejsze, że żyć trzeba tu i teraz, że warto się badać i że rak to nie wyrok.
Dało się zauważyć maszerujące panie w kwiecie wieku, ale – co niezwykle istotne – nie zawiodła też młodzież: – Szczerze zaskoczyło mnie zaangażowanie młodzieży wolontarystycznej ze Szkoły Podstawowej Sportowej, która wraz z opiekunką była z nami przez cały czas – od rozstawiania namiotów rano, przez wszystkie atrakcje, aż po sprzątanie placu po imprezie. I wiedzieli, po co są i mieli sporo do powiedzenia na temat wolontariatu czy chorób onkologicznych. To bardzo świadome dzieciaki! Ale to zaangażowanie ogarnęło sporo osób – jakby wszyscy (przedstawiciele biznesu, organizacji pozarządowych, mediów) zdawali sobie sprawę, że z rakiem łatwiej walczyć wspólnie. Mieliśmy ogromną liczbę sponsorów i nagród dla uczestniczek MRW, to bardzo miłe – cieszy się organizatorka.
To był czas na rozmowy, a nawet na wyznania. Bo nic tak nie dodaje otuchy jak historia innej osoby, która zmagała się lub zmaga z podobną chorobą: – Wzruszyłam się szczególnie obecnością jednej pani, która mi powiedziała, że jest parę tygodni po operacji i że by tu prawdopodobnie nie przyszła, ale zobaczyła mnie w mediach i pomyślała, że skoro taka fajna dziewczyna robi akcję związaną z profilaktyką nowotworową, to warto tu być. I wiem, że nasz wysiłek organizacyjny ma sens, że o raku trzeba mówić jak najwięcej. Dlatego planujemy już przyszłoroczny Marsz Różowej Wstążki – żeby jeszcze głośniej mówić o tym, że nasze zdrowie jest w naszych rękach, też tych badających co miesiąc swoje piersi – już dziś zapowiada Magdalena Młynarczyk-Wezgraj.
Marzena Tkaczyk razem z grupą pań z Fundacji Aktywny Koszalin, jak zawsze przy okazji ważnych i potrzebnych akcji, zaangażowała się w tę z różem w tle: – Co trzeba zrobić, by być dobrą mamą, żoną, babcią, dziewczyną, przyjaciółką? Trzeba zadbać o swoje zdrowie! Zaganiane na co dzień zapominamy o nas samych, o naszym zdrowiu. Marsz Różowej Wstążki to moment, aby przypomnieć wszystkim kobietom o tym, że piersi, którymi karmimy i do których tulimy najbliższych, wymagają regularnej kontroli – opowiadała. – Ubrane na różowo z uśmiechem na ustach i tabliczkami w rękach z hasłami takimi jak „Zadbaj o swoje zdrowie”, „Badaj się” i wielu innymi przeszłyśmy przez ulice naszego miasta Koszalina, aby głośno krzyczeć, że rak nie wybiera, a najpiękniejsza kobieta to zdrowa kobieta!
Wolontariuszki z Aktywnego Koszalina trzy tygodnie wcześniej przygotowały w Pracowni Czwarte Niebo 200 sztuk serc do pomalowania przez uczestników marszowego miasteczka. Był na nich napis „Koszalin” oraz data 15.10. To wspaniała pamiątka z imprezy.

Joanna Wyrzykowska

Fot. Magda Pater

 

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.