• Kategoria: News
  • Odsłony: 106

Żeby zawsze „Zdążyć z miłością”

Do tych mieszkań chronionych trafiają bezdomne kobiety w trudnej sytuacji życiowej. Mamy z dziećmi, które uciekają od przemocy, alkoholu, narkotyków, przed wojną w poszukiwaniu lepszego życia dla swoich dzieci i siebie. W fundacji „Zdążyć z miłością” otrzymują pomoc, ciepło i troskę. Zyskują dobry start w nowe życie.

W minioną sobotę, 12 listopada, w Filharmonii Koszalińskiej obył się VII koncert charytatywny na rzecz podopiecznych fundacji. Dodajmy, że wydarzenie to cieszyło się olbrzymim zainteresowaniem i połączone był z kiermaszem świątecznych ozdób. Ponadto wolontariusze prowadzili kwestę do puszek – to właśnie dzięki dobrym sercom ludzi możemy działać – przyznawała prezes Fundacji „Zdążyć z miłością” Małgorzata Kaweńska-Ślęzak. – Do tej pory pomogłyśmy ponad 40 kobietom i 60 dzieci, które nie miały dokąd pójść i potrzebowały naszego wsparcia. Działalność ciągle się rozszerza, bo naszymi podopiecznymi są nie tylko mamy z dziećmi, ale i chore dzieci, osoby samotne, z niepełnosprawnościami, ale także uchodźczynie z Ukrainy. Staramy się wciąż reagować na bieżąco, słuchać otoczenia, ludzi, być wrażliwe na ludzką krzywdę i wtedy szukamy nowych rozwiązań i sposobów pomocy. Naszym najnowszym pomysłem jest utworzenie Zakładu Aktywności Zawodowej. Ma powstać przy Orlej 2 w Koszalinie.

Ważne usamodzielnienie
Zakład Aktywności Zawodowej dla osób z niepełnosprawnościami będzie pierwszym tego typu zakładem w Koszalinie. To miejsce, w którym potrzebujący będą mogli nauczyć się konkretnych umiejętności, tak by później odnaleźć się na rynku pracy, usamodzielnić się. – Obecnie zbieramy środki na remont obiektu przy ulicy Orlej 2, który ma powierzchnię prawie 1000 metrów kwadratowych – podkreśla prezes fundacji. – Chcemy w tym miejscu stworzyć przyjazną i bezpieczną przestrzeń. Chcemy tam zatrudnić 50 osób, to będzie takie małe przedsiębiorstwo, ale dla nas duże wyzwanie. Czujemy, że musimy to zrobić, bo taka przestrzeń dla osób z niepełnosprawnościami jest niezbędna. Zawsze działamy tak, by zdążyć z pomocą, z miłością.

By być zawsze krok przed
W swojej historii fundacja zrealizowała – i nadal realizuje – wiele ważnych społecznie projektów na terenie naszego miasta. Warto tutaj wspomnieć o mieszkaniach chronionych, czyli lokalach mieszkalnych, przygotowanych dla osób, które uczą się samodzielnego życia. Wiele bowiem kobiet znajduje się w sytuacjach kryzysowych, spowodowanych sytuacją rodzinną lub zdrowotną, co w konsekwencji utrudnia normalne funkcjonowanie, a często wręcz je uniemożliwia. Dlatego potrzebne jest mieszkanie ochronne, gdzie spokojnie mogą zacząć układać sobie życie. W mieszkaniach udziela się wielu wolontariuszy, także pomagających podczas koncertu. Z puszką kwestowała m.in. Aleksandra Czubak z córką Aleksandrą. – Mam kontakt z mamami, te historie są bardzo trudne, bo w tle jest przemoc, alkohol, narkotyki. Pomagam w fundacji, bo czuję, że tak powinnam. Sama mam córkę i nie wyobrażam sobie sytuacji, że zostaję z dnia na dzień bez dachu nad głową albo muszę uciekać z kraju. Każda kobieta to inna historia, w tym są dzieci i tak naprawdę tylko miłość, troska i pomoc może te sytuacje zakończyć szczęśliwie. Na szczęście jest fundacja.
– Celem pobytu w mieszkaniu chronionym jest zapewnienie kobietom i ich dzieciom niemącym własnego mieszkania godnych warunków życia w środowisku zbliżonym do domowego oraz przygotowanie matek do samodzielnego życia w drodze realizacji indywidualnego programu usamodzielniania i wychodzenia z kryzysu – informuje fundacja. Pierwsze mieszkanie chronione w Koszalinie zostało oddane do użytku w 2015 roku, drugie rok później.
Milena, uczennica ZS nr 1 w Koszalinie, jest wolontariuszką od niedawna. – Namówiła mnie koleżanka z klasy, jest tu świetna atmosfera, by się realizować jako wolontariusz. Mogę pomagać, udzielać się, w fundacji panuje rodzinna atmosfera – podsumowuje.
Koncert okazał się sukcesem nie tylko muzycznym, ale i finansowym. Organizatorom udało się zebrać aż 60.658,15 zł, co stanowi nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę sytuację finansową wielu rodzin w naszym kraju. Pokazuje to jednak, że serca (i portfele) koszalinian pozostają otwarte na potrzebujących, nawet w tak trudnych i wymagających chwilach. Podczas koncertu nie zabrakło największych przebojów Andrzeja Piasecznego – zarówno tych spokojnych, jak i porywających publiczność swoim rytmem i ekspresją. Osoby, którym udało się dostać na koncert, doskonale się bawiły. – Bardzo lubię Andrzeja Piasecznego, szczególnie jego najnowsze przeboje. Mają w sobie takie ciepło i coś, co sprawia, że człowiekowi poprawia się humor, nawet jeśli ma jakieś problemy i smutki, a mogę jednocześnie pomóc – przyznawała jedna z uczestniczek koncertu.
Fundacja „Zdążyć z Miłością” działa w Koszalinie od 2014 roku. Jest organizacją pozarządową non profit, nastawioną na pomoc drugiemu człowiekowi. Jak można przeczytać na stronie fundacji, powstała ona dzięki „inicjatywie Małgorzaty Kaweńskiej-Ślęzak, która dostrzegła ważny problem będąc wolontariuszką położną w Domu Samotnej Matki w Koszalinie. Oto matki z małymi dziećmi opuszczające placówki całodobowej opieki społecznej, nie mają się gdzie podziać. Bez dachu nad głową, bez pracy i pieniędzy nie poradzą sobie w samodzielnym życiu. Trzeba im podać pomocną dłoń”. Do wyciągnięcia pomocnej dłoni pani Małgorzata namówiła swojego męża i przyjaciół, którzy razem założyli Fundację „Zdążyć z miłością”. Wśród osób od początku zaangażowanych w jej działalność znajdują się Justyna Śmidecka, Alina Konieczna, Urszula Łumianek, Kamila Siudowska i Dagmara Fedorczyk.
Innym ważnym projektem jest Świetlica „Przystanek pod niebem”. Podopieczni fundacji mogą tam spotkać się ze specjalistami, spędzić czas wolny, zorganizować święta czy wyprawić dzieciom urodziny. Prowadzone są tam także działania integrujące.
Nie sposób nie wspomnieć o akcji „Zjedz obiad z seniorem”, skierowanej nie tylko do najstarszych mieszkańców Koszalina. – Pomysł polega na tym, że raz na tydzień, w niedzielę, wolontariusze fundacji odwiedzą starsze osoby samotne z Koszalina. Wspólnie zjedzą obiad, przy okazji rozmawiając. Obiady te miałyby pochodzić z lokalnych lokali gastronomicznych: barów czy restauracji, które zechcą pomóc samotnym osobom starszym na zasadzie nieodpłatnej darowizny obiadu. Każda restauracja sama deklaruje, ile takich obiadów może przygotować co tydzień – można przeczytać na stronie fundacji.

Marcelina Marciniak

Fot. Marcin Torbiński

 

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.