Miasto - Tygodnik Koszaliński

Mieszkać, jak to łatwo powiedzieć

   Brakuje nam chodników   ::  Fot:   Mariusz Czajkowski

1337 rok – to data pierwszej wzmianki o Lubiatowie, kiedy we wsi wyznaczono punkt graniczny. Samą nazwę wieś zyskała w 1948 roku, a w 1989 została (wraz z Dzierżęcinem) przyłączona do miasta.

Mieszkańcy cieszą się, że to teren zielony, który przyciąga turystów, także tych na rowerach.  - Mamy tu cudowne krajobrazy, łąki, lasy i jeziora – mówi Tomasz Brzęczek, przewodniczący Rady Miejskiej. I faktycznie, kto przemierza miejskie okolice na rowerze, może potwierdzić – na Lubiatowo jeździ sporo cyklistów.

Komunikacja

Komunikacja werbalna i niewerbalna. Mailowa, telefoniczna, sms-owa. Bezpośrednia i z pomocą komunikatorów. Codziennie komunikujemy się na przeróżne sposoby, jednak od czasu do czasu coś zawodzi.

Zawiodła np. komunikacja między koszalińskimi strażakami a Urzędem Miejskim. W Wodnej Dolinie odbyły się ćwiczenia połączone z pokazami dla uczniów na temat bezpieczeństwa na lodzie. Nad koszaliński zalew zjechały wszystkie miejskie zastępy. Strażacy zaprezentowali jak ratować człowieka w wodzie, pod którym zarwał się lód. Zabrakło jedynie odbiorców.

Dziecięce spotkania

Klub „Kanion" przyjmuje też zapisy na zajęcia „Dziecięce spotkania z zabawą". Zajęcia będą się odbywać we wtorki, środy i czwartki od godz. 10 do 13.

Klub zaprasza dzieci w wieku od 3 do 5 lat na zabawy ogólnorozwojowe, będą m.in. uczyć się integracji w grupie, poznają różne piosenki i wierszyki. Bliższe informacje nr tel. 94 343-50-52 lub 94 343-80-96.

Angielski „Na Pięterku”...

Centrum Rozrywki „Na Pięterku” KSM „Przylesie”, ul. Jana Pawła II 15A  prowadzi zapisy  na  indywidualne i grupowe zajęcia nauki języka angielskiego.

Kursy na poziomie podstawowym, średnio zaawansowanym i zaawansowanym przeznaczone są dla dzieci w wieku 2-5 lat,  5-6 lat, uczniów szkół podstawowych, młodzieży, osób dorosłych oraz seniorów. Informacje i zapisy w siedzibie placówki lub telefonicznie:  94 345 42 06, 94 343 80 95.

Naucz się angielskiego

Klub „Przylesie” przy ul. Makuszyńskiego 2 zaprasza dorosłych na naukę języka angielskiego. Zajęcia odbywają się w środy o godz. 18.

Zapisy w klubie lub pod numerem tel. 94 34 530 68.

Pomaluj z nami!

Klub Kanion, ul. Krzyżanowskiego 26, zaprasza na kurs z rysunku i malarstwa na zajęcia dla dorosłych i młodzieży, które odbywają się w dwóch grupach, środy o godz. 17.15 i w czwartki o godz. 10.

Gwardia rozgromiona w Malborku

   AKCJI   ::  Fot:   Mariusz Czajkowski

Bardzo słaby występ zanotowali szczypiorniści Gwardii Koszalin w kolejnym meczu pierwszoligowym, w którym zmierzyli się na wyjeździe z zespołem Polski Cukier Pomezania Malbork. Koszalinianie przegrali wysoko, bo aż 20:37.
Tylko przez pierwszych dwanaście minut Gwardia prowadziła wyrównaną grę z wyżej notowanymi rywalami, a w 4 minucie wygrywała nawet 3:1. Później rozpoczęła się dominacja zespołu z Malborka, który z każda minutą powiększał swoją przewagę. Jedynym zawodnikiem w szeregach koszalińskiego zespołu, który starał się nawiązać walkę z przeciwnikami był Adam Laskowski. Nie można było też mieć większych pretensji do bramkarzy Gwardii. Pozostali generalnie zawiedli.

Przerwana seria zwycięstw Energa AZS

Lider rozgrywek PGNiG Superligi piłki ręcznej kobiet zespół MKS Perła Lublin przerwał serię zwycięstw Energa AZS Koszalin. Koszalińskie szczypiornistki przegrały na wyjeździe z tą drużyną 24:31.
Koszalińscy kibice po cichu wierzyli, że ich drużyna może sprawić w Lublinie niespodziankę, ale tak się nie stało. Początek spotkania wskazywał jednak na to, że są w stanie to osiągnąć. Po trzynastu minutach gry koszalinianki prowadziły bowiem 9:5. Rywalki jednak, jak na zdecydowanego lidera przystało, nie dawały za wygraną i mozolnie odrabiały straty, a w 26 minucie był już remis 13:13. Później nadal lepiej spisywały się lublinianki i odniosły w pełni zasłużone zwycięstwo.

Fantazja „no mask”

„Miałam bardzo dobrze przygotowane narty na podbieg. Wydolnościowo też byłam dobra, ale czegoś zabrakło... zaraz będę musiała pójść do trenera i spojrzeć mu w oczy” – to mówiła po przegranym sromotnie biegu Justyna Kowalczyk.

„No mask, no mask!” – krzyczał na mecie, machał rękoma i się cieszył Mateusz Sochowicz, polski saneczkarz, który pędził po lodowym torze bez ochronnej maski z prędkością ponad stu kilometrów na godzinę. „Nie da się tego inaczej opisać..., ale można się teraz wkur... porządnie i na górze rozpierdzielić ich wszystkich, i tyle! No, co mam więcej powiedzieć?!” – to słowa Adama Małysza, dyrektora polskiej ekipy skoczków.

Strona 1 z 1285

Oglądasz teraz: Start